Anita Lipnicka nagrała nową wersję hitu z lat 90. Fani podzieleni. "Tragedia" vs "Petarda"

Anita Lipnicka postanowiła swoim fanom zaserwować kultową "Piosenkę księżycową" w odświeżonej wersji. Hit z repertuaru Varius Manx doczekał się po latach nowej aranżacji i jak to bywa w przypadkach ukochanych piosenek, reakcje są mocno podzielone. Jedni piszą o profanacji, drudzy są zachwyceni nieszablonowym podejściem.

"Piosenka księżycowa" to jeden z największych przebojów zespołu Varius Manx. Znalazł się na trzeciej w dorobku zespołu płycie "Emu", a pierwszej nagranej wspólnie z Anitą Lipnicką - to właśnie ona napisała tekst utworu do muzyki Roberta Jansona.  W 1994 roku kawałek zdobył szturmem listy przebojów, zajmując choćby pierwsze miejsce w zestawieniu radiowej Trójki. 

Czytaj też: Varius Manx i Kasia Stankiewicz wracają. Możecie zobaczyć klip do utworu "Śliwkowy deszcz"

Anita Lipnicka nagrała nową wersję "Piosenki księżycowej". Fani: Moje uszy krwawią 

"Piosenka księżycowa" to taki utwór, który potrafią zaśpiewać wszyscy wychowani w latach 90. ludzie. Piosenka od dawna ma status kultowego przeboju, a autorka tekstu, Anita Lipnicka postanowiła go odświeżyć. Twórcą nowej aranżacji jest Kuba Karaś, współzałożyciel duetu The Dumplings. "Piosenka księżycowa" z jego podkładem muzycznym jest pierwszym singlem promującym kolejną płytę wokalistki "OdNowa", która ma ukazać się już jesienią.

 

Od premiery minęło już kilka dni i w komentarzach pod piosenką na youtubie widać, że opnie na jej temat są skrajanie podzielone. Te mniej łaskawe oscylują od łaskawego "Przepraszam Pani Anito, ale nie" i "Po co ulepszać doskonałe dzieło?!" po "Moje uszy krwawią", "Coś strasznego", "Taka piosenka, tak zbezczeszczona" i "Brzmi to jakby pani Anicie zabrakło kasy i odgrzewa stare kotlety w nowym sosie! Z najpiękniejszej ballady Varius Manx zrobiła wersję disco".

W komentarzach pod artykułem na portalu TerazMuzyka nie jest lepiej. Użytkownik Nickooo napisał, że to "Praktyczna instrukcja jak popsuć świetny numer, który wydawał się nie do popsucia", a Siwucha dodaje "Tragedia. Tak zepsuć kultowy utwór. Ręce opadają".

Dla krytyków ewidentnie największym problemem jest tutaj nowa aranżacja. W komentarzach czytamy  "Zaczęło się interesująco, później było tylko gorzej. Ten rytm jest koszmarny. Muzyka w tej wersji, zakłóca anielski głos. Żeby grać to w klubach dla głuchej młodzieży? W wersji oryginalnej muzyka była tłem, tej słuchałem, błagając w duchu, by ktoś to wyłączył" czy "Wesoły rytm do smutnej piosenki. Nie, nie, nie".

Spokojnie, znalazło się też całkiem liczne grono odbiorców i entuzjastów tego nowego spojrzenia na klasyczny utwór. Niektórzy podkreślają: "Bałem się jak to włączyłem, ale naprawdę świeży powiew i oczywiście boski głos pani Anity. Czekam na więcej!". Nie zabrakło słów uznania dla autora nowego aranżu: "Hej Panie Kuba! Więcej magii poproszę, bo ta uzależnia!" czy też "Bardzo fajnie wpasowany nowy wokal w ten bit!". 

Pani Magdalena miała nawet problem ze znalezieniem odpowiednich słów uznania: "Nic innego nie przychodzi mi na myśl, tylko.... Wow! Naprawdę dobrze to wyszło" - czytamy. Pan Kuba o piosence pisze, że "Jest świetna" i dodaje "Już nie mogę się doczekać całego albumu". Pani Sandra z kolei uważa, że nowy aranż to "Dojrzałość, zawalczenie o siebie", co jest "super". Czytamy też: "Mega. Wychowałam się na oryginale. Nowa wersja to petarda".

Znalazł się także głos, który zdaje się łączyć obie grupy - i krytyków i zwolenników - "Oryginału i tak nic nie przebije, ale ten remix bardzo mi się podoba. Gratuluję odwagi, ale było warto!".

Przypominamy, tak brzmi oryginał z 1994 roku:

 

Anita Lipnicka miała zaledwie 19 lat, kiedy nagrała ten przebój. Z Varius Manx nagrała dwie płyty - "Emu" i "Elf". W 1996 roku zdecydowała się na solową karierę. Jej debiutancki album nazywał się "Wszystko się może zdarzyć" i pokrył się trzykrotną platyną.

Więcej o:
Komentarze (40)
Anita Lipnicka nagrała nową wersję hitu z lat 90. Fani podzieleni. "Tragedia" vs "Petarda"
Zaloguj się
  • czemublokujecie_mikonto

    Oceniono 14 razy 12

    Przykre, to pokazuje przepaść między muzyka klubową w Londynie a pierogami w Bolandii :( Szkoda, że nie chciała iść profesjonalną drogą, skoro zdecydowała się na zupełnie inną wersję.

  • zebrzec

    Oceniono 16 razy 10

    powiem tak, konwencja nie jest zła, tylko dlaczego upraszcza się harmionię i melodię wokalną a wrećz zmienia nastroj... nie po raz pierwszy w takiej sytuacji...

  • tesia44

    Oceniono 10 razy 8

    odsłuchałem; beznadziejne; ten discopolowy rytm tylko dla głuchych. Wokal się broni, ale prawie go nie słychać zza tych koszmarnych basów :(

  • pislamabad

    Oceniono 12 razy 8

    Straszne. Frazowanie sobie, "muzyka" sobie, tragiczny podkład jakieś etnodicho z 1999 roku. Nie jestem ciekaw żadnego kolejnego taktu, to jest konfekcja muzykopodobna

  • nyetiri

    Oceniono 8 razy 6

    Wykonanie z 1994 to dzieło artystyczne. To obecne - tania kalkomania. Smutne.

  • 162tony

    Oceniono 18 razy 6

    A teraz szybko, na badania do kardiologa i proktologa.
    Niech sprawdzą czy Lipnicka ma gust muzyczny w sercu czy w d..pie

    Bo jest taka ewentualność że ma w sercu a ta "piosenka" to tylko g...wniany żart.

  • zagadkowy_komandos

    Oceniono 16 razy 6

    Masakra. 💩

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX