Kto powinien być następnym Indianą Jonesem? Harrison Ford odpowiada w swoim stylu

Harrison Ford pojawi się na dużym ekranie jako Indiana Jones po raz piąty. Dziennikarz "Today" postanowił zapytać prawie 77-letniego aktora, kogo widziałby jako swojego następcę. Ford opowiedział: "Nikogo".

I trudno mu się dziwić - odkąd Harrison Ford w 1981 roku zagrał w filmie "Indiana Jones i Poszukiwacze Zaginionej Arki", chyba istnieje tylko garstka osób, która jest w stanie wyobrazić sobie innego odtwórcę tej roli.

- Nikt nie będzie Indianą Jonesem, nie rozumiecie? Ja jestem Indianą Jonesem - zaśmiał się aktor i dodał:

Kiedy mnie nie będzie, nie będzie jego. To oczywiste.

Jakiś czas temu spekulowano, że jest możliwe "nowe otwarcie" opowieści o odważnym archeologu i w roli Indiany Jonesa miałby wtedy pojawić się Chris Pratt. Ford odniósł się do tego, chociaż... pomylił Pratta z innym Chrisem-aktorem. - Świetny sposób, by powiedzieć Chrisowi Pine'owi: "Sorry, stary!" - dodał. Tym stwierdzeniem rozbawił nie tylko dziennikarza przeprowadzającego wywiad, słychać też śmiech spoza kadru.

"Indiana Jones 5" przełożony - nie będzie premiery w przyszłym roku

Scenariusz do piątego filmu o Indianie Jonesie ma napisać Jonathan Kasdan, który pracował przy filmie o młodym Hanie Solo. Co ciekawe, jego ojciec, Lawrence, to scenarzysta "Indiany Jonesa i poszukiwaczy zaginionej arki" - pierwszej części filmowego cyklu.

Niestety, mimo że Harrison Ford potwierdził chęć udziału w filmie, a zaangażowany w produkcję jest także m.in. Steven Spielberg, nie zobaczymy produkcji zbyt prędko - niedawno planowana premiera została przeniesiona z 2019 na 2021 rok. Tym razem, po raz pierwszy, nie będzie pracował z nimi George Lucas, twórca ikonicznej postaci. Do tej pory, zanim Disney przejął firmę Lucasfilm, każdy film o Indianie Jonesie dostawał zielone światło dopiero wtedy, gdy Lucas i Spielberg wspólnie zatwierdzili scenariusz.

Ostatnio Harrison Ford pojawił się w kinach jako Indiana Jones w 2008 roku. I chociaż zrealizowany niemal 20 lat po premierze poprzedniej części "Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki" nie zachwycił ani krytyków, ani fanów serii, film przyniósł rekordowe zyski.

Więcej o:
Komentarze (67)
Kto powinien być następnym Indianą Jonesem? Harrison Ford odpowiada w swoim stylu
Zaloguj się
  • chocbynawstecznym

    Oceniono 72 razy 70

    Tak serio - może i Kryształowa czaszka nie trzymała poziomu , a Harrison Ford jest już starszy niż ruiny które bada, ale nie ma nikogo innego kto mógłby być Indy'm

  • epik73

    Oceniono 39 razy 35

    I ma racje.

  • pszczolkaprezesa

    Oceniono 38 razy 30

    I co w tym dziwnego że Indiana Jones jest jeden jedyny! Co z tego że prezesi Disney'a namaszczą jakiegoś młodzika na Indianę jak będzie to tylko nieporozumienie.
    To tak jak zrobili tego młodego Hana Solo, który nie przypomina nawet w ułamku Harrisona Forda.
    Ten synek, reżyser i scenarzysta spowodowali że wyszedł z tego gniot, a nie film o Hanu Solo.

  • tentaculus

    Oceniono 27 razy 27

    Zgadzam sie!

  • koszernywieprz

    Oceniono 24 razy 24

    Powiedział tylko prawdę.

  • bonnieblue6

    Oceniono 14 razy 14

    Mam wrażenie, że jeśli się ogoli, to nadal będzie wyglądał na nieokreślone 40 :D

  • grizz8

    Oceniono 14 razy 14

    Bo sam wygląd nie załatwia tematu. Trzeba mieć umiejętności a tego nie tylko w aktualnym Hollywood brakuje. W Polsce aktorzy grają w teatrach lub w serialach zagranicznych stacji.

  • fruqo3

    Oceniono 12 razy 12

    Beata Kempa. Co prawda ryj ma taki, ze się trampka prosi ale spokojnie można byłoby ją wyj.bac w kosmos w miejsce Hana Solo. W jedna stronę.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX