"Gra o tron". Richard Madden cieszy się, że Robb Stark zginął już w trzecim sezonie serialu

Richard Madden w "Grze o tron" wcielał się w Robba Starka. Śmierć jego bohatera była całkiem brutalna i nastąpiła stosunkowo szybko. Jednak, co jest całkiem zaskakujące, aktor cieszy się, że ta postać została uśmiercona tak wcześnie.

"Gra o tron" skończyła się w maju na swoim ósmym sezonie. Dla wielu aktorów oznaczało to, że pracowali na jej planie prawie 10 lat! Nie należy do tej grupy jednak Richard Madden, którego bohater zginął już w trzecim sezonie. On jednak się z tego cieszy.

>>Sophie Turner wyjawiła zaskakującą rzecz o swoim przesłuchaniu do "Gry o tron". "Zrobiłam to dla żartu"<<

Richard Madden cieszy się, że Robb Stark zginął już w trzecim sezonie "Gry o tron"

Richard Madden przyznał, że jest bardzo "wdzięczny" za swoje odejście z serialu, które nastąpiło blisko 6 lat temu. Jego bohater, Robb Stark zginął w trakcie jednej z najbardziej krwawych i dramatycznych sekwencji wydarzeń, które George R.R. Martin opisał, czyli w trakcie "Czerwonego Wesela". On, jego ciężarna żona i jego matka Lady Stark, zostają zwabieni podstępem na wesele, a potem zostają zabici w nader drastyczny sposób.

>>"Gra o tron". Umazani krwią Gendry i Tormund grają na konsoli. Fani: To po tym, jak obaj dostali kosza<<

Richard jednak się cieszy, że opuścił "Grę o tron" na tak wczesnym etapie. W trakcie wywiady "Actors on Actors" dla portalu Variety wyznał:

Bardzo ciężko było mi skończyć, bo od odcinka pilotażowego do mojej śmierci minęło 5 lat. Ale pięć lat to świetny czas, żeby spędzić go w serialu. To bardzo mi pomogło w karierze, zdobyłem dużo doświadczenia. Dużo się się nauczyłem kręcąc 30 godzin telewizji. Naprawdę uczysz się rzemiosła, robiąc to. A potem byłem wdzięczny, że mogę to zostawić.

Dodaje:

Aktorzy w serialu prawdopodobnie spędzili 11 lat grając tych bohaterów. Dajcie im medale, bo to maraton.

>>"Gra o tron". Nowa teoria sugeruje, że los Daenerys został zapowiedziany już w piątym sezonie serialu<<

Sam Richard w międzyczasie zagrał choćby z bardzo pozytywnie ocenianym serialu "The Bodyguard". Ostatnio wystąpił w "Rocketmanie" - filmowej opowieści o życiu sir Eltona Johna, którą wyreżyserował ten sam człowiek, co nagrodzone czterema Oscarami "Bohemian Rhapsody". Madden portretuje tam Johna Reida - menadżera zespołu Queen. Jednak to Elton John był jego pierwszym klientem. Panowie byli także kochankami przez pięć lat, Reid pracował jako menadżer piosenkarza aż do 1998 roku.

Richard znalazł się w obsadzie produkcji Marvela "The Eternals". Film opowie o Przedwiecznych, czyli rasie nieśmiertelnych istot, które mają chronić słabszych i zapobiegać różnym katastrofom. Głównymi bohaterami w "The Eternals" będą darzący się miłością Ikaris oraz Sersi - to właśnie w te postaci wcielą się Angelina Jolie i Richard Madden.

Aktor pracuje obecnie na planie "1917" - filmu osadzonego w czasie I wojny światowej. Razem z nim grają tacy aktorzy jak Andrew Scott, Benedict Cumberbatch, Mark Strong i Colin Firth.

Więcej o:
Komentarze (6)
"Gra o tron". Richard Madden cieszy się, że Robb Stark zginął już w trzecim sezonie serialu
Zaloguj się
  • eurotram

    Oceniono 1 raz 1

    Nie dziwię się; cieszy się,że uniknął zaszufladkowania i że nie skończył jak Kit Harington ;)

  • tigr

    0

    Czerwone wesele... usmialem sie. Swoja droga inspiracja dla Martina w tej scenie byla "rzez hugenotow". Czerpie garsciami z historii.

  • krysia20000

    Oceniono 2 razy 0

    11 lat gry w serialu to maraton? W takim razie Chris Chittel od 33 lat grający Erica Pollarda w 'Emerdale' jest Ironmanem.

  • kamuimac

    Oceniono 1 raz -1

    nie no cóż za cieżka praca. nie to co zwykli ludzie zapierniczający w sklepie albo na produkcji całe życie . to aktorzy ciezko pracuja - ludzie bądzmy poważni.

  • bedzer

    Oceniono 1 raz -1

    Czerwone Gody, nie Czerwone Wesele.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX