Grzegorz Przemyk

Więcej o:

Grzegorz Przemyk

  • Sąd ustala, kto bił Grzegorza Przemyka

    Maturzysta Grzegorz Przemyk został pobity na posterunku milicji na warszawskiej Starówce 12 maja 1983 r. Zmarł w wyniku straszliwych obrażeń dwa dni później. Choć milicjanci pobili Przemyka na oczach jego przyjaciela Cezarego F., w 1983 r. władza zrobiła wszystko, by za śmierć chłopaka nie obarczyć

  • Zmarł Leopold Przemyk, ojciec pobitego na śmierć Grzegorza Przemyka

    konwencję praw człowieka i podstawowych wolności, i przyznali Leopoldowi Przemykowi 20 tys. euro odszkodowania. Grzegorz Przemyk zmarł 14 maja 1983 roku. Dwa dni wcześniej został zatrzymany przez funkcjonariuszy na placu Zamkowym w Warszawie, bo nie miał przy sobie dowodu osobistego. Milicjanci pobili

  • We wtorek wyrok w sprawie śmierci Grzegorza Przemyka

    europejskiej konwencji praw człowieka i podstawowych wolności, który stwierdza, że "prawo każdego człowieka do życia jest chronione przez ustawę". Uwolnieni od zarzutów 12 maja 1983 r. milicjanci zabrali 19-letniego maturzystę Grzegorza Przemyka z pl. Zamkowego w Warszawie na komisariat. Tam został ciężko

  • Sprawa pobicia Grzegorza Przemyka

    Wytyczne - "postawić milicjantów, którzy byli wówczas na komisariacie, do oczu", skonfrontować ze świadkiem Cezarym F. - dał warszawskiemu sądowi okręgowemu sąd apelacyjny, gdy po raz czwarty uchylał wyrok uniewinniający jedynego oskarżonego w tej sprawie Ireneusza K. Sprawa ciągnie się od 22 lat.

  • Przełom w procesie o śmiertelne pobicie Grzegorza Przemyka?

    Wydawało się, że już nic nie zawróci nieuchronnego. Po czterech uniewinnieniach warszawski sąd okręgowy po raz piąty sądzi Ireneusza K., jedynego milicjanta oskarżonego o udział w pobiciu 19-letniego Grzegorza Przemyka na komisariacie przy Jezuickiej w Warszawie. Aparat bezpieczeństwa w PRL zrobił

  • Cimoszewicz: Żaden sąd nie ustalił winnych śmierci Przemyka

    - Nie chciano zaakceptować takich sformułowań, które miały przesądzać o odpowiedzialności konkretnych osób - powiedział w Radiu Zet Włodzimierz Cimoszewicz. Jego zdaniem to właśnie te fragmenty sprawiły, że SLD nie poparł uchwały z okazji rocznicy śmierci Grzegorza Przemyka. Nikt nigdy nie wskazał