Wysyp Hitchcocków. Johansson pod prysznicem w "Hitchcocku", Miller molestowana w "The Girl" [WIDEO]

Geniusz, który przez ponad pół wieku był mężem jednej kobiety i z oddaniem walczył o możliwość nakręcenia "Psychozy" - jak się później okazało jednego z najważniejszych tytułów w historii kina - takiego bohatera zagrał Anthony Hopkins w "Hitchcocku". W telewizyjnej koprodukcji BBC i HBO ten człowiek-legenda jest oskarżany o prześladowanie, szantaż, obsesję na punkcie jednej z gwiazd "Ptaków".
"Hitchcock" to jedna z najbardziej oczekiwanych (nie tylko biograficznych) produkcji roku i licząca się produkcja w walce o Oscary. To nie jedyny film poświęcony reżyserowi "Psychozy". Drugi, telewizyjny "The Girl", zapowiada się na dużo bardziej kontrowersyjny. Premiery obu produkcji dzieli zaledwie kilkanaście dni.

Gwiazdy w "Hitchcocku"

Zabójstwo pod prysznicem z "Psychozy" to jedna z kultowych scen filmowych w historii kina. Teraz w rolę zagraną przez Janet Leigh wcieliła się Scarlett Johansson, która występuje w "Hitchcocku" u boku takich gwiazd jak Anthony Hopkins i Helen Mirren.

Choć trudno w to uwierzyć, legendarny twórca takich filmów jak "Psychoza", "Ptaki" czy "Północ, północny zachód" nigdy nie dostał Oscara za reżyserię! Był pięciokrotnie nominowany do tej nagrody, ale Akademia wyróżniła go dopiero 1968 roku statuetką im. Irvinga G. Thalberga za całokształt twórczości (nic dziwnego, że jego przemowę ograniczył do słowa "dziękuję"). W biograficznym "Hitchcocku", który niedługo pojawi się na ekranach, laureatów Oscara nie brakuje.

Tytułową rolę w filmie Sachy Gervasiego gra - momentami trudny do rozpoznania - Anthony Hopkins (nagrodzony Oscarem za występ w "Milczeniu owiec"), a jego żonę Helen Mirren, która odebrała statuetkę za rolę w "Królowej".

Miłość i praca

Związek reżysera i młodszej od niego o jeden dzień Almy Reville to jeden z bardziej wyeksponowanych wątków produkcji. Byli nie tylko małżeństwem przez 54 lata, ale łączyły ich również sprawy zawodowe. Reville była m.in. asystentką reżysera i scenarzystką.

Drugim istotnym elementem "Hitchcocka" jest przygotowanie reżysera do realizacji "Psychozy". Widzowie zobaczą, jak mimo mocnej pozycji w Hollywood i tak musiał stoczyć ciężką walkę o fundusze. W końcu zdecydował, że sam wyłoży pieniądze. Produkcja nakręcona za 800 tysięcy dolarów zarobiła 40 mln dolarów i stała się jednym z klasyków kina, nie tylko dzięki scenie pod prysznicem...



Posypią się Oscary?

W produkcji, która jest adaptacją powieści Stephena Rebello, oprócz Hopkinsa, Mirren i Johansson występują m.in. Jessica Biel, Michael Stuhlbarg, Toni Collette i James D'Arcy. 1 listopada "Hitchcock" otworzy AFI Fest w Los Angeles, a w kinach będzie można go oglądać od 23 listopada.

Już teraz wiele osób zastanawia się nie "czy", ale "ile" różnych nagród zdobędzie "Hitchcock". Ma to być jeden z największych faworytów w oscarowym wyścigu, choć niektórzy zwracają uwagę na to dość późno uruchomioną machinę promocyjną. Z drugiej strony, groźny rywal jakim pewnie będzie "Lincoln" Stevena Spielberga, również będzie miał oficjalną premierę dopiero w przyszłym miesiącu.

''Zrujnował mi karierę, ale nie życie''

"Hitchcock" to nie jedyna produkcja, której twórcy w ostatnim czasie postanowili poświęcić czas słynnemu reżyserowi. Powstał również film telewizyjny "The Girl", który skupia się na aktorce Tippi Hedren (w tej roli Sienna Miller) i obsesji, jaką na jej punkcie miał Alfred Hitchcock.



- Zrujnował moją karierę, ale nie zrujnował mi życia - wspomina ich relacje Herden, którą twórca "Ptaków" miał molestować seksualnie. Aktorka zagrała u niego właśnie w tym filmie, reżyserował ją również w "Marnie". Podobno Hitchcock podsłuchiwał jej prywatne rozmowy, wybierał garderobę i decydował o tym, z kim ma się spotykać. Scenarzyści "The Girl" sugerują również, że chciał szantażem zmusić aktorkę do kontaktów seksualnych.

W "The Girl". który będzie miał premierę w USA 20 października, Alfreda Hitchcocka zagrał Toby Jones. Czy ten tytuł również może liczyć na nagrody? Tego jeszcze nikt nie próbuje przewidywać, ale można mieć pewność, że będzie nie mniej komentowany niż film z Hopkinsem w roli głównej.

Was bardziej zainteresował "Hitchcock" czy "The Girl"? Możecie zagłosować w sondzie pod artykułem.

Który film zapowiada się ciekawiej?
Więcej o: