EnergaCamerimage 2019. Edward Norton w Polsce: Zanim zrobisz film, musisz wiele oszukiwać

Edward Norton odwiedził Polskę w ramach festiwalu EnergaCamerimage 2019, gdzie 16 listopada odbierze Nagrodę im. Krzysztofa Kieślowskiego. W przedostatni dzień wydarzenia Norton zaprezentował swój najnowszy film "Osierocony Brooklyn" i opowiedział o jego powstawaniu.

Edward Norton został uhonorowany wyróżnieniem, które - jak piszą organizatorzy festiwalu EnergaCamerimage - jest przyznawane "nonkonformistycznym aktorom, którzy podzielają pasję polskiego filmowca [Krzysztofa Kieślowskiego] do eksplorowania tego, co widzialne i niewidzialne". 15 listopada, przed odebraniem nagrody przez aktora, w Toruniu odbyła się projekcja filmu "Osierocony Brooklyn", w której oprócz Edwarda Nortona wziął udział operator Dick Pope. 

Zobacz też: Quentin Tarantino przyjedzie do Polski. Odbierze nagrodę w Toruniu

EnergaCamerimage 2019. Edward Norton o "Osieroconym Brooklynie": Nikt nie mógł powiedzieć, że nie wie, co robi

Magdalena Drozdek z WP relacjonuje, że na spotkanie z Edwardem Nortonem czekała ogromna kolejka. Było warto, bo reżyser, scenarzysta i odtwórca jednej z głównych ról w "Osieroconym Brooklynie" zaczarował publiczność. Wraz z Dickiem Pope'em, stałym gościem Camerimage, opowiadał o pracach nad filmem, który jest adaptacją powieści Jonathana Lethema. Norton powiedział, że od samego początku chciał tworzyć "Brooklyn" z Pope'em, ale nie mogło być zbyt łatwo:

Zanim zrobisz film, musisz wiele oszukiwać. Musisz kogoś okłamać, bez tego nigdy nie ma filmu. Musisz oszukiwać, że prace nad filmem ruszyły, zanim to się faktycznie wydarzyło. Ja bardzo szanuję czas Dicka i jego bym nigdy nie oszukał. Bałbym się potem mu przyznać, że jednak projekt jest pogrzebany. Gdy już miałem pewność, że ruszamy z kręceniem, Dick był w... Malawi.

Terminy udało się jednak dograć i operator chętnie przyłączył się do projektu. Osadzony w latach 50. "Osierocony Brooklyn" opowiada historię detektywa (w tej roli Norton), który cierpi na zespół Tourette’a i pracuje nad rozwikłaniem zagadki tajemniczego morderstwa, a przy okazji odkrywa świat demonicznych biznesmenów, którzy uprawiają w Nowym Jorku samowolkę przy sprzedaży nieruchomości. W obsadzie znaleźli się m.in. Alec Baldwin, Willem Dafoe i Bruce Willis.

Edward Norton osobiście przeprowadził produkcję od początku do końca - "Brooklyn" to dla niego niezwykle ważne dzieło, do którego scenariusz skończył pisać ponad siedem lat temu. Jak przyznał podczas spotkania z widzami, jako reżyser nie widział na planie miejsca na kompromisy:

Nikt nie mógł powiedzieć, że nie wie, co robi. Każdy na planie musiał mieć w telefonie plik z dokładną rozpiską. Gdyby ktoś mi powiedział, że nie wie, co się dzieje, nie miałbym skrupułów, żeby go wywalić z planu.

"Osierocony Brooklyn" wejdzie do kin 20 grudnia. Tymczasem jeszcze 16 listopada na gali zamknięcia 27. edycji EnergaCamerimage oprócz Nortona pojawią się m.in. Richard Gere i Quentin Tarantino. Festiwal zainaugurował z kolei Danny DeVito, a na liście gości całego wydarzenia znaleźli się także Darren Arronovsky, Peter Greenaway czy Josh Hartnett. 

Więcej o: