Kertu - miłość jest ślepa. Kolejna świetna propozycja z Estonii

Jeśli chodzi o konsekwencje i obserwacje życia w małej, zamkniętej, niemal klaustrofobicznej społeczności, "Kertu" przywodzi na myśl wyśmienite "Polowanie" Thomasa Vinterberga.


Mała estońska wieś. Tytułowa Kertu wysyła miłosny liścik do okolicznego pijaka-casanovy. To wydarzenie zmieni życie zamkniętej w sobie młodej kobiety i mężczyzny, który właśnie dowiedział się, że ma raka gardła.

Kertu (znakomita Juri Lumiste) jest uważana we wsi za osobę lekko upośledzoną, ale, właściwie, na jakiej podstawie? Bo lata temu ogłosili to jej rodzice? Może Kertu jest tylko wyjątkowo wrażliwą, ekstremalnie wystraszoną osobą? A czy Villu (także świetny Mait Malmsten) rzeczywiście jest takim złym człowiekiem?

Romans tej dwójki natychmiast naznaczy ich jako niedotykalnych. Jeśli chodzi o konsekwencje i obserwacje życia w małej, zamkniętej, niemal klaustrofobicznej społeczności, "Kertu" przywodzi na myśl wyśmienite "Polowanie" Thomasa Vinterberga.

Nowy film Ilmara Raaga ("Nasza klasa", "Estonka w Paryżu") przedstawiany jest jako melodramat, ale wybijająca się na pierwszy plan historia miłosna wcale nie jest tu najważniejsza. Gdzieś w zakamarkach estońskich domostw czają się dużo poważniejsze dramaty. Czają się zwłaszcza na tytułową bohaterkę (tytuł oryginalny to "Kertu", tytuł w krajach anglosaskich brzmi "Miłość jest ślepa", a polski dystrybutor postanowił pogodzić obie wersje).

"Kertu" to kolejna świetna propozycja z Estonii (w kinach nadal można złapać znakomite "Mandarynki"). Wygląda na to, że warto wyczekiwać kolejnych propozycji z tego kraju. Da się robić dobre kino, nawet mając do dyspozycji symboliczny budżet.

. Ocena Film.Gazeta.pl: 4/6



Kertu - Miłość jest ślepa, Dramat, Romans, Estonia 2013, 97 minut, Reżyser: Ilmar Raag, Występują: Ursula Ratasepp, Mait Malmsten, Peeter Tammearu, Kulliki Saldre











































Więcej o: