Ove Logmansbo, debiutant z Wysp Owczych, nie istnieje! Te kryminały napisał znany polski pisarz

14.03.2017 13:53
Enklawa i Połów - okładki

Enklawa i Połów - okładki (Wydawnictwo Dolnośląskie)

Ove Logmansbo - do niedawna o tym autorze kryminałów wiedzieliśmy, że pochodzi z Wysp Owczych i ma polskie korzenie. Prawda okazała się inna.

Do tej pory Ove Løgmansbø wydał w Polsce dwie książki: "Enklawa" i "Połów", a jutro premierę będzie miała ostatnia część kryminalnej trylogii, której akcja rozgrywa się na Wyspach Owczych, zatytułowana "Prom". I dopiero przy okazji wydania tej powieści dowiadujemy się, że tak naprawdę autorem tych książek jest popularny polski pisarz Remigiusz Mróz.

Remigiusz MrózRemigiusz Mróz !Fot. Jakub Malik / Agencja Gazeta

Mróz wysłał "Enklawę" do kilku wydawnictw pod pseudonimem, przedstawiając się jako początkujący pisarz, którego matka pochodzi z Polski, a ojciec jest Farerem. Teraz pytany o to, czy wydawcy inaczej odchodzą do zagranicznych pisarzy niż polskich autorów, odpowiada: Bez porównania.

- Ove Løgmansbø wysłał kilka ofert do największych wydawców w Polsce o 23:30, a tuż po północy miał już pierwsze pozytywne odpowiedzi. Następnego dnia zaczęły spływać konkretne oferty, a potem rozpoczęła się wręcz licytacja między niektórymi. Po kilku dniach wydawcy byli po lekturze i jeszcze zdwoili swoje wysiłki – sytuacja raczej niespotykana w przypadku debiutującego Polaka - mówi Mróz w rozmowie ze Spider's Web.

"Potraktowałem to jak pisarskie wyzwanie"

Mróz to laureat Nagrody Czytelników Wielkiego Kalibru z 2016 roku za powieść "Kasacja". To on stworzył trylogię z komisarzem Forstem w roli głównej, a także pięć powieści, w których kryminalne zagadki rozwiązuje Joanna Chyłka. W rozmowie z Gazeta.pl w zeszłym roku przyznał, że nie jest w stanie zasnąć, jeśli codziennie nie napisze 10-15 stron. Nic dziwnego, że choć skończył dopiero 30 lat, to ma ponad 20 wydanych tytułów na koncie. W tym trzy wydane właśnie jako Ove Løgmansbø.

Mróz już w zeszłym roku mówił, że w szufladzie trzyma kilkadziesiąt powieści. - Nie możemy wydawać tych książek co miesiąc, bo rynek by tego nie zniósł [śmiech] - przyznawał. To był z pewnością jeden z powodów, dla których postanowił napisać Trylogię z Wysp Owczych pod pseudonimem. Powód, dla którego akcja rozgrywa się w tak odległym miejscu, jest inny.

"Kiedyś przeczytałem artykuł Craiga Robertsona, w którym szkocki pisarz postawił sprawę jasno: nigdy nie osadzaj kryminału na Wyspach Owczych! Dlaczego? Bo zbrodnia właściwie tam nie istnieje i stworzenie kryminalnej intrygi graniczy z cudem. Brzmi jak pisarskie wyzwanie, prawda? I właśnie w ten sposób to potraktowałem" - wyjaśnia na swojej stronie internetowej Mróz.

Remigiusz MrózRemigiusz Mróz Fot. Jakub Malik / Agencja Gazeta

Tam ludzie nie pukają!

"Enklawa", pierwsza powieść Trylogii z Wysp Owczych, była reklamowana jako powieść debiutanta o korzeniach polsko-farerskich. Jak można przeczytać na stronie wydawcy, Wyspy Owcze to jedno z najbezpieczniejszych miejsc na świecie: od lat 80. doszło tu tylko do jednego morderstwa, jednak pewnej nocy wszystko się zmienia - w niewyjaśnionych okolicznościach znika nastolatka...

Mróz przez kilka tygodni próbował poznać specyfikę tamtych stron, poznać zwyczaje ludzi oraz geografię oraz historię Wysp Owczych. "Na kilka tygodni wyrywałem się z rzeczywistości i przenosiłem na Faroje. Research nie sprawił, że dowiedziałem się wszystkiego, wiele niuansów (a także tych ważnych spraw) mi umknęło" - przyznaje pisarz.

W materiale "DD TVN" mieszkająca na Wyspach Owczych Polka zwraca uwagę choćby na kwestię pukania do drzwi - zwyczaj pojawia się u Løgmansbø, chociaż mieszkańcy Vestmanny raczej tak nie postępują. To był jeden z powodów, które sprawiły, że w biografii Løgmansbø pojawiły się rysy, które doprowadziły do ujawnienia tożsamości. Sam Mróz podkreśla, że nie był to chwyt marketingowy...

Hołd dla Jo Nesbø

Co ciekawe, nazwisko, które - jak twierdzi Mróz - wpadło mu w oko przy przeglądaniu internetu, jest prawdziwe i noszą je mieszkańcy Wysp Owczych, którzy byli zdziwieni, że ktoś wydaje w Polsce pod takim samym nazwiskiem - Farelczycy za pozwoleniem państwa mogą bowiem nazwiska... kupować. - Mój tata kupił je w 1973 roku i jesteśmy do niego bardzo przywiązani - mówiła w "DD TVN" Jana A Logmansbo Johannesen.

Trylogia z Wysp Owczych - okładkiTrylogia z Wysp Owczych - okładki Wydawnictwo Dolnośląskie

Książki Remigiusza Mroza i Ove Løgmansbø są dostępne w formie ebooków w Publio.pl

Jak podkreśla Mróz na swojej stronie internetowej, podobieństwo jego pseudonimu do mistrza skandynawskich kryminałów Jo Nesbø nie jest przypadkowe. Miał to być swoisty hołd dla norweskiego autora.

Ostatnia część Trylogii z Wysp Owczych to historia śledztwa prowadzonego jednocześnie przez duńską policjantkę Katrine Ellegaard, która znajduje się na pokładzie promu podczas rejsu na Wyspy Owcze, i Hallbjorna Olsena, który przebywa na lądzie. "Jednostka niespodziewanie zatrzymuje się na wodach przybrzeżnych archipelagu, gdzie sieci komórkowe nie mają zasięgu. Kontakt z załogą urywa się i wszystko wskazuje na to, że prom został uprowadzony" - czytamy w opisie "Promu". Premiera książki jutro.

Mróz: "Jeżeli zapomnę o czymś, co wpadło mi do głowy, to znaczy, że prawdopodobnie nie nadawało się do książki" >>

A teraz zobacz: Mięśnie Hugh Jackmana, piękna Emma Watson i hollywodzka gwiazda w roli Polki. W marcu w kinach

Mięśnie Hugh Jackmana, piękna Emma Watson i hollywodzka gwiazda w roli Polki. W marcu w kinach

Tylko prawdziwy fan Stephena Kinga będzie mieć z tego quizu 15/15
1/15Cujo był:
Zobacz także
Komentarze (21)
Ove Logmansbo, debiutant z Wysp Owczych, nie istnieje! Te kryminały napisał znany polski pisarz
Zaloguj się
  • starczypl

    Oceniono 46 razy 28

    coś jak po kursie pisania dla gospodyń domowych. genialny pomysł na easy money

  • amorvertical

    Oceniono 62 razy 24

    Totalny grafoman wysysający z innych książek motywy i tematy jak czarna dziura, produkuje tę pseudoliteraturę na kilogramy i nawet chyba tego nie czyta po napisaniu. Może niech napisze jedną, ale z sensem i oryginalną.

  • c.t.k

    Oceniono 25 razy 23

    "Kinga Eysturland, Polka od pięciu lat mieszkająca na Wyspach Owczych, mająca za męża Farera, odkryła prawdziwą tożsamość Ove Løgmansbø........
    ...Na Wyspach Owczych nie ma bowiem nazwiska „Løgmansbø”. Istnieje natomiast nazwisko „Á Løgmansbø”, które należy do tylko jednej rodziny. Tak się składa, że mój mąż zna człowieka wżenionego w tę rodzinę i idąc tym tropem błyskawicznie udało się nam dowiedzieć, że nikt z tego klanu nigdy nie słyszał o żadnym Ove ani o jego rzekomej matce pochodzącej z Polski .......

    ....Sprawa zrobiła się dość głośna na Wyspach Owczych, choć domyślam się, że żadne echa nie dotarły do Polski. Szczególnie zdegustowana była rodzina „Á Løgmansbø”, ponieważ jest to historyczne nazwisko ze szczególnym odniesieniem do farerskiej kultury i tradycji, więc wieść o tym, że ktoś podszywa się pod jednego z nich i wykorzystuje to nazwisko do celów marketingowy była dla rodziny szokiem. Remigiusz Mróz po prostu nie zdawał sobie sprawy, że sięga po najgorsze nazwisko z możliwych. Wystarczyło skorzystać z czegoś bardziej rozpowszechnionego jak chociażby „Joensen”, które jest odpowiednikiem naszego „Kowalskiego”. Joensenów jest na Wyspach Owczych ponad 3000, więc oburzenie z pewnością byłoby mniejsze. Autor w czasie spotkania na Wyspach Owczych tłumaczył się, że nie zdawał sobie sprawy z wyjątkowego znaczenia nazwiska „Á Løgmansbø”, podpierając się pospolitością polskich nazwisk. ...........
    ...Farerczycy nie do końca zdają sobie sprawę z tego, że Remigiusz Mróz to w Polsce marka, tymczasem na Wyspach Owczych uchodzi on aktualnie za pajaca. ....."
    Smak książki.08.03.2017

  • atr8

    Oceniono 29 razy 17

    Czytam, dużo czytam, różne gatunki. Myślę, że w sumie jest tego kilkanaście tysięcy, więc coś tam wiem o literaturze. Niedawno synowa obdarowała mnie dziełem pana Mroza "W cieniu prawa". Ona nie czyta ale poleciła jej pani w empiku. Przemęczyłem, ale większego bzdeta od lat nie miałem w ręku. Nie dam autorowi drugiej szansy, bo twórca czegoś takiego nie rokuje dobrze. Dzięki za ostrzeżenie, bo może nabrałbym się na Skandynawię. Fakt, że taki ktoś określany jest jako "znany polski pisarz" źle świadczy o czytelnikach, recenzentach i wydawcach.

  • czeresnik

    Oceniono 22 razy 16

    Ja pppppplę, ale ten Mróż trzepie książek. Jedna za drugą! Czy przypadkiem on nie jest alter ego dla całego konglomeratu pisarzy? Wiecie, tak jak dla danej marki produkty produkuje wiele firm...

  • na_pustyni

    Oceniono 18 razy 14

    Nigdy nie zrozumiem fenomenu tego czlowieka. Przegadane grafomanstwo.

  • An Go

    Oceniono 24 razy 14

    Po pisarzach spodziewam sie ciut kultury a nie stosowanie trików marketingowych niskich lotów.
    "Chciałem się sprzedać jak skandynawskie kryminały." Zapamietam ,byle nie przeczytać...

  • zona_mi

    Oceniono 16 razy 12

    Mistrz riserczu:
    smakksiazki.pl/remigiusz-mroz-uchodzi-wyspach-owczych-pajaca-czyli-polka-demaskuje-ove-logmansbo/

  • motyw4

    Oceniono 25 razy 11

    Jeśli prezentują one taki sam poziom jak poprzednie "dzieła" tego mistrza to podziękuję. Takiemu Krajewskiemu czy choćby Czubajowi do pięt nie sięga...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane