Znamy polski tytuł 25. filmu o przygodach Jamesa Bonda. Jest też specjalna okazja do świętowania

Poznaliśmy polskie tłumaczenie tytułu 25. filmu o Jamesie Bondzie, czyli "No Time To Die". Na szczęście obyło się bez większych niespodzianek. Informacja ta nieprzypadkowo ujrzała światło dzienne 5 października - to bowiem Światowy Dzień Bonda.

3 kwietnia 2020 roku 25. odsłona perypetii Jamesa Bonda wejdzie do polskich kin pod tytułem "Nie czas umierać". Tłumaczenie jest bezpieczne i, całe szczęście, udane - fani kwiatków w stylu "Wirujący seks" w tym przypadku muszą się obejść smakiem. Po raz ostatni jako agent 007 nie będzie miał czasu umierać Daniel Craig, na którego miejsce w nowym filmie wkroczy nieznany jeszcze kolejny odtwórca kultowej postaci Jamesa Bonda. Polski tytuł "No Time to Die" podano do wiadomości 5 października, który nie jest dla Bonda losową datą. Wtedy właśnie przypada Światowy Dzień Bonda.

Zobacz też: "No Time to Die". Świadek znalazł się na planie "Bonda" i uchwycił scenę pościgu. Jest słynny Aston Martin >>

Światowy Dzień Bonda. 57 lat temu zadebiutował pierwszy film o agencie 007

"Gwiezdne wojny" świętują 4 maja, a James Bond zaklepał 5 października. Tego dnia, w 1962 roku, odbyła się uroczysta premiera pierwszego "Bonda" – "Doktora No" z Seanem Connerym w roli głównej. W londyńskim kinie Pavilion, obok twórców filmu, pojawił się wówczas także Ian Fleming, autor książek o Bondzie. Film odniósł oszałamiający sukces – okazał się najbardziej kasowym filmem roku w USA, przy czym dochód sześćdziesięciokrotnie przekroczył jego budżet. Kolejne części serii cieszyły się nie mniejszą popularnością. Do najnowszych przykładów trzeba zaliczyć 24. "Bonda", czyli "Spectre", który przyniósł 880 mln dolarów i był numerem jeden box office’u w 81 krajach. Nie można zapomnieć także o "Skyfall", 23. filmie z cyklu, który zarobił na całym świecie 1,1 mld dolarów. Można się zatem spodziewać, że również "Nie czas umierać" osiągnie świetne wyniki - tym bardziej że apetyt na tę produkcję rośnie w miarę jedzenia.

Zobacz też: Bond powinien być kobietą? Tak twierdzi Pierce Brosnan - "Chłopcy, zejdźcie z drogi. Czas na kobietę!" >>

O czym opowie 25. część przygód Jamesa Bonda? Nadchodzą zmiany

James Bond opuszcza czynną służbę i cieszy się spokojnym życiem na Jamajce. Tymczasem jednak jego stary przyjaciel Felix Leiter z CIA zwraca się do niego o pomoc. Misja uratowania porwanego naukowca okazuje się o wiele bardziej zdradliwa, niż mogłoby się wydawać i naprowadza agenta 007 na ślad tajemniczego złoczyńcy, dysponującego nową, niezwykle niebezpieczną technologią (w tej roli Rami Malek).

Oprócz Daniela Craiga i wspomnianego Ramiego Maleka w obsadzie "Nie czas umierać" znaleźli się aktorzy z „Bondowskiej rodziny”: Ralph Fiennes, Naomie Harris, Rory Kinnear, Léa Seydoux, Ben Whishaw i Jeffrey Wright, a dołączyli do nich Ana de Armas, Dali Benssalah, David Dencik, Lashana Lynch czy Billy Magnussen. Wiadomo, że w jakiejś formie do "Bonda" powróci Christoph Waltz i odgrywana przez niego w "Spectre" postać Blofelda. 

"Bond 25" doświadczył do tej pory pasma niepowodzeń. Najpierw z pracy nad filmem zrezygnował reżyser Danny Boyle, ale na szczęście zastąpił go świetny Cary Joji Fukunaga. Potem Daniel Craig tak zwichnął kostkę, że musiał przejść operację. Do kompletu nieszczęść doszła eksplozja na planie, w efekcie której członek ekipy został ranny. Potem okazało się, że pewien wojerysta zainstalował w londyńskim studio kamerę w damskiej toalecie, a z udziału w produkcji zrezygnowała legendarna Grace Jones.

Wygląda jednak na to, że mimo przeciwności losy zdjęcia zostały ukończone. Pozostaje zatem jedynie czekać na kwietniową premierę. 

Więcej o:
Komentarze (1)
Znamy polski tytuł 25. filmu o przygodach Jamesa Bonda. Jest też specjalna okazja do świętowania
Zaloguj się
  • jeak

    Oceniono 6 razy 6

    "wojerysta" - a nie można tak po prostu po polsku >>>podglądacz. To jest zaśmiecanie języka!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX