Seks, narkotyki i podatki. Nieprawdopodobna historia, która wydarzyła się naprawdę

Biograficzny dramat, który równie dobrze mógłby nosić tytuł "Hieny z Kopenhagi", bowiem właśnie takim chciałyby widzieć "Wilka z Wall Street" osoby twierdzące, że Martin Scorsese zbyt przychylnie sportretował w swoim hicie Jordana Belforta.

Dwaj główni bohaterowie "Seksu, narkotyków i podatków" (nie psioczcie na polskiego dystrybutora, to wiernie przetłumaczony międzynarodowy tytuł filmu "Spies & Glistrup") to postaci budzące równie wielką odrazę, co psychopatyczni mordercy i socjopaci. Nietypowe podejście doskonale zarysowane zostaje już w pierwszej scenie filmu, w której naśmiewają się z prawnika z rodziny z koneksjami. Zwykle to on przedstawiony zostałby jako postać, którą mamy pogardzać, bez powodu niszczącą głównych bohaterów, z którymi sympatyzujemy. Tu jednak współczujemy właśnie jemu i jego dystyngowanej damie, napadniętym przez parę bez powodu opryskliwych, nie dorastających mu do pięt oblechów.

Wcielający się w lotniczego potentata, Simona Spiesa i w jego anarchistycznego, fajtłapowatego specjalistę od unikania podatków, Mogensa Glistrupa, Pilou Asbaek oraz Nicolas Bro (obaj specjalnie pobrzydzeni, wyglądający gorzej od ich prawdziwych odpowiedników) grają koncertowo.

Wejście w "Seks, narkotyki i podatki" może być trudne - film rozkręca się okropnie długo, a my zastanawiamy się, dlaczego mamy interesować się losami dwójki knujących, zepsutych do szpiku kości nieudaczników, których zepsucie odbija się nawet w ich fizis. Daleko im do sympatycznego gangu Olsena. Ktoś źle wyważył proporcje - drugim kłopotem "Seksu..." jest strasznie pospieszona końcówka. W środku znajduje się jednak sam fascynujący miąższ, którego nie powstydziliby się sam Wilk z Wall St. czy Hugh Heffner - dużo orgii, penisów, szalonych imprez, szastania pieniędzmi, wykańczania rywali - ciekawszy tym bardziej, że to nieprawdopodobna historia, która wydarzyła się naprawdę. W większości - film zaczyna się od planszy, informującej, że jest "oparty na prawdzie i na fikcji". Trudno będzie wam uwierzyć, że tak rozsądni (podobno) Duńczycy dali się uwieść takim ludziom.

Ocena Film.Gazeta.pl: 3/6



Seks, narkotyki i podatki (Spies & Glistrup)
Biograficzny, Dramat, Dania 2013, 100 minut
Reżyser: Christoffer Boe; Występują: Pilou Asbaek, Nicolas Bro, Jesper Christensen

Więcej o: