Pierwszy raz w historii bez box-office'u. Po tragedii na premierze "Mroczny Rycerz powstaje?

Najwięksi hollywoodzcy dystrybutorzy postanowli nie publikować wyników finansowych podczas weekendu ze względu na strzelaninę w Denver, w której podczas premiery filmu ?Mroczny Rycerz powstaje? zginęło 12 osób. Najnowsza produkcja Christophera Nolana walczyła o to, by znaleźć się na szczycie listy box-office'u.
Szefowie studia Warner Bros., które wyprodukowało trylogię o Batmanie z Christianem Bale'em w roli głównej, w piątek ogłosili, że przez wstrzymanie się z publikacją informacji na temat zysku osiągniętego przez najnowszą część chcą okazać szacunek ofiarom i ich rodzinom. 24-letni James Holmes w trakcie piątkowej premiery "Mroczny Rycerz powstaje" otworzył ogień do widzów. Zabił 12 osób, a 58 ranił ( czytaj więcej na ten temat >>).

Weekend bez króla

Podobną decyzję kilka godzin później podjęli także przedstawiciele innych dystrybutorów, m.in. Sony, Disney oraz Universal. Wszyscy wstrzymują się do poniedziałku. To bezprecedensowy przypadek, nigdy wcześniej studia filmowe nie zdecydowały się na podobny krok. Finansowe wyniki osiągnięte podczas pierwszych godzin wyświetlania filmów w kinach zazwyczaj są od razu wykorzystywane do promocji.



Co tydzień w Stanach Zjednoczonych już w niedzielę pojawiają się informacje o tym, który tytuł został "królem box-office'u". To oczywiście pomaga w zarabianiu kolejnych pieniędzy. W tym tygodniu, jeszcze przed tragicznymi wydarzeniami z Denver, wszyscy przewidywali triumf najnowszego filmu Nolana, który kosztował ćwierć miliarda dolarów. Według wielu analityków "Mroczny Rycerz powstaje" miał szansę pokonać inny hit o superbohaterach - "Avangers". Podobno trzecia część Batmana mogła zarobić więcej niż 207,4 miliona dolarów, które pozwoliły "Avangers" ustanowić tegoroczny "rekord otwarcia" - zysk wypracowany w ciągu pierwszego weekendu w kinach.

Mimo wszystko w pierwszej trójce?

Po tym, jak podczas jednego z pierwszych seansów zginęło kilkanaście osób, trudno ekscytować się pieniędzmi, a także liczyć na bardzo wysoką frekwencję. Z szacunkowych danych publikowanych przez niektóre portale wynika, że "Mroczny Rycerz powstaje" mógł zarobić 75-77 mln dolarów tylko w piątek. BBC przewiduje, że weekendowy zysk mógł wynieść około 160-173 mln dolarów. To dałoby filmowi Nolana drugie miejsce za "Avengers" lub trzecie - "Harry Potter i Insygnia śmierci część 2" w pierwszy weekend wyświetlania zarobił 169 mln dolarów.

AKTUALIZACJA: Według danych opublikowanych w poniedziałek, "Mroczny Rycerz powstaje" zarobił w pierwszy weekend 160,9 mln dolarów w Stanach Zjednoczonych, a zyski na całym świecie wyniosły 248,9 mln dolarów. W obu przypadkach film Nolana pokonał wszystkie inne produkcje wyświetlane w tym czasie w kinach, nie udało się jednak zbliżyć do rekordu "Avengers".

Strzelanina z pewnością miała wpływ na wyniki finansowe filmu, chociaż wiele biletów zostało kupionych w przedsprzedaży jeszcze przed tragicznymi wydarzeniami. W wielu miejscach zaostrzone zostały środki bezpieczeństwa w kinach, w których w weekend można było oglądać "Mroczny Rycerz powstaje". W dużej sieci kin AMC Theaters na pokazy nie mogły wejść osoby przebrane w kostiumy lub w maskach filmowych bohaterów.

Zmiany nie tylko w USA

Dystrybutor filmu odwołał piątkową premierę w Paryżu, na której miały pojawić się gwizdy produkcji, a także zrezygnował ze spektakularnej promocji na czerwonym dywanie w Meksyku i Tokio. Wycofał również z kin zwiastun swojego innego filmu "Gangster Squad", w którym znalazła się scena strzelaniny w kinie.

Więcej o: