Ten, w którym Dawid Podsiadło mówi, dlaczego ma tatuaż z logo serialu "Przyjaciele" [WYWIAD]

Dawid Podsiadło to jeden z najpopularniejszych wokalistów w Polsce, a ostatnio także producent filmowy - właśnie prezentował "(Nie)znajomych" na festiwalu filmowym w Gdyni. Prywatnie jest wielbicielem sitcomu "Przyjaciele". Z okazji 25-lecia serialu "Friends" postanowiliśmy pogadać z nim (nie tylko) o tym, czy coś łączy "(Nie)znajomych" z "Przyjaciółmi".

Marta Korycka: Na nadgarstku masz tatuaż z napisem "Friends" - logo serialu "Przyjaciele". Dlaczego zdecydowałeś się właśnie na taki tatuaż, czym jest dla Ciebie ten serial?

Dawid Podsiadło: To był mój pierwszy tatuaż i musiał spełniać określone warunki. Najważniejszym było pytanie: jakiego tatuażu nigdy nie będę żałował? "Przyjaciele" to był pierwszy serial, w który tak mocno zaangażowałem się emocjonalnie. Wiedziałem, że ich prawdy i wartości zostaną we mnie na zawsze. Na razie się to sprawdza.

A czym są dla Ciebie w życiu przyjaciele, co jest dla Ciebie ważne w przyjaźni?

Nie mam konkretów i listy cech. Niektórych po prostu kocham. Ufam im. Najbliższe co pasuje do odpowiedzi na to pytanie to może to, że przyjaciele to ludzie, z którymi milczenie jest równie przyjemne i ekscytujące jak porywająca rozmowa.

"Przyjaciele" stoją też za twoją ksywką z początku kariery (David Ross), jaka wiąże się z tym historia?

Nie ma za tym niestety żadnej ciekawej historii.

Pogadajmy jeszcze o samym serialu. Kiedy po raz pierwszy go oglądałeś? Co w nim lubisz? Czy z którymś z bohaterów się identyfikujesz?

Pierwszy kontakt z "Przyjaciółmi" miałem jakoś przed dziesiątym rokiem życia. Ale to były losowe, pojedyncze odcinki emitowane z lektorem. Świadomy kontakt z całością w godnej jakości miałem chyba dopiero w wieku 15 lat. Kupiliśmy kompletną edycję z okazji urodzin mojego brata i obejrzeliśmy wszystko jak należy. Najbardziej zawsze lubiłem Rossa, ale za każdym razem, gdy oglądam serial od początku, ktoś inny ostatecznie mnie przekonuje. Aktualnie wygrywa Phoebe.

A jak dzisiaj oceniasz "Przyjaciół" - zestarzeli się przez 25 lat od premiery czy nadal są aktualni? Co przyciąga do serialu ludzi, którzy urodzili się już po jego premierze?

Na pewno się zestarzeli, ale to w żadnym stopniu nie zmniejsza ich jakości. Można przez różnice w rozwoju świata, na przykład pod kątem technologii, zobaczyć duże różnice, ale to też urocze. Chandler w jednym z odcinków cieszy się swoim nowym laptopem. Jego parametry, które on przedstawia jako nowoczesny cud, były słabsze od mojego pierwszego peceta. Niektórych żartów nie jesteśmy w stanie zrozumieć zarówno przez szerokość geograficzną jak i właśnie przedawnione wydarzenia.

Zanim zostaje się przyjaciółmi, jest się (Nie)znajomymi. Czy bohaterowie filmu, którego jesteś współproducentem, są podobni do tych z serialu, jaka jest ich historia?

To bardzo współczesna historia, dotykająca tematu naszych podręcznych pamiętników - telefonów, skrywających nasze najgłębsze tajemnice. W jakimś mrocznym sensie to one stały się naszymi przyjaciółmi. Nie szukałem nawet podobieństw. Bohaterowie "(Nie)znajomych" na pewno nie mają tak głębokich więzi jak bohaterowie mojego ulubionego sitcomu. Ale to po prostu różne historie.

Co sprawiło, że zaangażowałeś się w produkcję "(Nie)znajomych"?

Znałem włoski oryginał, który bardzo mi się podobał, byłem ciekawy jak w polskich realiach zadziała ta historia. Prywatnie znaliśmy się z ludźmi odpowiedzialnymi za ten film, więc nie było trudno dołączyć do składu.

Książka o serialu "Przyjaciele" dostępna jest w formie e-booków w Publio.pl >>

***

"(Nie)znajomi" to polska wersja filmu "Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie" z 2016 roku, w którym zagrała Kasia Smutniak - polska aktorka, która od lat mieszka i pracuje we Włoszech. Smutniak znalazła się także w obsadzie "(Nie)znajomych", a partnerują jej: Tomasz Kot, Maja Ostaszewska, Aleksandra Domańska, Michał Żurawski, Łukasz Simlat oraz Wojtek Żołądkowicz. Film w kinach od 27 września.

"Przyjaciele" zadebiutowali na antenie amerykańskiej stacji NBC 25 lat temu, 22 września 1994 roku. W ciągu 10 lat zdobył sześć nagród Emmy, w tym dla najlepszego serialu komediowego, a także Złoty Glob, a występujący w nim aktorzy stali się gwiazdami. Z okazji urodzin produkcji przez cały weekend publikujemy teksty na temat "Przyjaciół" na kultura.gazeta.pl.

Więcej o:
Komentarze (65)
Ten, w którym Dawid Podsiadło mówi, skąd u niego tatuaż z serialem "Przyjaciele" [WYWIAD]
Zaloguj się
  • owca888

    Oceniono 8 razy 8

    Nigdy chyba nie zrozumiem, po co się robi tzw. "polską wersję" wspaniałych dzieł filmowych.
    Dla analfabetów? Dzieło jest niepowtarzalne, a w dodatku ten film jest uniwersalny. Po co mu "polskie realia"?
    Z tego, co widzę w zwiastunie, część dialogów siłą rzeczy jest zerżnięta. A polskie realia to np. dowcip o przedłużaniu penisa, czego nie ma w oryginale i co go wcale nie zubaża? Mam mieszane uczucia już na starcie. Bardzo mieszane.

  • bonenecklace

    Oceniono 13 razy 7

    Niestety Dawidku, ale gros klimatu i pomysłów z oryginału jest po prostu w chamski sposób zerżnięta plus dorzucono trochę polskich realiów. Choć, szczerze mówiąc, to znowu jakiś bełkot warszafki, odklejonej od rzeczywistości. Włoski oryginał jest dobrym filmem, dającym do myślenia. Niestety kolejne przeróbki na amerykańską, polską (i bodajże hiszpańską) modłę są tylko coraz bardziej wtórne i sztuczne.

  • john_yossarian

    Oceniono 13 razy 5

    Za dobry ma głos, żeby robić takie bzdury dla hajsu. Szkoda. A posiadanie tatuażu robi się coraz bardziej obciachowe. Czy celebruta z TV, czy Seba z podwórka, muszą mieć dziarę. Różnią ich tylko pieniądze.

  • lia.13

    Oceniono 11 razy 3

    Ależ tutaj się zazdrość wylała. Lepiej wam? Dawid Podsiadło ma to gdzieś ;)

  • zebrzec

    Oceniono 7 razy 3

    miałem cos napisać o tym "prodli Państow produkcie" z wąsikami ale pod spodem byli Państwo szybsi... i dobrze:)

  • n29a

    Oceniono 7 razy 3

    Cenię go za to, że nie zmienił nazwiska i nie zaczął pisać imienia przez v.

  • kozieradka2012

    Oceniono 7 razy 3

    Temat w sam raz na główną. Bardzo ciekawy wywiad. Wręcz porywający, jak milczenie z przyjacielem. Rozumiem, że trzeba było Davida nagrodzić za wystąpienie na festiwalu, ale czy jakiś zdolny stażysta nie mógłby po prostu wymyślić za niego odpowiedzi?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX