Nie będzie deszczu Oscarów? Członek Akademii o "Mroczny Rycerz powstaje": "Byliśmy zawiedzeni"

Poprzednie dwie części trylogii Christophera Nolana o Batmanie zostały nagrodzone dwoma Oscarami i wyróżnione kolejnymi siedmioma nominacjami. Wygląda na to, że na tym może się skończyć. Członkowie Akademii Filmowej, którzy widzieli film, nie wróżą filmowi "Mroczny Rycerz powstaje" sukcesu podczas przyszłorocznej ceremonii.
- Ludzie byli trochę zawiedzeni. Wydaje mi się, że ten film nie zdobędzie żadnych nominacji, może poza technicznymi kategoriami - powiedziała jedna z osób, która obejrzała "Mroczny Rycerz powstaje" podczas sobotniego pokazu zorganizowanego dla ludzi, którzy decydują później o tym, w czyje ręce trafią Oscary. Odbył się on w cieniu tragedii, która wydarzyła się w piątek podczas jednego z pierwszych pokazów najnowszego filmu Nolana. W Colorado zostało zastrzelonych 12 osób, a kolejne 58 zostało rannnych. Przed projekcją pamięć ofiar została uczczona minutą ciszy.

Zero miłości

Na pokazie specjalnie zorganizowanym przez Akademię Filmową pojawiło się wyjątkowo wielu widzów, ale - jak relacjonują jego uczestnicy - "Mroczny Rycerz powstaje" nie wzbudził gorących dyskusji. - Jeszcze przed tymi tragicznymi wydarzeniami spodziewaliśmy się tłumów - tłumaczył prezydent Akademii Tom Sherak. - Zwykle po pokazie byłoby więcej rozmów na temat filmu. Podczas oglądania niewiele osób w ogóle się ruszało. To było intensywne przeżycie i dobra produkcja - bronił obrazu. Inni rozmówcy Hollywoodreporter byli jednak bardziej sceptyczni.

Jeden z członków Akademii zwracał uwagę na to, że niewielki aplauz nie wróży najlepiej, ponieważ zwykle widzowie podobnych pokazów żywiołowo reagują na tytuły, które znalazły ich uznanie. Pisarz Bret Easton Ellis, który chwalił kreację Christiana Bale'a w roli Mrocznego Rycerza, napisał na swoim profilu na Twitterze, że "Mroczny Rycerz powstaje" spotkał się z chłodnym przyjęciem, a członkowie Akademii okazali mu "zero miłości". - Nie widziałam tu fantastycznego aktorstwa, nie sądzę również, by został nominowany w kategorii "najlepszy film" - powiedziała inna osoba uczestnicząca w pokazie.



To jeszcze nie koniec

Większość krytyków chwali jednak najnowsze dzieło Nolana, film już teraz osiągnął sukces kasowy (przez pierwszy weekend wyświetlania w kinach zarobił na całym świecie blisko 250 mln dolarów). Poza tym jeden pokaz dla członków Akademii nie przesądza sprawy - w końcu wielu z tych, którzy decydują o przyznaniu Oscarów, produkcji jeszcze nie widziało. Decyzję będą musieli podjąć dopiero za kilka miesięcy.

Czy Heath Ledger, który za rolę Jokera został nagrodzony pośmiertnie statuetką Akademii Filmowej, rzeczywiście będzie jedynym aktorem, który został laureatem tej nagrody dzięki roli w trylogii Nolana? Przekonamy się na początku przyszłego roku.