Karlowe Wary 2018: "Atak paniki" w konkursie głównym festiwalu w Czechach

Aż trzy polskie filmy zostaną zaprezentowane na prestiżowym festiwalu w Czechach. Święto kina w Karlowych Warach rozpocznie się 29 czerwca.

Aż trzy polskie filmy i jedna koprodukcja zostaną zaprezentowane podczas 53. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Karlowych Warach. W konkursie głównym znalazł się film Pawła Maślony "Atak paniki" z Arturem Żmijewskim i Magdaleną Popławską. Oprócz tego do konkursu East of the West zakwalifikowały się dwa polskie filmy - "53 wojny" Ewy Bukowskiej i "Via Carpatia" w reżyserii Klary Kochańskiej i Kaspra Bajona.

To nie koniec polskich akcentów na festiwalu w Karlowych Warach 2018. W konkursie głównym znalazła się czesko-słoweńsko-słowacko-polska koprodukcja "Vs?echno bude" w reżyserii Olma Omerza.

 

Karlowe Wary 2018 - ''Atak paniki'' - fabuła

''Atak paniki'' Pawła Maślony to wielowątkowa opowieść, w której zwykli ludzie wpadają w wir nieoczekiwanych zdarzeń, co radykalnie odmienia ich życie. Akcja filmu koncentruje się na losach kilkorga bohaterów, którzy są powiązani ze sobą w nieoczywisty sposób. Pokręcony radiowiec, kelner z ambicjami podbicia wszechświata, perfekcyjna panna młoda w opałach, odnosząca sukcesy autorka kryminałów, mąż i żona w podróży życia oraz specjalista od zwierzęcego behawioryzmu ulegają atakowi paniki i dochodzą do punktu, z którego jest tylko jedno wyjście.

 

Karlowe Wary 2018 - "53 wojny" - fabuła

Film Ewy Bukowskiej to historia inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Anka i Witek są kochającym się małżeństwem. On jest korespondentem wojennym, który większość roku spędza na wojnie. Ona nieustannie czeka, aż mąż wróci do domu. Anka stara się żyć normalnie, jednak niepewność o życie Witka coraz bardziej zatruwa jej rzeczywistość. Gdy on po raz kolejny wyjeżdża w rejony objęte wojną, ona zaczyna szykować się na najgorsze.

Film "53 wojny" to opowieść wielowymiarowa. Dziś wojna, przemoc, konflikty lokalne, terroryzm i ogólna destabilizacja to codzienność. Jednym z poziomów filmu, a jednocześnie tłem opowiadania, jest dwadzieścia lat wojen w strategicznych rejonach świata. Film jest zbudowany na opozycji: intymność dwójki głównych bohaterów versus pozornie odległy świat lokalnych konfliktów

– mówi o swoim pełnometrażowym debiucie Ewa Bukowska.

W rolę głównej bohaterki wcieliła się Magdalena Popławska. – Dużo wcześniej przeczytałam książkę Grażyny Jagielskiej "Miłość z kamienia" – to fascynująca historia, więc gdy dowiedziałam się, że scenariusz powstał na jej podstawie, w ciemno byłam gotowa to grać. Uwielbiam takie historie: po pierwsze o kobietach, po drugie o osobach złamanych, po przejściach, z niełatwym losem, jak wiele z nas. – mówiła aktorka, która we wrześniu minionego roku na Festiwalu Polski Filmów Fabularnych w Gdyni odebrała nagrodę za najlepszą drugoplanową rolę kobiecą w filmie „Atak paniki”.

 

Jak piszą organizatorzy festiwalu w Karlowych Warach "53 wojny" to „sugestywny dramat psychologiczny, adaptacja autobiograficznej książki Grażyny Jagielskiej o doświadczaniu wojny z drugiej ręki: nie trzeba być na miejscu wydarzeń, by miały one destrukcyjny wpływ na nasze życie”.

Karlowe Wary 2018 - "East Of the West"

W Karlowych Warach "53 wojny" znalazły się w konkursie "East Of the West". To sekcja międzynarodowa pierwszych i drugich filmów z Europy Centralnej i Wschodniej, Bałkanów, Grecji, krajów byłego Związku Radzieckiego i Azji Wschodniej prezentowanych jako światowe, międzynarodowe lub europejskie premiery. Dla „53 wojen” będzie to premiera międzynarodowa.

Karlowe Wary 2018 - dobra passa polskich filmów

Polskie produkcje w Karlowych Warach już nie raz były świetnie przyjmowane. Z nagrodami wyjechali twórcy takich filmów, jak m.in. "Cześć, Tereska"(2001), "Mój Nikifor" (2005), "Rysa" (2009), "Matka Teresa od kotów" (2010), "Płynące wieżowce" (2013), czy zeszłoroczne "Ptaki śpiewają w Kigali".

Karlowe Wary 2018 potrwają od 29 czerwca do 7 lipca.

Więcej o:
Komentarze (5)
Karlowe Wary 2018: "Atak paniki"
Zaloguj się
  • biesczad1

    Oceniono 18 razy 12

    Ale, że bracia Czesi "Smoleńsk" pominęli - przecież też kochają absurd i czarny humor?...

  • telefonografia

    Oceniono 12 razy 6

    Prawie co roku jakiś polski film jest w konkursie w Karlovych Varach. To naprawdę nie jest żadne wielkie zaskoczenie.

  • antymemo

    0

    Hmmm ... "Karlove Wary", z naciskiem na "Wary" ... to nie zahacza o homo ?
    P.S Nawet plakat krzyczy "Karlove Vary" (ale tylko do posiadających umiejętność czytania !)

  • de_ent

    Oceniono 6 razy -4

    Jak te fabuły czytam... no to raczej hit kasowy nie będzie. To jakiś festiwal producentów dvd do gazet?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX