"Dynastia" powróciła! Hit sprzed lat w nowej wersji - jest dużo seksu i bójek

"Dynastia" była absolutnym hitem w latach 90. w Polsce. Przed telewizorami zasiadały całe rodziny, które z wypiekami oglądały losy rodziny Carringtonów. Teraz Carringtonowie wrócili - w odświeżonej wersji.

Seks, bójki, zdrady, życie na bogato - tak można streścić najnowszą wersję kultowej "Dynastii". Amerykańska telewizja The CW pokazała pilotażowy odcinek i od razu wzbudziła ogromne emocje. Są imiona, które pamiętacie sprzed lat. Jest więc i Blake Carrington, jest i jego córka Fallon, jest też Krystle - teraz nazywana "Cristal", i jest też Steven. W pierwszym odcinku nie zabrakło wszystkiego, co "stara" "Dynastia" dawkowała przez kilka lat - intryg, seksu w biurze, walk między kobietami, a nawet śmierci.

"Dynastia" - emocje czy... nuda?

Za powrót telenoweli odpowiadają autorzy serialu "Plotkara", a także autorzy pierwowzoru. Jest szansa, że "Dynastia" zagości na stałe w telewizyjnej ramówce amerykańskiej telewizji The CW, ale wszystko zależy od tego, czy pilotażowy odcinek spotka się z uznaniem widzów. Tymczasem ich reakcje po pierwszym odcinku są mieszane. Na serwisach oceniających filmy i seriale "Dynastia" otrzymała 6/10 i 8/10 punktów.

Widzowie mają wobec produkcji właściwie zabójczy zarzut - jest zwyczajnie nudna. Niezależnie od tego, ile elementów "sensacyjnych" wprowadzono do pilotażowego odcinka, fabuła nie porwała. Grę aktorską oceniono na "mierną", a scenografię określono jako "tanią". Jednocześnie nowa wersja kultowej opery mydlanej już doczekała się swoich fanów - niektórzy określają ją jako "najlepszą 'guilty pleasure' od lat".

Co wydarzyło się w pierwszym odcinku?

Fallon, zepsuta córka milionera, wróciła do domu rodzinnego, gdzie zastała w sytuacji jednoznacznej ojca ze swoją jeszcze-nie-macochą. Zapowiedź rychłego ślubu własnego ojca z młodą narzeczoną sprawiła, że obie panie nieszczególnie zapałały do siebie sympatią. I właśnie na tym wątku budowana jest główna intryga serialu. Fallon ma tu zresztą podstawy, by wątpić w intencje narzeczonej taty - podejrzewa, że kobieta jest łasa na jego pieniądze, zresztą zajęła jej miejsce w rodzinnej firmie. Dlatego też postanawia ujawnić prawdę o Cristal. Okazuje się bowiem, że przyszła pani Carrington wciąż nie zakończyła związku ze swoim "byłym" chłopakiem.

A to wszystko wciąż jeszcze przed wkroczeniem na plan Alexis - głównego czarnego charakteru jednej i drugiej "Dynastii" (byłej żony Blake'a). W podstawowej wersji tej opery mydlanej Alexis kazała widzom czekać na siebie aż cały sezon - i dopiero wtedy akcja serialu rozkręciła się na dobre za sprawą jej knowań.

Kto zagrał w nowej "Dynastii"?

Do serialu zaproszono zupełnie nowe gwiazdy, znane z innych popularnych produkcji amerykańskich. W roli Fallon zobaczymy Elizabeth Gillies ("Sex&Drugs&Rock&Roll"), Nathalie Kelley ("Pamiętniki wampirów") zagrała Cristal. W rolę Blake'a wcielił się Grant Show ("Melrose Place", "Pokojówki z Beverly Hills" i inne), a w rolę Stevena - James Mackay ("The Straits").

Zresztą zobaczcie sami, jak sobie poradziły dwie główne bohaterki na tym doskonałym wideo:

 

Czy nowa "Dynastia" w ogóle ma szanse na sukces? Po jednym odcinku trudno to ocenić. Reakcje widzów nie są tak entuzjastyczne, na jakie liczyli twórcy, ale jedno jest pewne - udało się wzbudzić dyskusję i emocje, a przecież o to właśnie chodziło.

Gdzie można obejrzeć "Dynastię"?

Nowa "Dynastia" powstała na potrzeby telewizji amerykańskiej The CW. W Polsce można ją oglądać na platformie Netflix. Nie wiadomo, czy tytuł ten pokażą również telewizje tradycyjne. My jednak polecamy - jeśli oglądaliście "Dynastię" w latach 90., znajdziecie dużo wspólnych elementów, które przypomną wam tamte czasy. To oczywiście nie jest to samo, ale przekonajcie się sami, czy taka nowa "Dynastia" wam pasuje. My po pierwszym odcinku ciekawi jesteśmy kolejnego. No i czekamy na Alexis!

Kadr z serialu 'Dynastia'Kadr z serialu 'Dynastia' twórcy Richard & Esther Shapiro / prod. ABC

Więcej o:
Komentarze (10)
"Dynastia" powróciła! Hit sprzed lat w nowej wersji - jest dużo seksu i bójek
Zaloguj się
  • krzepki.harry

    Oceniono 2 razy 2

    Wygląda to to jak "Moda na sukces"... Nie ma klimatu... albo po prostu jestem starszy o 25 lat ;)

  • pamejudd

    Oceniono 2 razy 2

    To znalazło się w dziale "Kultura" po to, żebyśmy mogli się pośmiać z tego idiotycznego urywka? Naprawdę ludzie oglądają takie głupoty?

  • bogucjusz

    Oceniono 5 razy 1

    Suweren będzie wniebowzięty

  • dyskootantka

    0

    Ani wtedy , ani teraz, ani później. Ogłupiający szajs.

  • calidris

    0

    Co za bzdura! Krystle *musi* być blondynką.

  • golass

    Oceniono 2 razy 0

    wlasnie zobaczylem ten pierwszy odcinek. tak naprawde da sie nawet ogladac, ale scenografia i kostiumy sa rzeczywiscie super tanie...

  • artur74

    Oceniono 14 razy 0

    takie i podobne gnioty tylko na netflixie ... ;)

  • nostalgiczna.emigrantka

    Oceniono 1 raz -1

    Swietnie. Teraz wszyscy niedorobieni, ktorzy to beda ogladali, znowu uwierza, ze w Ameryce sie TYLKO TAK zyje.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX