Smoki z "Gry o tron" to nie są jednak smoki? Jest teoria wiążąca się z liczbą nóg

Co prawda "Gra o tron" dobiegła końca, ale to wcale nie znaczy, że wszystkie kwestie związane z serialem zostały wyjaśnione. Tym razem chodzi o słynne smoki Daenerys. Okazuje się, że tak naprawdę mogą wcale nie być smokami w ścisłym tego słowa znaczeniu.

"Gra o tron" skończyła się i jak zwykle scenarzyści bez litości pozbawili życia nawet najbardziej lubiane postaci. W ostatnich sezonach zginęły także dwa z trzech smoków królowej Daenerys. Całkiem możliwe jednak, że smokami były nazywane na wyrost, bo - uwaga - miały za mało nóg.

>>>"Gra o tron". Jason Momoa naprawdę był wściekły, kiedy zobaczył finał serialu<<<

Smoki z "Gry o tron" nie to są jednak smoki?

Kwestię smoków już jakiś czas temu podniósł użytkownik serwisu Reddit o wdzięcznej nazwie ekranowej 4h0y1m4p1r4t3. Otóż zwrócił on uwagę na to, że według definicji typowy smok powinien mieć cztery nogi i dwa skrzydła. Tymczasem Drogon, Viserion i Rhaegal mają tak naprawdę po dwie nóżki i po dwa skrzydła, które pełnią funkcję także przednich łap.

 

Cóż za różnica? Otóż okazuje się, że w praktyce czyni z nich to wiwerny. Sprawdziliśmy - to fikcyjne stworzenie ma nawet własną stronę na wikipedii. I mówi ona jasno, że wiwern to "kilkumetrowej długości gad, z jedną parą nóg uzbrojonych w szpony i parą błoniastych skrzydeł, z długą szyją i ogonem, często zakończonym harpunim, jadowitym grotem".

>>>George R.R Martin: Nie powiem kiedy powstaną "Wichry zimy". Dzień później składa konkretną obietnicę<<<

Dowcip polega na tym, że faktycznie kiedyś wiwerny i smoki były w zasadzie tożsamymi pojęciami, ale z biegiem czasu doszło do tego, że zaczęto traktować je jako osobne gatunki mitycznych bestii. Dlaczego? Bo wiwerny to gatunek "słabszy i mniejszy od smoków właściwych, które przedstawia się jako stwory o czterech łapach".

Materiały prasoweMateriały prasowe fot. HBO / 'Gra o tron'

Wiwerny to także bestie niezwykle popularne w średniowiecznej heraldyce. Zajmowały poczytne miejsce w bastiariuszach, które w wiekach średnich stanowiły wręcz osobny gatunek literacki. Te księgi składały się z opisów zwierząt, zarówno realnych i baśniowych. Te służyły najczęściej temu, by tłumaczyć podstawowe dogmaty wiary chrześcijańskiej. W ten oto sposób wiwerny i smoki stały się symbolem szatana. Za każdym razem więc, kiedy jakiś święty pokonywał taką bestię, wygrywał z samym diabłem.

>>>"Gra o tron". Widzowie mieli rację - Sophie Turner zdradziła zakończenie swoim tatuażem. Już rok temu!<<<

Wiwerny w średniowieczu często pojawiały się też w herbach, a największym "wzięciem" cieszyły się wśród rodów szlachty brytyjskiej. Najsłynniejszym przedstawicielem tego gatunku jest złoty wiwern na fladze Wesseksu, a także wiwerny rodu Arbuthnott. Te mityczne stworzenia można także spotkać na herbie Piastów czerskich - czytamy w Wikipedii.

Żmij piastowski - godło księstwa czerskiegoŻmij piastowski - godło księstwa czerskiego fot. Mathiasrex - Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=3387011

Więc żarty żartami, ale jak widać "Gra o tron" ma na tyle oddanych fanów, że są w stanie roztrząsać nawet bardzo zniuansowane kwestie. I jak tu się dziwić, że tyle osób było rozczarowanych zakończeniem słynnego serialu HBO - ludzie naprawdę mają duże oczekiwania.

>>>"Gra o tron". Metamorfoza Robina Arryna w finale zrobiła na ludziach piorunujące wrażenie<<<

Więcej o:
Komentarze (23)
Smoki z "Gry o tron" to nie są jednak smoki? Jest teoria wiążąca się z liczbą nóg
Zaloguj się
  • js08836

    Oceniono 28 razy 12

    Prezes też wydaje się miłym, pogodnym i szczerym dziadkiem. Niestety pod tą fasadą kryje się diabeł najgorszy od 1989 r. Całe zło od tych lat pochodzi od niego. Początek skłócenia nas wszystkich, to rok 2005 i wybory prezydenckie. Apogeum skłócenia ,to rok 2010 i katastrofa w Smoleńsku. Taki stan złości, nienawiści i zdradzieckich mord utrzymuje się od 2015 i trwa nadal. Im więcej wyłazi publicznie jego zła ,to jego złość wykazuje stan alarmowy. Prezes ma alergię na publikacje o nim i jego czynach na polu powiązania biznesu z polityką i prywatne spotkania w prywatnym domu sędzi Trybunały Konstytucyjnego wraz z premierem RP. Czyn niedopuszczalny w krajach demokratycznych skutkującym dymisją i odsunięciem od polityki. W Polsce ? W Polsce gomułkowskiej ? Prezes i inni mają to w głębokim poważaniu. Socjaliści górą. Na razie.

  • estr

    Oceniono 7 razy 7

    A może to oszluzgi? Te jak naucza wiedźmiński bestiariusz zieją ogniem.

  • wesslingharald

    Oceniono 7 razy 7

    Wiwerny nie zieją ogniem :/

  • flying_ben

    Oceniono 5 razy 5

    Przepuściłem nazwę badacza smoków przez maszynę deszyfrującą o nazwie "3n!6m4".
    Oto wynik:
    4h0y1m4p1r4t3 > ahoyimapirate (pol. ahojjestempiratem)
    Wczesna wersja hakspeaku z późnych lat 70tych XX wieku.

  • waldemar591

    Oceniono 6 razy 4

    Koniecznie zajmijcie się prawidłowym zdefiniowaniem gryfów i mantikor bo już sam nie wiem, co mi biega po podwórku. Chociaż znajomi twierdzą że to zwykły kot, model dachowo-śmietnikowy.

  • r0zum

    Oceniono 3 razy 3

    4h0y1m4p1r4t3 tłumacząc z leech: a hoy im a pirate

  • 4v

    Oceniono 7 razy 1

    Tłukło się wywerny (wiwerna to nieco głupie spolszczenie) i tłukło się smoki, w "Baldur's Gate". O ile wywernę potrafił utłuc jeden dobrze wyszkolony wojownik, o tyle ubicie smoka, było karkołomnym zadaniem nawet dla uzbrojonej w najcenniejsze bronie i zbroje 6-osobowej drużyny.

    Wywerny są głupie i nie używają magii. Smok jest inteligentny. Fakt, w GoT zrobili je bez przednich łap, i nieco słabsze niż w większości światów (choć w takim Elder Scrolls też są do ubicia przez średnio wyszkolonego wojownika, choć fakt, specjalizującego się w smokach). Ale to jednak smoki.

    No właśnie. W Elder Scrolls też nie mają przednich łap i wyglądają całkiem podobnie jak w GoT. A to stuprocentowe smoki. Wpiszcie sobie "Skyrim dragon" w grafikę. A kto nie grał, niech żałuje.

  • martineres1

    Oceniono 11 razy -5

    wy tak na poważnie?

  • silthor

    Oceniono 17 razy -13

    Osiągacie poziom daleko posuniętego zidiocenia jeśli chodzi o ten serial. To żerowanie na jego popularności, by wycisnąć trochę klików, jest już bardzo żenujące. I piszę to jako osoba, która ten serial bardzo lubi (z wyjątkiem ostatniego sezonu).

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX