Nicolas Cage i nadchodząca rola życia. Aktor zagra samego siebie w filmie o sobie

Nicolas Cage może się pochwalić naprawdę szerokim emploi. Zagrał bowiem w 106 filmach i konsekwentnie powiększa tę liczbę. The Hollywood Reporter podaje, że przed Cage'em kolejne, być może największe aktorskie wyzwanie - tym razem wcieli się w samego siebie w produkcji "The Unbearable Weight of Massive Talent", która jest hołdem dla jego filmografii.

Od pewnego czasu Cage skacze od jednej niskobudżetowej produkcji do drugiej, a jego ostatnim dużym filmem był "Ghost Rider 2" z 2011 roku (choć ciekawym epizodem był horror "Mandy" z 2018 roku). Według informacji portalu The Hollywood Reporter szykuje się jednak konkretna zmiana, bo Cage teraz weźmie na warsztat jedną z najsłynniejszych postaci nowego Hollywood, czyli samego siebie. W wolnym tłumaczeniu tytuł nadchodzącego projektu Nicolasa Cage'a brzmi "Nieznośna ciężkość ogromnego talentu" - skojarzenia z książką Milana Kundery jak najbardziej na miejscu. 

Zobacz też: Nicolas Cage wybrał się kiedyś na poszukiwania świętego Graala. Twierdzi, że go znalazł >>

Nicolas Cage jako Nicolas Cage kłócący się z Nicolasem Cage'em z lat 90.

"The Unbearable Weight of Massive Talent" przedstawi Nicolasa Cage'a w pogoni za rolą u Quentina Tarantino - osobiście aktor nigdy nie współpracował z twórcą "Pewnego razu... w Hollywood", ale nie ukrywa, że chętnie skorzystałby z okazji, gdyby takowa się nadarzyła. W filmie "The Unbearable Weight (...)" główny bohater oprócz marzeń o występie u Tarantino musi nawigować bardzo trudną relację z nastoletnią córką. Cage'owi zdarza się rozmawiać ze swoim wcieleniem z lat 90., które wjeżdża mu na ambicję, bo teraz robi za dużo słabych filmów i nie jest już taką gwiazdą, jak kiedyś.

Postać Cage'a ma ogromne długi i chwyta się, czego może, dlatego zgadza się wystąpić na urodzinach meksykańskiego miliardera za milion dolarów. Mężczyzna jest wielkim fanem aktora i ma cichą nadzieję, że pokaże mu scenariusz, nad którym pracuje. Kiedy panowie odnajdują wspólny język, Cage dostaje informację od CIA, że nowy znajomy jest tak naprawdę szefem mafii i porwał córkę prezydenta-elekta Meksyku. Aktor zostaje więc - a jakże - zwerbowany przez CIA do działań wywiadowczych. Tymczasem mafiozo jakimś cudem przywozi do swojej rezydencji córkę i żonę Cage'a w celu pojednania rodziny. Kiedy życie najbliższych jest w niebezpieczeństwie, Nicolas Cage "odgrywa rolę życia".

Film Cage'a w oczywisty sposób nawiązuje do wielu słynnych produkcji z jego udziałem, m.in. "Zostawić Las Vegas", "60 sekund" i "Bez twarzy". The Hollywood Reporter pisze, że sam fakt, że scenariusz "The Unbearable Weight (...)" spotkał się z ogromnym zainteresowaniem w Hollywood to przewrotne zrządzenie losu, bo Tom Gormican i Kevin Etten napisali go czysto dla próby swoich sił, jako "list miłosny" do twórczości Nicolasa Cage'a - na początku nikt nawet nie myślał o tym, żeby faktycznie zaangażować aktora do produkcji.

Cage dał się jednak przekonać (szczególnie że w grze jest gaża oscylująca wokół tej, którą otrzymał za "Skarb Narodów", czyli ponad 20 mln dol.), a studio Lionsgate po długiej batalii o to, kto zrealizuje projekt, prowadzi ostateczne negocjacji z twórcami. Nasza ciekawość jest bez dwóch zdań rozbudzona - pozostaje czekać na pomyślny rozwój wydarzeń.

Więcej o:
Komentarze (23)
Nicolas Cage i nadchodząca rola życia. Aktor zagra samego siebie w filmie o sobie
Zaloguj się
  • brunschwick

    Oceniono 5 razy 5

    Nie nadaje się. Przecież wcale nie jest do niego podobny.

  • ps11111ps

    Oceniono 5 razy 5

    Na usta cisną sie pytania o to kto jest
    1. producentem filmu
    2. Scenarzystą
    3. Reżyserem

    Czyżby również sam Nicolas?

  • voyteko

    Oceniono 1 raz 1

    czy zagra tez swoja zone?...

  • 0roman0

    Oceniono 3 razy 1

    Cage podobnie jak Travolta to żywy przykład jak z dobrego aktora który gra w dobrych filmach można spaść do III ligi. "Ghost Rider 2" to jeden z najgorszych filmów ostatnich 10 lat. Totalna porażka.

  • sirius_philips

    0

    Było coś podobnego w 'Being John Malkovich' z Johnem Cusackiem :)

  • boo-boo

    Oceniono 1 raz -1

    No faktycznie szczyt trudności zagrać samego siebie............

  • tygrysio_misio

    Oceniono 7 razy -1

    Jestem pewna, że nawet grając samego siebie jest w stanie schrzanić to :-)
    Toż on jest sztywny jak pal. W "Peggi Sue wyszła za mąż" i "Wpływie księżyca" jeszcze się ruszał, ale potem było tylko gorzej. On nigdy nie grał, a po prostu był...sztywny.
    Jedyny jego wpływ w kinematografię to kumplowanie się z Saunem Pennem i wprowadzenie go do branży.

  • antykonformista

    Oceniono 1 raz -1

    W ostatnich latach grał w Snowdenie, a to jednak Oliver Stone reżyserem, Joseph Gordon-Levitt w tytułowej roli i 40 milionów dolarów budżetu. Gra tam też syn Clinta Eastwooda i sporo znanych aktorów (między innymi ten co gra nowego Spocka w StarTrekach). To nie jest duży film?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX