Wielka klapa festiwalu Woodstock 50. Zamiast jubileuszowej fety góra problemów i odwołane wydarzenie

50. rocznica legendarnego festiwalu Woodstock miała być świętem muzyki z prawdziwego zdarzenia. Miała być, bo informacje o wydarzeniu od samego początku wydawały się niespójne. 31 lipca organizatorzy oficjalnie ogłosili, że odwołują festiwal. Droga do tej decyzji była długa, kręta i "wybrukowana" samymi kłopotami.

Festiwal Woodstock z 1969 roku to wydarzenie, które na zawsze zapisało się w historii muzyki rozrywkowej i dało początek kulturze festiwalowej. 50. rocznica imprezy zapowiadała się należycie hucznie - na scenie miały obok siebie stanąć gwiazdy rozmaitych gatunków muzycznych, a organizatorzy obiecywali moc atrakcji i deklarowali, że mają wszystko pod kontrolą. Prawdziwy chaos panujący za kulisami Woodstocku 50 wyszedł na jaw dosyć szybko. Co konkretnie sprawiło, że festiwal ostatecznie odwołano?

Gitarzyści Rammstein całowali się na koncercie w Rosji. To gest solidarności ze społecznością LGBT+ >>

Woodstock 50 odwołany. Mocne początki i desperacka końcówka

W oświadczeniu na oficjalnej stronie Woodstocku czytamy:

Przykro nam ogłosić, że seria nieprzewidzianych niepowodzeń uniemożliwiła nam zrobienie takiego festiwalu, jaki sobie wyobrażaliśmy.

Pierwsze spore problemy zapowiedzianego oficjalnie w styczniu festiwalu zaczęły się już w kwietniu, kiedy z organizacji wycofał się jeden z największych inwestorów. Firma Dentsu Aegis Network wręcz odwołała festiwal, na co organizatorzy odpowiedzieli:

Zapewniamy Was, że 50. rocznica Woodstocku zostanie uczczona festiwalem, na który zasługuje. Chociaż finansowy partner się wycofał, będziemy dalej planować wydarzenie i usilnie szukać nowych partnerów.

Sprawa odwołania wydarzenia niezależnie od organizatorów znalazła się w sądzie, a na miejsce Dentsu Aegis znaleźli się nowi sponsorzy. Zapowiadało się pięknie i z przytupem, ale problemy wcale się nie skończyły. Festiwal trzeba było przenieść ze stanu Nowy Jork do innej lokalizacji, bo organizatorzy nie otrzymali pozwolenia na wydarzenie masowe od stanowej inspekcji zdrowia.

Woodstock 50 ostatecznie dobił rebranding

Przy kłopotach finansowych z koncertów zaczęły się wycofywać pierwsze gwiazdy. Zespół The Black Keys ogłosił, że nie pojawi się na Woodstocku jeszcze zanim bilety trafiły do sprzedaży. Poprawka - zanim miały trafić do sprzedaży, bo ten moment nigdy nie nastąpił. Organizatorzy nie mogli znaleźć miejsca w Nowym Jorku, więc nową lokalizacją Woodstocku został stan Maryland. Był to przedostatni gwóźdź do trumny. 

W ramach desperackiej próby uratowania imprezy 25 lipca ogłoszono, że Woodstock 50 zmienia nazwę na "Woodstock 50 Washington" i będzie niebiletowanym wydarzeniem charytatywnym promującym rejestrację do głosowania w wyborach oraz organizacje pozarządowe działające na rzecz klimatu. Te wieści ogłoszeni w marcu artyści otrzymali listownie wraz z przypomnieniem, że mają dać koncerty tak czy inaczej, bo zapłaciło im Dentsu Aegis. Występy szybko odwołali m.in. Jay-Z, John Fogerty, Miley Cyrus, The Lumineers czy Dead & Company. Kilka dni później organizatorzy podali do wiadomości, że Woodstock 50 został odwołany.

Pol'and'Rock Festival 2019. Kto zagra? [HARMONOGRAM FESTIWALU] >>

Może i rocznica legendarnego Woodstocku nie wyszła, ale bardzo dobrze ma się za to polska inkarnacja festiwalu. Festiwal Pol'and'Rock, który wszyscy znają najlepiej pod pierwotną nazwą Przystanek Woodstock, rozpoczyna się 1 sierpnia w Kostrzynie nad Odrą. 

Więcej o:
Komentarze (26)
Wielka klapa festiwalu Woodstock 50. Zamiast jubileuszowej fety góra problemów i odwołane wydarzenie
Zaloguj się
  • kataryniarski

    Oceniono 45 razy 33

    Zanim sie, prawackie głupole, obślinicie po samo berło, to informacja dla nas: To nie chodzi o festiwal Owsiaka :D

  • sylenth

    Oceniono 36 razy 18

    odebrali nazwę Owsiakowi - zło wraca i mają gó..., a Owsiak gra delej

  • ziggybam

    Oceniono 26 razy 16

    Spokojnie, przyjedźcie posłuchać dobrego rocka w atmosferze wolności na Pol'and'Rock, któremu zabraliście nazwę.
    Teraz zresztą widać, że Przystanek Woodstock nosił tę nazwę nie przypadkowo - po prostu na nią zasłużył.

  • biesczad1

    Oceniono 26 razy 14

    A nasz Woodstock, choć PiSoBolszewia rzuca Jurkowi kłody pod nogi, rusza za parę godzin - brawo MY!!!

  • raknawspak

    Oceniono 18 razy 10

    Podejrzewam, że piszący nawet nie wie kto z wymienionych artystów jest na fotce - podpis jest debilny. Nie wspomnę o tym, że powinni zaprosić raczej Johna Cougara Mellencampa niż dukających raperów.

  • jan.go

    Oceniono 4 razy 2

    Chyba nie mogło sie udać Nie ma tej atmosfery i tej muzyki

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX