George R.R. Martin: "Pieśń Lodu i Ognia" to nie "Gra o tron". Książkowy finał będzie się różnił od tego z HBO

"Gra o tron" w HBO się skończyła, ale George R.R. Martin ma do skończenia jeszcze dwa tomy sagi "Pieśń Lodu i Ognia". Pisarz odniósł się do licznych pytań fanów, którzy chcieliby wiedzieć, czy w książkach możemy spodziewać się innego zakończenia.

We wpisie zamieszczonym na swojej stronie George R.R. Martin najpierw droczy się z czytelnikami i widzami:

Jak to się skończy? Czy tak jak w serialu? Inaczej? Więc... tak. i nie. i tak. I nie. I tak. I nie. I tak.

George R.R. Martin: "Pieśń Lodu i Ognia" to nie "Gra o tron"

Pisarz podkreśla, że scenarzyści mieli na zamknięcie wszystkich wątków zaledwie 6 odcinków, a on planuje dwa ostatnie tomy zamknąć w aż 3 tysiącach stron, chyba że... będzie potrzebował więcej miejsca. Martin zwraca uwagę na tzw. efekt motyla.

Są w książkach postaci, które nie pojawiły się w ogóle na ekranie i takie, które zginęły w serialu, ale ciągle żyją w powieściach...

Autor "Pieśni Lodu i Ognia" zapewnia, że czytelnicy poznają losy takich postaci jak Jeyne Poole, Lady Stoneheart, Penny i jej świnia, Victarion Greyjoy, Ser Garlan the Gallant czy Aegon VI - tych, których twórcy "gra o tron" nie zdecydowali się wprowadzić do scenariusza.

A które zakończenie będzie tym "prawdziwym"? - pyta na koniec George R.R. Martin. I od razu odpowiada:

To głupie pytanie. Może umówmy się tak, ja to napiszę, wy przeczytacie. Potem każdy podejmie własną decyzję i będzie się o to wykłócał w internecie. 

Martin oczywiście unika oceniania tego, w jaki sposób scenarzyści "Gry o tron" pożegnali się z widzami. Sam zresztą maczał w tym palce, bo do końca był zaangażowany w pracę przy produkcji HBO. Niestety, większość recenzentów i fanów uważa, że ósmy sezon nie sprostał ich oczekiwaniom. Pojawiają się zarzuty, że scenariusz był pisany na kolanie, a w ostatnim odcinku zabrakło emocji. To najgorzej oceniana seria, która jest jednocześnie... najchętniej oglądaną.

HBO już pożegnało serial, kiedy następne książki?

Pierwszy tom "Pieśni Lodu i Ognia" został wydany w 1996 roku, ale George R.R. Martin pisał "Grę o tron" od 1991 roku. Co do dwóch ostatnich tomów, które mają być zatytułowane: "Wichry zimy" i "Sen o wiośnie", na razie wiadomo tylko, że nie wiadomo, kiedy spodziewać się premiery.

Martin już w 2012 roku zapowiadał, że skończy pisać "Wichry zimy" w ciągu dwóch lat, ale teraz twierdzi, że jeszcze nie postawił ostatniej kropki w tej części cyklu. Zapewnia także, że dopóki tego nie zrobi, nie zacznie pracy nad ostatnim tomem sagi.  

Więcej o:
Skomentuj:
George R.R. Martin: "Pieśń Lodu i Ognia" to nie "Gra o tron". Książkowy finał będzie się różnił od tego z HBO
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX