RoboCop

W 2028 r. Amerykanie zaprowadzają porządek w Teheranie przy pomocy bojowych robotów. Jest jednak na świecie takie miejsce, gdzie owe roboty szczególnie nie są mile widziane. To... Stany Zjednoczone. Produkująca je korporacja OmniCorp szuka sposobu na przekonanie opinii publicznej, że roboty są niegroźne i można im zaufać (by obłowić się na kontrakcie z rządem). Los uśmiecha się do niej, gdy dochodzi do wykonania zlecenia na dobrego glinę, Aleksa Murphy'ego (szwedzki przystojniak Joel Kinnaman, znany z "Szybkiego cashu", serialu "Dochodzenie" i reklam sieci H&M). Wystarczy opakować w blachę (w tym sezonie modna będzie czerń), wypuścić na ulice i patrzeć, jak akcje rosną...

Tylko czy można zaufać złowieszczemu prezesowi OmniCorp (trochę za mało złowieszczy Michael Keaton - można sobie wyobrażać, że Hugh Laurie, z którym negocjowano tę rolę, sprawdziłby się lepiej)? Jak na rozwój wypadków wpłynie tutejszy dr Frankenstein (czasem wyraźnie najlepszy a czasem zachowujący się jakby szukał w pokoju kamer Gary Oldman)? Poza nimi zobaczymy też kochającą żonę (Abbie Cornish), element komediowy (Jay Baruchel), przeciwnika z pola bitwy (Jackie Earle Haley) i lokalnego Jana Pospieszalskiego (coraz bardziej wydający się postacią wyjętą z komiksu Samuel L. Jackson).

Choć brazylijski reżyser Fernando Meirelles twierdził, że robiący RoboCopa Jose Padilha wydzwaniał do niego z planu z płaczem i mówił, że 9 na 10 jego pomysłów jest natychmiast wyrzucanych do kosza i nigdy więcej nie chce przeżyć czegoś takiego, to Padilha i tak nie ma się czego wstydzić. Widać, że twórca "Elitarnych" umie nakręcić porządną scenę akcji. Efekty specjalne też są w nowym "RoboCopie" świetne - wydawać by się mogło, że dziś powinien być to standard, ale w ostatnich latach różnie z tym bywało.

Mimo mojego stanowczego "nie!" dla kultury remake'ów i rebootów, muszę pochwalić "RoboCopa" 2014. Nie tylko za to, że ma czadowy motocykl. Nie powinno się porównywać go z filmem Paula Verhoevena z 1987 r., bo to rzecz całkowicie inna. Łączy je jednak to, że oba opowiadają o czymś więcej, niż tylko o superglinie, rozwalającym tabuny przestępców. Tu też jest przesłanie, są dylematy moralne, jest polityczna i medialna krytyka. To Roboglina, jakiego dziś nam potrzeba.



Ocena Film.Gazeta.pl: 4/6

RoboCop (RoboCop)
Akcja, Sci-Fi, USA 2014, 120 minut
Reżyser: José Padilha;
Występują: Joel Kinnaman, Gary Oldman, Michael Keaton, Abbie Cornish
Dystrybutor: Forum Film Poland

Więcej o: