"Gra o tron". Psycholog kliniczny tłumaczy, dlaczego widzowie znienawidzili Daenerys po ostatnim odcinku

Źle się dzieje w "Grze o tron", źle się także dzieje z tak lubianą przez wielu ludzi postacią Daenerys. Po emisji piątego odcinka serialu wiele osób było zrozpaczonych tym, co się stało z Matką Smoków, która wpadła w szał i wymordowała pół miasta. Psycholog kliniczny Janina Scarlet tłumaczy, dlaczego niektórzy widzowie źle zareagowali na jej przemianę.

"Gra o tron" przez ostatnich 10 lat była prawdziwym fenomenem i zyskała sobie miliony wielbicieli. Czytelnicy powieści i widzowie serialu pokochali zarówno krwistą sagę, jak i zapałali dużą sympatią do poszczególnych bohaterów. Jedną z postaci, która cieszyła się największą popularnością była grana przez Emilię Clarke Daenerys Targaryen, Matka Smoków. A po emisji przedostatniego odcinka "Gry o tron" naprawdę trudno ją lubić.

Psycholog kliniczny tłumaczy, dlaczego widzowie znienawidzili Daenerys po ostatnim odcinku

Widzowie byli niepocieszeni, kiedy Daenerys udało się zmusić Cersei i jej wojska do tego, by się poddali, a potem i tak spaliła miasto do cna, mordując przy okazji tysiące niewinnych ofiar. Dla wielu to był szok.

Matka Smoków, która wcześniej uwolniła i uratowała tysiące ludzi, z dobrej księżniczki, która tak dzielnie walczyła z przeciwnościami losu, niemal w przeciągu kilku sekund przeistoczyła się w Szaloną Królową - a obiecała, że nigdy się taka nie stanie. I wszyscy jej w to wierzyli.

Psycholog kliniczna Janina Scarlet w rozmowie z portalem Cnet tłumaczy, że do tej pory "Gra o tron" stanowiła sposób ucieczki dla ludzi straumatyzowanych po ciężkich urazach różnego rodzaju. Dzięki serialowi mogli nawiązać specyficzną więź z bohaterami, którzy mają podobne doświadczenia - od zniekształceń ciała poczynając, na żałobie po utracie najbliższych kończąc.

>>>"Gra o tron". Nawet serialowy Varys nie jest zbyt zachwycony dwoma ostatnimi sezonami serialu<<<

Dramatyczna i drastyczna zmiana Daenerys może być szczególnie trudna dla osób, które się z nią identyfikowały dzięki jej skomplikowanej przeszłości i temu, jak sobie radziła z swoimi traumatycznymi doświadczeniami. Widzieli jak z naprawdę fatalnego położenia udało jej się uciec, widzieli jak dosłownie idzie przez ogień, uwalnia niewolników, czy przywozi smoki na Północ, żeby walczyć z Nocnym Królem. Była synonimem bohatera i chodzącym dowodem na to, że nawet po największej tragedii można się pozbierać.

Janina Scarlet mówi wręcz o powstaniu interakcji paraspołecznej. Polega ona na tym, że ludzie nawiązują rzeczywistą więź "z nieosiągalną bądź fikcyjną postacią, najczęściej bohaterem filmu, serialu, książki, gwiazdą muzyki czy sportowcem" - czytamy na czytowszystko.blogspot.com.

Ludziom nie przeszkadza w takim wypadku brak wzajemności, relacje tego typu funkcjonują niemal jak te, które nawiązujemy w codziennym życiu. Problem pojawia się jednak, kiedy serial dobiega końca, lub kiedy taka postać umiera.

>>>"Gra o tron". Czy przedostatni odcinek był najgorszy w historii serialu? Recenzje lecą na łeb, na szyję<<<

Scarlet tłumaczy, dlaczego to takie ważne:

Więź paraspołeczna może pomóc fanom czuć się mniej osamotnionym w walce ze swoimi kłopotami psychicznymi, może dać im nadzieję i stworzyć przestrzeń dla dialogu o doznanym urazie i możliwym procesie leczenia.

Podkreśla:

Obserwowanie osoby, która doświadczyła toksycznego dzieciństwa, doświadczyła przemocy, napaści i przeszła niejedną tragedię, może pomóc wielu ofiarom traumatycznych przeżyć, a zwłaszcza kobietom, lepiej zrozumieć ich własne doświadczenia i ułatwić ich wyleczenie.

Stąd też tak mało zrozumiała dla wielu przemiana Daenerys może być równoznaczna z jej śmiercią. Pisał o tym jeden z fanów:

Ta osoba, którą dzisiaj zobaczyłem, to nie była moja Daenerys. To nie była ta postać, w której tak się zakochałem, ze wspaniale rozwijającą się przez sześć sezonów osobowością. Głupi i głupszy, zabiliście moją ulubioną postać bez fizycznego uśmiercania, mam nadzieję, że jesteście zadowoleni.

W takim wypadku trudno się z nią już identyfikować, a jak wynika z definicji relacji paraspołecznych, może również dojść do tego, że wielbiciele Daenerys będą przeżywać autentyczną żałobę. Kłopot polega na tym, że widzowie naprawdę nie zrozumieli, dlaczego wydarzenia przybrały taki obrót i Matka Smoków podjęła takie straszne decyzje. Serwis IGN tłumaczy:

Problem z dwoma ostatnimi sezonami polega głównie na tym (...), że nie mieliśmy nawet szansy, żeby przebywać z bohaterami i dowiedzieć się, jak się czują i co ich motywuje.
W książkach wiemy to wszystko, bo rozdziały są pisane z ich punktu widzenia. To oznacza, jeśli serial faktycznie oddaje zamysł Martina na zakończenie, że będziemy mieli szansę przeczytać wewnętrzne przemyślenia Dany i zrozumieć, dlaczego to wszystko się dzieje, dzięki czemu da się to zrozumieć, jako związek przyczynowo-skutkowy, a nie niezrozumiały zwrot akcji.

>>>"Gra o tron". Reakcje widzów po przedostatnim odcinku skrajne: Jestem wkurzona! Zniszczyliście dla mnie cały serial<<<

Premiera szóstego odcinka ostatniego sezonu "Gry o tron" odbędzie się w poniedziałek. Pierwsi widzowie będą mogli się przekonać już 19 maja o godzinie 3.00 nad ranem w HBO i na HBO GO, równolegle z amerykańską widownią, jak skończy się "Gra o tron" i kto zasiądzie na Żelaznym Tronie. Jeszcze tego samego dnia na HBO o godzinie 20.10 odcinek poleci jeszcze raz dla tych wszystkich, którzy nie lubią zrywać się z rana.

Więcej o:
Komentarze (72)
"Gra o tron". Psycholog kliniczny tłumaczy, dlaczego widzowie znienawidzili Daenerys po ostatnim odcinku
Zaloguj się
  • 11krzych

    Oceniono 70 razy 64

    Mnie wkurzyła tylko tym, że rozwaliła Dubrownik a mogła Watykan.

  • ar.co

    Oceniono 65 razy 39

    Bardziej przerażające niż "szalona królowa" jest to, że ktoś może do tego stopnia przejąć się wymyśloną historyjką...
    A śmialiśmy się z naiwnych prapradziadków, którzy w XIX w. dawali na mszę za duszę Longinusa Podbipięty!

  • strzalowyg

    Oceniono 56 razy 22

    nie szalona, nie szalona, tylko zwyczajnie ją poniosło - okres się spóźniał, a facet nie chciał się żenić

  • lkowgli

    Oceniono 47 razy 21

    Mnie zastanawia jak tę postać można było w ogóle lubić. Dla mnie zawsze była antypatyczna, impulsywna i całkowicie pochłonięta ideą swojej wyjątkowości.

  • o4975957

    Oceniono 21 razy 19

    "zabiliście moją ulubioną postać bez fizycznego uśmiercania"

    Spoko, za kilka dni to naprawią, czyli fizycznie ją uśmiercą.

  • puuchatek

    Oceniono 12 razy 12

    Nie oglądałem całego serialu, ale śledzę fragmenty - no i czytałem książki (wszystkie części, które Martin raczył dotąd napisać). I z tej perspektywy muszę powiedzieć: jeśli ktoś jest ZASKOCZONY zmianą Daenerys, to chyba bardzo nieuważnie oglądał serial / czytał książki.

    Przecież jej szaleństwo stopniowo postępowało niemal od początku. Przypomnijcie sobie scenę śmierci jej brata. Tak, była dobra etc. - dla każdego… kto realizował jej wizję i był tej wizji w 100% wierny. A jak nie? Sięgała po smoki, krzyżowała, paliła żywcem. Cała saga pokazuje, że Daenerys stopniowo (rzeczywiście, bardzo powoli, ale konsekwentnie) popada w ten sam obłęd, co jej tatuś…

  • lukamipisze

    Oceniono 16 razy 12

    Przecież ona zostanie zabita na koncu i dlatego musiano fabularnie uzasadnić jej smierć.
    O to chodziło, widz musi ją znienawidzić gdy będzie zabita i to pewnie przez Aryję.
    Snow musi zasiąść na tronie, wiec chyba nikt nie spodziewał się ze będą rządzić wspólnie.

  • olal.bana.gw

    Oceniono 20 razy 12

    Dla mnie to byl odcinek nadziei, nadziei ze w Polsce odnajdzie sie taka sila ktora oczysci kraj z kaczegogoowna i jego kosciolka. Panie dopomoz. Kocham Cie Daenerys jestes BOSKA. Jestes krolowa Polski.

  • vfib

    Oceniono 15 razy 9

    Ostatni sezon jest delikatnie mówiąc do bani, ale analiza pani psycholog wygrała internety :-)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX