Nipsey Hussle nie żyje. Amerykański raper został zastrzelony przed swoim sklepem w Los Angeles

Wchodzącą gwiazda rapu z Zachodniego Wybrzeża Nipsey Hussle umarł w szpitalu, do którego przywieziono go po tym, jak nieznany dotąd sprawca postrzelił jego i dwie inne osoby. Amerykański muzyk miał 33 lata.

Do zdarzenia doszło w niedzielę około godziny 15:20 czasu lokalnego niedaleko Slauson Avenue i Crenshaw Boulevard w Los Angeles w USA, przed budynkiem, w którym znajduje się sklep odzieżowy nieżyjącego artysty. Nieznany sprawca postrzelił jego oraz dwie inne osoby. Rannych przewieziono do szpitala, jednak Nipsey Hussle przegrał walkę o życie. Stan pozostałych ofiar jest stabilny - podaje CNN.

Nie żyje Nipsey Hussle. Chodziło o gangsterskie porachunki

Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że przyczyną strzelaniny były gangsterskie porachunki. Nipsey Hussle był związany z gangiem Rollin 60's Neighborhood Crips - założonym w 1976 roku w Los Angeles gangiem czarnych Amerykanów.

Nipsey Hussle rozpoczął karierę na hip-hopowej scenie na Zachodnim Wybrzeżu w połowie lat 200. Początkowo znany był ze swoich licznych mixtape'ów, w tym z serii "Bullets Ain't Got No Name". Po wielu opóźnieniach jego debiutancki album "Victory Lap" został wydany w lutym 2018 roku i spotkał się z uznaniem krytyki oraz słuchaczy, okazując się dużym sukcesem komercyjnym. W tym samym roku Hussle został nominowany do nagrody Grammy w kategorii Najlepsza Płyta Rap. 

Więcej o: