"Boże Ciało" Jana Komasy zadebiutowało w Wenecji. Owacja na stojąco i umowy na światową dystrybucję

2 września na festiwalu w Wenecji został pokazany film Jana Komasy "Boże Ciało". Projekcję zakończyła owacja na stojąco, a krytycy są pod wrażeniem występu Bartosza Bieleni. Wiadomo już, że dystrybutor filmu podpisał umowy na pokazywanie produkcji m.in. we Francji i Australii.

"Boże Ciało" to jeden z najbardziej wyczekiwanych filmów tego roku. Jan Komasa wziął na warsztat prawdziwą historię 18-latka, który po wyjściu z zakładu poprawczego podawał się za księdza. Dotykająca wielu istotnych dla polskiego społeczeństwa wątków i tematów tabu produkcja zaliczyła debiut na festiwalu w Wenecji. Spotkała się tam z niezwykle ciepłym przyjęciem. Film jesienią trafi do kin - nie tylko polskich.

Zobacz też: "Marriage Story". Scarlett Johansson zdradza, że przyjęła rolę w bolesnym dramacie rodzinnym Netfliksa w trakcie własnego rozwodu >>

Bardzo udana premiera "Bożego Ciała" w Wenecji - pora na świat. "Nasz film się podobał, standing ovation i gorące brawa"

Jak poinformował portal Variety, dystrybutor filmu (New Europe Film Sales) podpisał już kontrakty z firmami z Francji, Norwegii, Litwy i Australii oraz Nowej Zelandii. "Boże Ciało" zostanie pokazane również w Wielkiej Brytanii. Variety pisze, że produkcja może powalczyć o Oscara w kategorii najlepszy film zagraniczny. Nadzieje po premierze w Wenecji są spore. 

Aleksandra Konieczna, która w "Bożym Ciele" zagrała kościelną, umieściła na swoim instagramowym profilu obszerną relację z weneckiego festiwalu. Zdjęcia opatrzyła słowami:

Wenecja. Oszałamiający dzień. Nasz film się podobał, standing ovation i gorące brawa.Jestem wdzięczna Jankowi Komasie za tę propozycję i styl pracy. Dziękuję całemu naszemu teamowi za pracę i dzisiejsze flow!
 

Recenzenci wyrażają się o filmie nader pozytywnie. Świetne opinie zbiera przede wszystkim Bartosz Bielenia, wcielający się w główną postać - Daniela, który po pobycie w poprawczaku postanawia udawać księdza w małej parafii. Allan Hunter z portalu Screen Daily napisał:

Bielenia oddaje żywe emocje, których doświadcza Daniel, od wyczulenia zwierzęcia uwięzionego w zakładzie dla przestępców, po euforię, która zdaje się przepływać przez niego po wygłoszeniu porywającego kazania. Jego wierna gra i niezawodny sposób opowiadania historii przez Komasę przekonują nas, że niezbadane są ścieżki boże.

Jared Mobarak z portalu The Film Stage określił film "słodko-gorzką historią o odkupieniu" i uznał za "fantastyczny" występ Bieleni w roli osoby, która "przezwycięża niepewność i żal, by przekazać znane z własnego doświadczenia słowa ludziom, którzy zgubili własną drogę i im pomóc". Ewa Szponar z Onetu powiedziała o młodym aktorze: "(...) jest bezbłędny w roli uduchowionego dresiarza. Niezależnie od tego, czy akurat wygłasza kazanie, czy upija się do nieprzytomności" i dodała, że reżyser "trzyma rękę na pulsie młodości". 

O czym opowiada "Boże Ciało" Jana Komasy?

20-letni Daniel (Bartosz Bielenia), który w trakcie pobytu w poprawczaku przechodzi duchową przemianę, skrycie marzy, żeby zostać księdzem. Po kilku latach odsiadki chłopak zostaje warunkowo zwolniony i skierowany do pracy w zakładzie stolarskim. Zamiast się tam udać, Daniel kieruje się do miejscowego kościoła, gdzie zaprzyjaźnia się z proboszczem. Pod nieobecność duchownego chłopak zaczyna udawać księdza i pełnić posługę kapłańską w miasteczku. Od początku jego metody ewangelizacji budzą kontrowersje wśród mieszkańców, szczególnie w oczach surowej kościelnej Lidii (Aleksandra Konieczna).

Z czasem nauki i charyzma fałszywego księdza zaczynają poruszać ludzi pogrążonych w tragedii, która wstrząsnęła lokalną społecznością kilka miesięcy wcześniej. W miasteczku pojawia się dawny kolega Daniela z poprawczaka (Tomasz Ziętek), a córka kościelnej, Marta (Eliza Rycembel), coraz mocniej zaczyna kwestionować duchowość młodego księdza. Wszystko to sprawia, że chłopakowi grunt zaczyna palić się pod nogami. Rozdarty pomiędzy sacrum i profanum bohater znajduje w swoim życiu nowy, ważny cel. Postanawia go zrealizować, nawet jeśli jego tajemnica miałaby wyjść na jaw...

W filmie wystąpili też m.in. Leszek Lichota, Zdzisław Wardejn, Łukasz Simlat, Barbara Kurzaj czy Tomasz Włosok. "Boże Ciało" będzie mieć swoją polską premierę na festiwalu w Gdyni 18 września, a w naszych kinach pokaże się 11 października.  

Więcej o:
Komentarze (28)
"Boże Ciało" Jana Komasy zadebiutowało w Wenecji. Owacja na stojąco i umowy na światową dystrybucję
Zaloguj się
  • candlekeep

    Oceniono 51 razy 37

    Litości, co to jest za język? "Dziękuję całemu naszemu teamowi za pracę i dzisiejsze flow!"
    A na zdjęciu wydaje się taką fajną kobietą, z klasą... Szkoda.

  • az555

    Oceniono 35 razy 15

    słyszałem o sytuacji-niepełnosprawny psych.fiz.,umysł., -udaje polityka.Cały świat ryje ze śmiechu a on rządzi 40 mln krajem .Jest o tym film.

  • nukula4

    Oceniono 36 razy 14

    Za PRL to przestępca udawał konsula (powszechnie była wałkowana sprawa spółek z zagranicą i obcej waluty) teraz motywem przewodnim są księża i sposób wykorzystywania wiernych - żerowanie na ciemnocie, pedofilia, przemiana duchowa i wypędzanie diabła. Kogo to interesuje, to odgrzewane kotlety. Kościół się nie zmienia od 2000 lat - złodziejstwo i oszustwo to podstawa.

  • wladgad

    Oceniono 8 razy 4

    Temat tabu, aczkolwiek kolejny film o kościele, prowincji i tzw „prostych ludziach” - takie to i tabu.

  • realistas

    0

    Bogoojczyźniany gniot.

  • piopon

    Oceniono 25 razy -13

    Zagrała kościelną w tej sukience ???? Luuudzie

  • beton44

    Oceniono 39 razy -23

    Ooo - czerscy i lemingi - są na etapie mokrych majtek - film opluwający Polskę i Polaków - się spodobał w "Europie" :-)

  • zagadkowy_komandos

    Oceniono 58 razy -28

    Wzruszające. Kolejny film na temat księży i Kościoła. Ile można?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX