Wykapany ojciec

Beztroski David Wozniak (w tej roli, jak zwykle identyczny, Vince Vaughn; w roli jego ojca - polskiego emigranta - Andrzej Blumenfeld) dowiaduje się, że na skutek pomyłki kliniki leczenia płodności, oddawane przez niego przed 20 laty nasienie doprowadziło do 533 urodzeń, a 142 z jego dzieci pragnie go teraz poznać.

Komediodramat reżysera i scenarzysty Kena Scotta jest remake'iem kanadyjskiego filmu Kena Scotta sprzed dwóch lat. Tak, ten sam człowiek zrobił po dwóch latach (podobno niemal identyczną) nową wersję swojego filmu. Musi go bardzo kochać i pewnie chciałby mieć z nim 533 dzieci. A po drodze były jeszcze remake'i bollywoodzki i francuski (to może być niespodzianka, ale ich nie kręcił już Scott).

"Wykapany ojciec" to pierwsza wersja komediodramatu Scotta, którą widziałem i nie mogę wykluczyć, że jest najgorszą z nich. Niby jest tu wszystko, co powinno znaleźć się w klasycznym feel-good movie (a do tego świetny pomysł wyjściowy), ale śmiesznych żartów jest mało, a dłużyzn okropnie dużo (czego w szczerych dialogach nie wahają się zauważyć nawet bohaterowie). Sytuacji nie ratują nawet Chris Pratt w roli zabawnego kolegi i Cobie Smulders ("Jak poznałem waszą matkę"). Szkoda, bo były podstawy, by liczyć na zdecydowanie więcej.

Ocena Film.Gazeta.pl: 2/6

Ocena Gazety Co Jest Grane: 3/6 - Komedia, choć ma nas raczej wzruszać niż bawić, jest niespójna i niekonsekwentna. Zabawnych sytuacji czy dialogów jak na lekarstwo, a i z zaplanowanymi wzruszeniami raczej średnio - ocenia Paweł Mossakowski



Wykapany ojciec (Delivery Man)
Dramat, Komedia, USA 2013, 103 minuty
Reżyser: Ken Scott; Występują: Vince Vaughn, Chris Pratt, Cobie Smulders
Dystrybutor: Monolith Films

Więcej o: