Toni Morrison nie żyje. Słynna pisarka i laureatka literackiego Nobla miała 88 lat

Nie żyje Toni Morrison. Afroamerykańska pisarka, która w 1993 roku otrzymała Literacką Nagrodę Nobla za powieść "Umiłowana", zmarła 5 sierpnia 2019 roku. Miała 88 lat.

Wydawnictwo Knopf Publishing potwierdziło, że Toni Morrison odeszła po krótkiej chorobie w poniedziałek 5 sierpnia 2019 roku. Pisarka zmarła w nowojorskim Montefiore Medical Center w otoczeniu rodziny i przyjaciół. Miała 88 lat.

W oświadczeniu wydanym przez najbliższych Morrison czytamy:

Była niezwykle oddaną matką, babcią i ciotką, która czerpała radość z bycia z rodziną i przyjaciółmi. Doskonała pisarka, która nade wszystko ceniła słowo pisane - czy to własne, swoich studentów, czy innych. Czytała bez przerwy i czuła się najlepiej, pisząc. Choć jej odejście stanowi ogromną stratę, jesteśmy wdzięczni za jej długie, dobrze przeżyte życie.

Toni Morrison - pierwsza afroamerykańska noblistka w dziedzinie literatury

Toni Morrison uznaje się za jedną z najważniejszych pisarek współczesnej literatury - zarówno amerykańskiej, jak i światowej. Morrison tworzyła liczne powieści, eseje, opowiadania i artykuły. Za swoją najbardziej znaną książkę - "Umiłowana" - w 1993 roku otrzymała Literacką Nagrodę Nobla. Była pierwszą Afroamerykanką, której przypadło to wyróżnienie. Szwedzka Akademia Nauk w uzasadnieniu do nagrody opisała Toni Morrison jako autorkę, która "w powieściach charakteryzujących się wizjonerską mocą nadaje życie kluczowym aspektom amerykańskiej rzeczywistości". 

Do najsłynniejszych dzieł Morrison oprócz "Umiłowanej" należą powieści "Pieśń Salomonowa", "The Bluest Eye" czy "Sula". W swojej twórczości pisarka zgłębiała tematykę afroamerykańskiej tożsamości i skomplikowanych relacji rasowych w Stanach Zjednoczonych. 

Komentarze (8)
Toni Morrison nie żyje. Słynna pisarka i laureatka literackiego Nobla miała 88 lat
Zaloguj się
  • dependo

    Oceniono 3 razy 3

    Czapki z głów! Zakochałem się w Jej twórczości od pierwszego akapitu powieści "Jazz".

  • zewszad_i_znikad

    Oceniono 4 razy 2

    Czytałam kilka jej powieści, ale szkoda, że w Polsce nie miałam możliwości obejrzeć opery "Margaret Garner". Morrison napisała do niej libretto, kolejny raz (po "Umiłowanej") wracając do tej autentycznej postaci. Garner była niewolnicą, której udało się zbiec i - gdy łowcy niewolników deptali jej po piętach - próbowała zabić siebie i swoje dzieci, uznając, że śmierć jest lepsza niż niewolnictwo. Ostatecznie zanim ją schwytano, zdążyła zabić najmłodsze dziecko. Jej proces doprowadził do ciekawego paradoksu prawnego: "nie można było" oskarżyć jej o zabójstwo, bo to równałoby się przyznaniu, że niewolnik jest osobą. Zamiast tego sądzono ją za zniszczenie mienia... Rzeczywistą Garner krótko po procesie uwolniła śmierć na tyfus, w operze bohaterka ginie w dramatycznej scenie: jaj "pan" przybywa, oświadczając, że chce ją uratować i zdobył dla niej akt łaski - wtedy bohaterka, cały czas stojąca na szubienicy, rzuca się na mechanizm zapadni.
    Morrison zresztą w wywiadach mówiła, że w historii niewolnictwa szczególnie fascynuje ją to, jak rozpowszechnione było to zjawisko. Dziś niewolnictwo kojarzy się ludziom przede wszystkim z Afroamerykanami, bo ta historia jest przerażająco nieodległa - ale Morrison przypominała, że bądź co bądź angielskie "slave" pochodzi od "Slav", czyli "Słowianin"; niewolnictwo było na tyle rozpowszechnionym zjawiskiem, że prawdopodobnie praktycznie każdy miał niewolników wśród swoich przodków...

  • azalka12

    Oceniono 1 raz 1

    Nobla - z dużej litery!

  • odkrywca12

    0

    Więcej informacji na temat śmierci Toni htt p://tnijurl. com/4587a2aad03e/

  • elasp

    Oceniono 12 razy -10

    Kolejna śmierć z winy PiSu. Macki Jarosława Kaczyńskiego oplatają już cały świat.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX