"Zimna wojna" to film doskonały. Wywołuje najprawdziwsze ciarki [RECENZJA]

"Zimna wojna" Pawlikowskiego w Cannes zdobyła Palmę za Najlepszą reżyserię. Od 8 czerwca będzie można obejrzeć ją w polskich kinach. I naprawdę warto.

"Zimna wojna" to film doskonały. Ogląda się go z zapartym tchem od pierwszych do ostatnich sekund. Nie ma w nim nudnego lub niepotrzebnego momentu. Pawlikowski, który już w "Idzie" udowodnił, że jego film musi być perfekcyjnie dopracowany, wszedł na nowy poziom tworzenia - udało mu się przewidzieć reakcję widzów, a niektóre elementy (nie mogę zdradzić, jakie) poukrywał tak, żebyśmy nie dostrzegli ich na pierwszy rzut oka.

Przypominamy: "Zimna wojna": Jest pierwszy zwiastun z Joanną Kulig i Tomaszem Kotem >>

Scenariusz napisany razem z nieżyjącym już Januszem Głowackim jest jak zwierciadło, w którym każdy z nas zobaczy siebie. Uniwersalna historia pokazuje złożoność ludzkiej natury, i to, jak przewrotne jest nasze życie. Ale oprócz tego opowiada o wielkiej, romantycznej i wszechogarniającej miłości. Takiej, która zdarza się raz na sto lat.

Wiktor - muzyk, uzdolniony, rozchwytywany, z pozycją i kontaktami. Zula - dziewczyna ze wsi, młoda, naiwna, o nieziemskim głosie. Spotykają się na przesłuchaniach do ludowego zespołu pieśni i tańca "Mazurek". On dostrzega w niej "iskrę" i daje szansę na karierę. Zakochują się w sobie. Chcą uciec razem do Paryża, ale ona zmienia zdanie. Później, gdy uda im się spotkać, przyznaje, że za mało w siebie wierzyła. Za to on wierzy w nią najbardziej na świecie. Podziwia jej głos, lekkość, prostolinijność. Jest w nią wpatrzony tak bardzo, że jej zaczyna to przeszkadzać.

'Zimna Wojna', reż. Paweł Pawlikowski, dystrybucja Kino Świat'Zimna Wojna', reż. Paweł Pawlikowski, dystrybucja Kino Świat Fot. Łukasz Bąk | materiały prasowe

- To wszystko jest dla Ciebie - mówi z pełnym podziwu wzrokiem, kiedy nagrywają jej pierwszą paryską płytę. - Musisz w siebie uwierzyć. - W siebie to ja wierzę. Ale w ciebie nie - odpowiada dziewczyna. 

Chce emocji i prowokuje do awantury. Kiedy on uderza ją w twarz, ona w końcu widzi w nim mężczyznę. Takiego, jakim był jej ojciec i ojcowie jej koleżanek. Zaczynają się pierwsze zdrady i zazdrość. Para rozstaje się, by za chwilę jeszcze mocniej za sobą zatęsknić. Żeby być razem muszą przeciwstawić się całemu światu. Miłość staje się dla nich jednocześnie przekleństwem, jedynym wyjściem i wybawieniem.

"Zimna wojna" jest ucztą dla ciała i ducha. Zdjęcia Łukasza Żala, (nominowany do Oscara za "Idę",) są tak piękne, że każdą klatkę chciałoby się oprawić w ramy. Czarno-białe kontrasty, niesamowita gra światłem i idealnie uchwycone detale przenoszą nas do kina noir. Sytuację społeczno-polityczną lat 50. opowiada nam muzyka. Odwiedzamy polską wieś, gdzie od pokoleń starzy uczą młodych życia za pomocą ludowych przyśpiewek, komunistyczną Warszawę zasłuchaną w pieśni o szklanych domach, i wyzwolony Paryż, gdzie w zamglonych od dymu kawiarniach słuchamy jazzu i snujemy marzenia o wielkim świecie. Zachwyca też Joanna Kulig - bogini, od której nie sposób oderwać wzroku. Gra całą sobą, jednocześnie nie ujawniając pewnej tajemnicy, która tak nas przyciąga.

'Zimna Wojna', reż. Paweł Pawlikowski, dystrybucja Kino Świat'Zimna Wojna', reż. Paweł Pawlikowski, dystrybucja Kino Świat Fot. Łukasz Bąk | materiały prasowe

Ale najbardziej zaskakujące jest to, jak "Zimna wojna" jest nasycona słowiańskością. Tą, którą tak dobrze znamy, ale i nie potrafimy nazwać. Jej odkrywanie - w piosenkach, miejscach i powiedzonkach - wywołuje najprawdziwsze ciarki.

Cannes 2018 - Zachwyt po premierze "Zimnej wojny"

Dzieło Pawlikowskiego było pierwszym polskim filmem od 37 lat, który znalazł się w konkursie głównym festiwalu filmowego w Cannes. Po premierowym pokazie krytycy z całego świata byli zachwyceni. Reakcje? 20-minutowa owacja na stojąco, łzy wzruszenia Julianne Moore, gratulacje od Benicio del Toro. Dzieło laureata Oscara Pawła Pawlikowskiego podbiło także serca światowych krytyków z takich portali, jak "Guardian",  ''The Hollywood Reporter'', ''Variety'' czy ''The Telegraph''. Jej szanse na otrzymanie głównej nagrody w czasie festiwalu określano na naprawdę wysokie. Niestety, lepszy okazał się obraz japońskiego reżysera Hirokazu Koreedy, "Nambiki Kazoku" ("Shoplifeters" / "Złodzieje sklepowi").

Obsada nowego filmu Pawlikowskiego

Reżyser zaprosił na plan swoich ulubionych aktorów. Oprócz Joanny Kulig i Agaty Kuleszy, czyli oscarowego duetu z "Idy", w "Zimnej wojnie" zagrali Tomasz Kot, Borys Szyc i Adam Woronowicz.

'Zimna Wojna', reż. Paweł Pawlikowski, dystrybucja Kino Świat'Zimna Wojna', reż. Paweł Pawlikowski, dystrybucja Kino Świat Fot. Łukasz Bąk | materiały prasowe

Produkcja "Zimnej wojny"

Paweł Pawlikowski jest reżyserem i autorem scenariusza, który napisał wraz z Januszem Głowackim przy współpracy z Piotrem Borkowskim. Za zdjęcia do "Zimnej wojny" odpowiada Łukasz Żal, który razem z Ryszardem Lenczewskim zdobył nominację do Oscara za zdjęcia do "Idy". Scenografię do filmu stworzyli Katarzyna Sobańska i Marcel Sławiński.

"Zimna wojna" wejdzie do kin 8 czerwca 2018.

Zobacz więcej zdjęć z "Zimnej wojny" >>

Więcej o:
Komentarze (37)
"Zimna wojna" to film doskonały. Wywołuje najprawdziwsze ciarki [RECENZJA]
Zaloguj się
  • vunia

    Oceniono 28 razy 12

    Oj, wy biedne pisiory-czy naprawdę musicie zaczynać dzień od GW?Poczytajcie gazetkę "polską".posłuchajcie ojcusia Rydza...

  • goral67

    Oceniono 6 razy 6

    Pani Recenzentko ! Od kiedy to oscarowym duetem z Idy są - Agata Kulesza i Joanna Kulig ? W Idzie Kuleszy partnerowała Trzebuchowska a Kulig być może grała ale chyba epizod.

  • mniklasp

    Oceniono 6 razy 4

    Wg mnie Zula jest bardzo mocna ale nie naiwna, jest bardzo polska , gardzi Francja i teskni za Polska , nie uciekla z Wiktorem poniewaz nie wierzyla w ich zwiazek ze przetrwa. Wiktor dosyc dobrze sie adaptuje we Francji ale wyrazem milosci Zuli do Wiktora jest jej zwiazek z ubeckim kierownikiem zespolu Mazurek(Mazowsze) gra swietnie Szyc , aby wydostac Wiktora z wiezienia.
    Film jest swietny, bardzo smutny, piekne piesni Mazowsza , wielki talent dramatyczny Kulig i Kota. Film widzialem wczoraj

  • evergreen111

    Oceniono 20 razy 4

    Wszystko niby OK, ale po jakie licho Pawlikowski POWTARZA się z czarno-białym filmem i to w formacie 3:4? "Artystyczna mania"?

  • halszka67

    Oceniono 3 razy 3

    Komentarze tych co nie oglądali są kuriozalne. Im większy cham tym więcej ma do powiedzenia. Myślałam ,że już nie ma PRL.

  • halszka67

    Oceniono 5 razy 3

    Byłam na filmie jest piękny.Ostatnie sceny wbijają w fotel.Wzrusza.Mnie już nie dziwi reakcja Polaków.Jak nie ma "zielonych oczu" i TVP" Rancza" to nie ma rozrywki.

  • sgasik

    Oceniono 2 razy 2

    Podobno film „Zimna wojna” nie odniósł sukcesu kasowego w Polsce. Są podobno opinie, że film jest trudny. Nie, nie jest "trudny" tylko kiepski. Przede wszystkim reżyser nie potrafił budować narastającego napięcia emocjonalnego. Na początku - a to decyduje o wrażeniu - chodzi o to, że jeden pan chce zerżnąć jakąś głupią, cycatą panienkę. Reżyser koncentruje się na aranżowaniu poszczególnych scen - trzeba przyznać, że scena wskakiwania do rzeki jest rewelacyjna, tak samo taniec w klubie w Berlinie - ale film to powinna być opowieść, a nie zlepek scen.
    Przypomina się tekst Janusza Głowackiego o premierze jego "Antygony z NY" właśnie w Nowym Jorku. Po przedstawieniu nikt nie śmiał powiedzieć, czy sztuka była dobra, czy zła - do czasu, aż się wypowie główny guru (chyba z NYT). Wypowiedział się, że sztuka była rewelacyjna i nikt nie śmiał mówić czegokolwiek innego. I tak samo jest tutaj: najlepsza reżyseria w Cannes i koniec dyskusji: film ma być uważany za rewelacyjny. Koniec. Ale ludzie mają swój rozumek i głosują nogami.
    Ze zdziwieniem stwierdziłem, że „Ida” (z jej wymową moralno-historyczno-polityczną zdecydowanie się nie zgadzam) tego samego reżysera bardziej mi się podobał niż „Zimna wojna”. A Pawlikowski miał taki dobry temat… I tak go spieprzył.

  • j7f3

    Oceniono 1 raz -1

    Ciekawe, bo czytałem relacje krytyka Guardiana z Cannes, filmowi temu dał 4/5 gwiazdek, pisał że choć jest dobry to brakuje mu do Idy i wśród faworytów do głównej nagrody go nie wymieniał.

    Widocznie są dwa różne Guardiany.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX