Taco Hemingway udostępnia za darmo płytę w sieci. Efekt? Zablokowana strona


O tym będzie się dziś w Polsce mówić częściej niż o Pokemonach. Zablokowana strona internetowa, tysiące wpisów w mediach internetowych, niekończące się rozmowy - najgorętszy polski raper nieoczekiwanie opublikował w internecie swoje nowe nagrania.
 

Warszawski raper Taco Hemingway właśnie udostępnił w sieci swoją nową epkę, zatytułowaną „Wosk”. Efekt? Zablokowana strona internetowa, z której można było pobrać piosenki, media społecznościowe pełne wpisów tych, którzy jak najszybciej chcieli się pochwalić, że już ich słuchali i niekończące się dyskusje młodych ludzi w całej Polsce.

To jest największa sensacja polskiej sceny muzycznej ostatnich miesięcy. Raz, że to jedne z najbardziej oczekiwanych nowych nagrań rodzimego artysty, dwa, że opublikowane zostały w formie tzw. „dropu”, a tego w Polsce w zasadzie jeszcze nie było.

„Drop” wyrafinowanych piosenek

Pierwszą sensacją, która związana jest z tym wydawnictwem jest sama forma jego publikacji: tzw. „drop”, czyli udostępnienie nagrań bez wcześniejszych zapowiedzi, opublikowanie ich do pobrania za darmo na stronie internetowej artysty - która, nota bene, kiedy tylko wieść o nowych utworach rozeszła się po kraju, natychmiast „padła”. Co prawda na świecie taka formuła jest coraz popularniejsza, ale w Polsce to wciąż nowość.

W jednej z piosenek raper bardzo jasno mówi, czemu się na nią zdecydował: nie zależy mu na pieniądzach ze sprzedaży płyt, które przecież i tak są na całym świecie coraz mniejsze, woli raczej, żeby jego fani kupowali bilety na koncerty, bo za to dostaje dziś „coraz grubsze koperty”.

Jest dobrze?

Na epce znalazło się kilka nagrań, które z jednej strony nawiązują do wcześniejszych dokonań rapera, z drugiej - prezentują znacznie wyższy niż one poziom. I to zarówno jeśli chodzi o tekstowym, jak i muzykę. Wyraźnie widać, że ich współautorzy w ostatnim czasie nie zasypiali gruszek w popiele, ale postawili na rozwój.

Współpracujący z raperem od początku kariery producent Rumak przygotował bardzo ciekawe podkłady - utrzymane w wolnych, momentami niemal leniwych tempach i oparte na zaskakujących brzmieniach. Nie mogło oczywiście zabraknąć jego znaku rozpoznawczego - sampli ze starych polskich filmów.

Tym razem raper współpracuje nie tylko ze swoim stałym muzycznym partnerem, Rumakiem, twórcą części utworów na "Wosku" jest producent ukrywający się pod pseudonimem Borucci. Jego utwory nie są zbyt dalekie od dzieł Rumaka, co sprawia, że materiał na epce jest bardzo spójny.

Swego rodzaju sensacją jest gościnny udział w jednej z piosenek Dawida Podsiadły, giganta polskiej sceny muzycznej. Zabawnie żartuje tu o swojej gigantycznej popularności, dziwiąc się, że „kwadraty i trójkąty robią tyle koła”. Nowe piosenki firmowane przez Taco Hemingwaya są intrygujące i wyrafinowane muzycznie, a jednocześnie - mocno przebojowe.

Świetne teksty!

Na dodatek Hemingway, czyli 27-letni warszawiak Filip Szcześniak, pokazuje, że jest dziś autorem coraz lepszych tekstów: znakomicie udało mu się to, co na poprzednich płytach, czyli umieszczenie w swoich piosenkach bardzo sugestywnych obserwacji dotyczących życia współczesnych młodych ludzi w dużych miastach. Jest więc w nowych piosenkach, tak jak w poprzednich, sporo o krótkich i dłuższych miłościach, o błyskawicznych romansach, o chodzeniu po klubach i piciu alkoholu.

Ale jest też sporo o zarabianiu pieniędzy czy raczej o tym, że ich zarabianie nie zawsze jest łatwe i nie łatwe jest udawanie, że się je ma.

Nowy wątek, który pojawia się w piosenkach na „Wosku” to zwierzenia rapera o tym, jak zmieniło się jego życie po gigantycznym sukcesie, który odniósł - Szcześniak niemal obsesyjnie powraca w swoich najnowszych tekstach do motywu oczekiwania publiczności na nową płytę i obaw, czy uda mu się je spełnić. Szczerze opowiada też o dylematach związanych z tym, czy grać coraz więcej koncertów: zarabiać większe pieniądze, ale i spalać się, nieustannie będąc w trasie.

Czymś, co mocno zwraca uwagę podczas słuchania piosenek z epki „Wosk” jest to, że nowe teksty Szcześniaka są o wiele ciekawsze niż poprzednie pod względem literackim. Hemingway już wcześniej dał się poznać za sprawą błyskotliwych metafor, teraz jest ich jeszcze więcej, a sporo z nich zachwyca wyrafinowaniem i pomysłowością.

„Nowa Nosowska”?

Szcześniak znacznie poszerzył także zakres swoich kulturowych punktów odniesienia. To już nie tylko Muminki jak na poprzednich płytach, w nowych piosenkach pojawia się o wiele więcej aluzji do kultury i popkultury - od Gombrowicza przez Kabaret Starszych Panów do kota Filemona.

Wszystko wskazuje na to, że znów udało mu się też dołożyć kilka słów i sformułowań do języka wielkomiejskiej młodzieży. Zapewne już dziś będzie można usłyszeć w klubowych rozmowach młodych ludzi tytułowy „czarny wosk”, czyli płytę winylową, bardzo zabawne „gesslerowanie”, które Szcześniak definiuje: „jeżdżę po Polsce i narzekam” czy wreszcie „koła”, czyli pieniądze - słowo, które może zastąpić popularne określenie z poprzedniej płyty: „sześć zer”.

 

W jednej z piosenek Szcześniak niemal bezczelnie deklaruje „nie chcę być nowym Tupakiem, chcę być nową Nosowską”. Jego nowe teksty wskazują bardzo mocno, że ta bezczelność ma bardzo mocne podstawy. I można być pewnym, że stanie się tak, jak rapuje w innej piosence, gdzie życzy sobie, żeby fani znali jego nowe teksty „jak się zna kolędy”.

Komentarze (75)
Taco Hemingway udostępnia za darmo płytę w sieci. Efekt? Zablokowana strona
Zaloguj się
  • tom-ish

    Oceniono 69 razy 53

    Panie Gulda, Pan nie zna języka polskiego... "nie zasypywali gruszek w popiele" - serio? A "koła" na pieniądze mówi się od lat. Ile Pan ma lat? 14?

  • hippolitt.kwass

    Oceniono 37 razy 31

    Ale jak zablokowana strona? ZAiKS zablokował, bo nie dostanie swoich prowizji?

  • olywerus

    Oceniono 21 razy 19

    Houllebecqa?
    hahhaha
    Danny Welbeck gracz Arsenalu!
    widać, ze tylko na czerskiej mógł powstać taki stek bzdur!

  • Łukasz Lorenc

    Oceniono 21 razy 19

    proszę nie dawajcie mu już nic do napisania, dawno nie czytałem takie koszmaru dziennikarskiego.

  • archaniol-michal

    Oceniono 16 razy 16

    "w nowych piosenkach pojawia się o wiele więcej aluzji do kultury i popkultury - od Houllebecqa do kota Filemonaw nowych piosenkach pojawia się o wiele więcej aluzji do kultury i popkultury - od Houllebecqa do kota Filemona" - czyżby Pan Recenzent pomylił Houllebecqua z Dannym Welbeckiem?

  • matka_bosaka

    Oceniono 23 razy 11

    Poziom "artykułu" jak poziom "tekstów" TH. Gimnazjum, klasa druga.

  • Oceniono 30 razy 10

    Przykre jest to jak wiele ludzi bez pojęcia o muzyce wypowiada się na jej temat, ci ludzie najczęściej nie okazują przesadnej kultury, osobiście płyta bardzo mi się podoba, cenie Taco za oryginalne teksty i nie spotykane w Polsce podkłady, ogólnie świetna robota :)

  • extrafresh

    Oceniono 7 razy 7

    Nie znam łaka.

    Gimbaza w natarciu, więc musi być na topie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX