Twórcy obsypywanego nagrodami serialu HBO szukali inspiracji u Andrzeja Wajdy. Jeśli nie znacie "Barry'ego", pora to zmienić

17 nominacjami do nagród Emmy 2019 mogą się pochwalić twórcy serialu HBO "Barry". Perypetie płatnego zabójcy, który pragnie zostać aktorem, podbiły serca widzów w USA. Bill Hader, reżyser, scenarzysta i odtwórca głównej roli, podzielił się w jednym z wywiadów swoimi inspiracjami z 2. sezonu produkcji. Weny dodawał mu m.in. Andrzej Wajda.

Obok serialu HBO "Barry", który w Stanach zgarnia wyróżnienie za wyróżnieniem, nie można przejść obojętnie. Tym bardziej że twórcy, Bill Hader i Alec Berg, czerpią od najlepszych. Hader przyznał, że pracy pracy nad jednym z odcinków serialu, który nominowano do tegorocznej nagrody Emmy za najlepszy scenariusz komediowy, inspirował się filmami Andrzeja Wajdy. "Barry" ma aż 17 szans na zdobycie nagród Emmy - kilka tygodni przed galą zwyczajnie trzeba się z nim zapoznać.

"Barry". Płatny zabójca lawiruje między pistoletem a kurtyną: "Nie mogę robić obu rzeczy naraz?"

Dla płatnego mordercy Barry'ego Berkmana to miała być po prostu kolejna robota. Do zabicia: aktor z Los Angeles sypiający z żoną mafiozy. Barry rusza za nim na zajęcia teatralne... i odkrywa w sobie zalążek pasji do sceny. Pogodzenie tych dwóch biegunów będzie dla weterana wojennego z burzliwą przeszłością o wiele trudniejsze, niż by tego chciał. Tak zaczyna się pierwszy sezon "Barry'ego". 

Brzmi jak świetny materiał na komedię, którą "Barry" bez wątpienia jest, ale tylko momentami. Trudno zamknąć ten serial w ramach konkretnego gatunku - zabawne sceny początkowo są przeplatane ujęciami tęsknych marzeń mężczyzny, który chciałby wieść normalne życie, mieć rodzinę i nie być skazanym na zabijanie. Im dalej w las, tym ciemniej - kiedy Barry nie zabija, wracają do niego wizje mrożących krew w żyłach chwil z nieodłączną bronią w dłoniach. Barry miota się między dwiema diametralnie różnymi rzeczywistościami, które z czasem się zazębiają... i to o wiele za blisko. Główny bohater serialu HBO wielokrotnie podejmuje okrutne, ale konieczne dla własnego przetrwania decyzje. Choć widz teoretycznie chciałby kibicować Barry'emu, momentami podczas oglądania nerwy mogą po prostu puszczać. Stopniowo także w nas narasta wewnętrzny konflikt, który nie znika do samego końca serialu.  

"Barry". Kapitalna obsada z Billem Haderem u steru

Bill Hader zachwyca jako Barry Berkman - aktor w USA jest najlepiej znany z wieloletniego stażu w programie "Saturday Night Live", gdzie przechodził najróżniejsze transformacje i dawał upust zachwycającej umiejętności wchodzenia w dowolną postać całym sobą. Poza telewizją wystąpił m.in. jako dorosła wersja Finna Wolfharda w filmie "To 2". W "Barrym" prezentuje prawdziwy aktorski popis - od stóp do głów stworzył pełnego sprzeczności, beznadziejnie zagubionego bohatera. Z jednej strony to złamany i wrażliwy facet szukający ukojenia po latach życia na krawędzi, z drugiej - bezwzględny zabójca, który załatwi kilkoma kulkami każdego, kto stanie mu na drodze. Hader zbiera to wszystko i opakowuje swoją fantastyczną charyzmą. Uwaga: po "Barrym" oglądanie skeczy z "SNL" nie jest już takie jak wcześniej.

Niekwestionowaną gwiazdą “Barry’ego” jest także Henry Winkler wcielający się w Gene’a Cousineau, nauczyciela aktorstwa, pod którego skrzydła przypadkowo trafia Barry. Relacja dwójki bohaterów zabiera ich do miejsca, z którego bardzo trudno będzie się wydostać. Winkler za rolę w "Barrym" otrzymał nagrodę Emmy w 2018 roku - nie bez kozery. Oprócz Winklera i Hadera w serialu występują m.in. Sarah Goldberg ("Mroczny rycerz powstaje") jako Sally Reed, aspirująca aktorka i obiekt uczuć Barry'ego; Stephen Root ("The Man in the High Castle") jako Fuches, opiekuńczy wujek Barry'ego i "menedżer" zabójczego biznesu, który z czasem pokazuje diabelskie rogi, oraz Anthony Carrigan ("The Flash") jako rozbrajający NoHo Hank, prawa ręka szefa czeczeńskiej mafii i główny, bardzo udany element komediowy w "Barrym". 

Bill Hader: "Przez cały drugi sezon oglądałem wiele filmów wojennych Andrzeja Wajdy"

Bill Hader niedawno udzielił (mocno spoilerowego) wywiadu portalowi Deadline, w którym opowiedział szerzej przede wszystkim o drugim sezonie "Barry’ego". Kolejna odsłona przygód stworzonego przez Hadera bohatera zdobyła aż 17 nominacji do nagród Emmy. Jedna z nich przypadła odcinkowi “ronny/lily”, który stanowi jeden z bardziej emocjonujących punktów całej produkcji (a jest ich naprawdę wiele). Kluczowym momentem odcinka jest szalony pojedynek Barry’ego i Fuchesa (w tej roli Stephen Root) z 11-letnią mistrzynią karate. Zapytany o to, co inspirowało go przy tworzeniu tej brawurowo zrealizowanej sekwencji, Hader odpowiedział:

Przez cały drugi sezon oglądałem wiele filmów wojennych Andrzeja Wajdy: "Pokolenie", "Kanał" oraz "Popiół i diament". Wajda używa szerokich soczewek i naturalnego światła. Pokazałem to naszej kierowniczce zdjęć Pauli Huidobro. Obejrzeliśmy niektóre z tych filmów, a przy okazji właśnie wyszła “Roma”. Nie mogę więc oglądać zakończenia odcinka "ronny/lily", gdy Barry idzie w kierunku Fuchesa i zaczyna się jazda kamery, bez myśli o tym, jak wyraźnie widać, że widzieliśmy "Romę" tydzień wcześniej.

Miłośnicy kina Andrzeja Wajdy mogą szukać podobieństw między kinem mistrza a drugim sezonem "Barry'ego" w serwisie HBO GO. Do zobaczenia w pierwszej i drugiej serii jest łącznie 16 odcinków - zapewniamy, że warto. Nawet jeśli (a może właśnie dlatego że) uczucie po zakończonym seansie nie pozwoli wam od razu spokojnie kontynuować swojego dnia. 

Więcej o:
Skomentuj:
Twórcy obsypywanego nagrodami serialu HBO szukali inspiracji u Andrzeja Wajdy. Jeśli nie znacie "Barry'ego", czas to zmienić
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX