"Orzeł. Ostatni patrol". Jacek Bławut kręci film o legendarnym polskim okręcie podwodnym

Jacek Bławut zaczął zdjęcia do swojego najnowszego filmu, który przedstawi widzom losy najsłynniejszego polskiego okrętu podwodnego z okresu II wojny światowej, ORP Orzeł. Film z gwiazdorską obsadą ma trafić na ekrany już w przyszłym roku.

ORP Orzeł i jego załoga przeszli do historii m.in. dzięki brawurowej ucieczce z Tallina, znalezieniu drogi do Wielkiej Brytanii bez jakichkolwiek map i zatopieniu niemieckiego transportowca Rio de Janeiro. W 1940 roku Orzeł zniknął bez śladu, kiedy to załoga patrolowała Morze Północne. Wraku statku do tej pory nie odnaleziono, a historia Orła pozostaje jedną z największych zagadek II wojny światowej. I właśnie tej legendarnej jednostce postanowił poświęcić swój najnowszy film wybitny dokumentalista Jacek Bławut.

"Orzeł. Ostatni patrol" - nowy film Jacka Bławuta

Bławut scenariusz filmu stworzył na podstawie znanych wcześniej faktów, ale udało mu się także dotrzeć do zupełnie nowych dokumentów, które dotyczą możliwego przebiegu wydarzeń, które miały miejsce przed zniknięciem okrętu. W obsadzie znaleźli się Adam Woronowicz, Antoni Pawlicki, Dawid Ogrodnik, Rafał Zawierucha,Tomasz Ziętek, Tomasz Schuchardt i Mateusz Kościukiewicz. Reżyser nie chce jeszcze zdradzić, który z nich gra dowódcę statku, komandora podporucznika Jana Grudzińskiego.

Akcja filmu "Orzeł. Ostatni patrol" przedstawi owianą tajemnicą misję najsłynniejszej polskiej łodzi podwodnej. ORP Orzeł na swój ostatni patrol na Morze Północne wypłynął z Rosyth 23 maja 1940 roku. 2 czerwca dowództwo wysłało rozkaz zmiany pozycji - załoga jednak nie odpowiedziała. Nie zaniepokoiło to nikogo, ponieważ podejrzewano, że w ten sposób załoga chroniła się przed zdradzeniem swojej pozycji niemieckim stacjom namiarowym. Orzeł miał wrócić do Rosyth 8 czerwca. 11 czerwca 1940 roku jednostka została uznana za zaginioną. Dowódca Floty Podwodnej Royal Navy w swoim podsumowaniu napisał:

Dzielność i wydajność, które towarzyszyły Orłowi przy wykonywaniu jego służby, zasługują na najwyższą pochwałę, a rola, jaka przypadła okrętowi, była bardzo wartościowym udziałem w wysiłku wojennym sprzymierzonych.

'Orzeł' kilka dni po ucieczce do Wielkiej Brytanii'Orzeł' kilka dni po ucieczce do Wielkiej Brytanii Edmund Kosiarz. Flota Białego Orła (Fleet of White Eagle) IInd Ed. Gdańsk 1981, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=1068009


Do dziś nie jest znany los załogi ani statku, rozważane są różne hipotezy. Możliwe jest, że Orzeł wpłynął na minę morską lub został zbombardowany przez niemiecki bombowiec. Zakłada się, że mogło dojść do omyłkowego storpedowania przez powracający z patrolu holenderski okręt podwodny lub omyłkowe zatopienie przez aliancki samolot patrolowy lub storpedował go niemiecki patrolowiec. Niewykluczone, że doszło do awarii lub błędu załogi w czasie manewrów.

Reżyser Jacek Bławut jest zdobywcą Polskiej Nagrody Filmowej Orzeł za "Wirtualną wojnę" oraz Srebrnych Lwów na Festiwalu Filmowym w Gdyni za "Jeszcze nie wieczór". Autorką zdjęć jest Jolanta Dylewska, która pracowała z Agnieszką Holland przy filmie "W ciemności", za który otrzymała m.in. nagrodę za najlepsze zdjęcia na Festiwalu Filmowym w Gdyni.

Kapitan marynarki Jan Grudziński - pod jego dowództwem ORP 'Orzeł' uciekł z internowania, przedarł się do Wielkiej Brytanii i zatopił ms 'Rio de Janeiro'.Kapitan marynarki Jan Grudziński - pod jego dowództwem ORP 'Orzeł' uciekł z internowania, przedarł się do Wielkiej Brytanii i zatopił ms 'Rio de Janeiro'. Jerzy Pertek: Dzieje ORP Orzeł, Gdynia 1966, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=10379458

Rekonstrukcja wnętrza "Orła" 

Budowa scenografii trwała kilka lat - filmowcy postanowili stworzyć  wierną rekonstrukcję wnętrza okrętu ORP Orzeł. W tym celu przeanalizowano całą dostępną dokumentację techniczną i konstrukcyjną polskiego okrętu podwodnego. W procesie brali udział także historycy, konsultanci i osoby, które służyły na bliźniaczym okręcie ORP Sęp. By umożliwić transport scenografii, ta została stworzona w modułach, dzięki czemu można ją wygodnie i bezpiecznie przewozić, a później montować. 

Filmowcy będą też korzystać z pierwszej zbudowanej w Polsce platformy hydraulicznej, dzięki której powstaną ujęcia pokazujące wynurzenia i zanurzenia statku, a także sceny z wybuchami bomb głębinowych. Poza halą i studiem, ekipa filmowa będzie też kręcić na Bałtyku -  w tych zdjęciach uczestniczą okręty podwodne 3. Flotylli Okrętów Marynarki Wojennej.

To nie będzie jednak pierwszy film o Orle. W 1959 roku Leonard Buczkowski razem z Januszem Meissnerem napisał scenariusz do obrazu "Orzeł", który potem sam wyreżyserował. W rolach głównych wystąpili Wieńczysław Gliński, Aleksander Sewruk, Jan Machulski czy Ignacy Machowski.

Komentarze (26)
"Orzeł. Ostatni patrol". Jacek Bławut kręci film o legendarnym polskim okręcie podwodnym
Zaloguj się
  • byann

    Oceniono 1 raz 1

    Zmierzy się z mocnym filmem. Zobaczymy, co z tego wyjdzie.
    A jeśli nie wiadomo co się stało z Orłem, to stawiam na Anglików.
    Niemcy mieliby coś w archiwach na temat zdarzenia.

  • cob22

    Oceniono 1 raz 1

    Bzdurne filmy o wielkosci przodkow, czesc nastepna. Zajmijmy sie Polska dzisiaj.

  • 1moco2

    Oceniono 1 raz 1

    Gdyby jab prócz pisania czytał, to by wiedział, że o ORP Orzeł można napisać "łódź podwodna", powinno się napisać "okręt podwodny" (bo to jednostka wojenna), ale nie wypada napisać "statek".

  • kapitan.kirk

    Oceniono 5 razy 1

    Produkcja i tak nie ma szans za granicą - jak wynika z tekstu, wskutek wyssanej z mlekiem przodków ksenofobii i mizoginii Polaków, w filmie nie zagra ani jeden czarny aktor, ani kobieta.

  • wichura

    0

    Patrząc na obsadę, do pierwszego filmu pt. "Orzeł" nie będzie miało to "podejścia". Być może technologicznie nadrobią - paroma fajerwerkami i animacjami komputerowymi...

  • tedek1

    Oceniono 4 razy -2

    Moze film bedzie na tyle rzetelny, ze pokaze, iż spoleczenstwo zaplacilo za niego tyle, ile kosztowalby zakup 2000 armatek ppanc 37mm, czy 200 samolotow PZL-24...a brak uzycia ORP "Orzeł" na Bałtyku był blamazem polskiej Marynarki Wojennej. A takich okretow mielismy wiele - 5 nowoczesnych. Wyobrazmy sobie jak wygladalby wrzesien bez tych okretow,a z bronia defensywna kupiona za rownowartosc tych okretow.
    Za wikipedia:
    "We wrześniu 1939 roku wszystkie okręty podwodne wzięły udział w obronie Wybrzeża, nie prowadząc jednak działań ofensywnych do czego były predestynowane, lecz realizując na małym obszarze typowo defensywne plany operacyjne „Worek” oraz „Rurka”, „okrężnej obrony” Helu jako głównej bazy Floty. W rezultacie, w pierwszych dniach wojny wszystkie jednostki dywizjonu były wykrywane, śledzone i atakowane przez małe okręty nawodne i lotnictwo, a incydentalnie także przez U-Booty, co doprowadziło do licznych uszkodzeń okrętów i pogorszenia stanu psychicznego załóg, a w konsekwencji do internowania ORP „Żbik” „Ryś” i „Sęp” w Szwecji, natomiast ORP „Wilk” i „Orzeł” zdołały przerwać niemiecką blokadę i przedostać się do Wielkiej Brytanii, co zakończyło istnienie dywizjonu."

  • marberlin

    Oceniono 2 razy -2

    Wszystko swietnie, ale obiektywnie rzecz biorac co ten okret dokonal oprocz brawurowej ucieczki?

  • veni.vici

    Oceniono 4 razy -4

    A czego jeszcze nie wiemy o legendarnym polskim okręcie, który zaginął, zamiast nas obronić przed Kriegsmarine? wszystko w Polsce to pozory i atrapy...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX