Dotyk grzechu ***

Pewien górnik ma dość polityczno-biznesowej korupcji, wpada w szał i postanawia zrobić w swojej wiosce porządek. Inny mężczyzna przemierza kraj, imając się różnych zajęć, a zarobione pieniądze przesyła do domu. Pracownica sauny kocha mężczyznę, który nie potrafi powiedzieć swojej żonie o ich romansie. Młody chłopak poznaje atrakcyjną dziewczynę, ale praca, jaką wykonują, raczej uniemożliwia im bycie razem. "Dotyk grzechu" to cztery krótkie opowieści, które łączy wspólne przesłanie: transformacja ekonomiczna modernizujących się Chin wcale nie idzie sprawnie, a los zwykłych ludzi nie jest godny pozazdroszczenia.

Nominowany w tym roku do Złotej Palmy "Dotyk zła" (w Wenecji zdobył nagrodę za najlepszy scenariusz) jest bardzo atrakcyjny wizualnie i sprawnie wyreżyserowany (Zhangke Jia uważany jest za najzdolniejszego twórcę szóstej generacji chińskich filmowców), ale w opowiedzianych przez niego nierównych historiach nie ma nic odkrywczego. Pierwsza to chińskie skrzyżowanie "Pulp Fiction" z "Django", trzecią widzieliśmy już miliony razy... Reżyser twierdzi, że to prawdziwe historie, wyszperane przez niego na najpopularniejszym chińskim portalu społecznościowym, ale - nawet jeśli - co z tego?

Ocena film.gazeta.pl: 3/6



Ocena Gazety Co Jest Grane: 4/6 - Wstrząsający portret Chin, które zarażają ludzi frustracją, brakiem empatii i chęcią zemsty. To wizja świata na krawędzi, który nie jest w stanie się zmienić, a zdolny okazuje się wyłącznie do autodestrukcji - ocenia Paweł T. Felis