Carmine Caridi nie żyje. Aktor znany z "Ojca Chrzestnego" miał 85 lat

Carmine Caridi nie żyje. Aktor, który pojawił się w dwóch częściach "Ojca Chrzestnego", miał 85 lat. Caridi "zasłynął" także z tego, że został usunięty z listy członków Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej, przyznającej Oscary.

Carmine Caridi o kilku dni przebywał w szpitalu w związku z zapaleniem płuc, a jego menedżer poinformował, że aktor zmarł we wtorek.

Carmine Caridi nie żyje. Aktor znany z "Ojca Chrzestnego" miał 85 lat

"Od Broadwayu po film i telewizję, Carmine spędził ponad sześć dekad na bawieniu widzów i dzięki temu czuł się szczęśliwy. Będziemy tęsknić za jego talentem, dowcipem, ciepłem i urokiem. Carmine odszedł spokojnie, otoczony przyjaciółmi i rodziną w szpitalu Cedars Sinai" - poinformowano w oświadczeniu.

Caridi wystąpił w dwóch częściach "Ojca chrzestnego". W drugiej zagrał Carmine'a Rosato - młodszego z braci będących kapitanami w rodzinie Corleone. W trzeciej wcielił się w Alberta Volpe'a - inwestora w kasynie należącym do Michaela Corleone, który został zastrzelony z hotelu w Atlantic City.

W filmografii aktora znalazły się także pozycje takie jak: "Phyllis", "Starsky and Hutch", "NYPD Blue"” czy "Fame".

W 2004 roku Carmine Caridi został usunięty z listy członków Akademii przyznającej Oscary po tym, jak wyszło na jaw, że dzielił się "screenerami" (to kopia rozsyłana do ludzi z branży, którzy dzięki temu mogli zobaczyć nominowane filmy przed oficjalną premierą). Aktor musiał zapłacić 300 tysięcy dolarów kary i koszty prawników dwóch studiów filmowych.

"Ojciec chrzestny" - ebook w Publio.pl >>

- Wysyłałem kopie do brata i siostry oraz innych ludzi, których nie byłoby stać na obejrzenie filmów. Sprawiłem radość wielu osobom - mówił w wywiadzie dwa lata temu. W oświadczeniu wydanym po śmierci aktora jego menedżer twierdzi jednak, że Carmine Caridi uważał tę działalność za "swój największy błąd".

Więcej o: