Dumni i wściekli ****

Geje i górnicy kontra Margaret Thatcher.
Rok 1984. Żaden tam Orwell, tylko strajk górników - w całej Wielkiej Brytanii. Sytuacja jest poważna. Nie mogąca znaleźć sobie ciekawego zajęcia grupka gejów (plus jedna lesbijka) pod przewodnictwem aktywisty Marka Ashtona (Ben Schnetzer - "Złodziejka książek") uznaje, że warto wspomóc kogoś, kto jest tak samo wykluczony jak oni. Zakładają fundację pod niedorzeczną nazwę Lesbijki i Geje Wspierają Górników (nic dziwnego, że wszyscy rozmówcy odkładają słuchawkę, gdy tylko słyszą brzmiącą jak żart nazwę) i zbierają pieniądze dla klepiących biedę robotników. Tylko komu je przekazać? Przypadkowy wybór pada na górniczą społeczność z małej, walijskiej miejscowości. Tylko czy walijskie, umorusane węglem chłopy przyjmą paradę wesołych gejów z otwartymi rękami?

Film doświadczonego reżysera teatralnego, nagrodzonego Tony Award za "Rzeź" Yasminy Rezy Matthew Warchusa ("Simpatico") oparty jest na prawdziwych wydarzeniach, ale nie wszystkie postaci mają swoje historyczne odpowiedniki. Niektóre różnią się też znacznie od rzeczywistych pierwowzorów - Ashton był tak naprawdę dużo mniej łagodny, niż w tym uroczym komediodramacie, ale debiutujący w roli scenarzysty Stephen Beresford postanowił uczynić go sympatyczniejszym i nie eksponował zanadto tego, że Ashton to zatwardziały komunista.

"Dumni i wściekli" zostali uznani za najlepszy niezależny film brytyjski ubiegłego roku, przy czym warto zaznaczyć, że niełatwo dostrzec, iż nie jest komercyjna produkcja, za którą stoi naprawdę przyzwoity budżet. To niespodzianka również dlatego, że na drugim planie błyszczą Bill Nighy ("To właśnie miłość") i Imelda Staunton ("Vera Drake"). Dość wolno i w bardzo naciągany sposób rozkręcający się film swój końcowy sukces zawdzięcza właśnie mnogości świetnie napisanych i zagranych bohaterów. Każdy czymś się wyróżnia, do każdego z czasem coraz bardziej się przywiązujemy.

Nie wolno traktować "Dumnych i wściekłych" jako prawdy historycznej i bezwzględnie im wierzyć, ale to film w duchu zbliżony do klasycznych brytyjskich obrazów poprawiających samopoczucie, takich jak "Goło i wesoło" czy "Czarodziejskie buty Jimmy'ego". Z kina wychodzi się podniesionym na duchu. Dumnie, nie wściekle.

Ocena: 4/6



"Dumni i wściekli", dramat, komedia, Wielka Brytania 2014, 120 min., reż. Matthew Warchus, występują: Bill Nighy, Andrew Scott, Dominic West, Imelda Staunton

Więcej o: