Robot w "Chappiem" zagrał najlepiej? Blomkamp znów nie zachwycił zagranicznych krytyków. A to on ma kręcić "Obcego"...

Tylko 28 proc. zgromadzonych na Rottentomatoes recenzji filmu ?Chappie? jest pozytywnych. Ale widzom w Stanach film raczej się podoba. Już w piątek historię robota Blomkampa będziecie mogli ocenić sami.
Historia "Chappie" ma miejsce w niedalekiej przyszłości, w której z przestępczością rozprawia się zmechanizowana policja. Młody naukowiec sprawia, że Chappie staje się pierwszym robotem z rozbudowaną sztuczną inteligencją. Naukowiec stara się przekazać robotowi etyczne wartości, jednak Chappie wkrótce staje się wychowankiem rzezimieszków.



Wtórna fabuła? Drewniane aktorstwo?

Oceny "Chappiego" porównane na Rottentomatoes nie są najlepsze. Jakie zarzuty stawiają filmowi krytycy?

- Blomkamp gra na naszych emocjach, ale fabuła jest wtórna i zagmatwana - ocenia Geoffrey Macnab w "The Independent". Kenneth Turan z "Los Angeles Times" uważa, że "Chappie" świadczy o regresie w twórczości Neilla Blomkampa, którego "Dystrykt 9" był nominowany do Oscara. W "Dystrykcie 9" Blomkamp udowodnił według Turana, że potrafi przenieść zagadnienia społeczne na grunt science fiction. - Jego późniejsze "Elizjum" z 2013 r. było mniej udane, a teraz pojawia się "Chappie", który jest komiksowy i niedorzeczny, w złych znaczeniach tych określeń - pisze Turan.

- "Chappie" ma w obsadzie rozpoznawalne nazwiska jak Dev Patel, Hugh Jackman i Sigourney Weaver, którzy nie mają wymówki jak Die Antwoord [red. w filmie występują muzycy tego zespołu, których grę można potraktować jako niezawodowe próby aktorskie], śmiało można powiedzieć, że to ich najmniej angażujące widza kreacje aktorskie - wskazuje recenzent "Los Angeles Times".

Claudia Puig z "USA Today" nie ocenia filmu już tak jednoznacznie negatywnie. Zaznacza, że film inspiruje do zadania pytań o istotę człowieczeństwa, ale nie zgłębia tego tematu. Recenzentka ocenia, że sama postać Chappie to najbardziej ujmujący robot od czasów WALL E. - Kiedy ten animowany film był dramatyczną wypowiedzią społeczną, "Chappie" zostaje uwikłany w zbyt wiele groźnych wątków z przerysowanymi złymi typami - pisze Puig.

- Blomkamp strasznie namieszał, wrzucił do worka za dużo i tak wstrząsnął swą wybuchową mieszanką, że ta nieomal eksplodowała mu w rękach - wylicza uchybienia w filmie Marek Kuprowski na Film.Gazeta.pl. Ale ostatecznie broni filmu. - Chappie jest przecież odpowiednikiem dziecka, a film opowiada o trudnym i przyspieszonym dorastaniu na ulicach południowoafrykańskich miast. To krytyka patologicznej sytuacji, w której rodzice szkolą dzieci do gangsterskiego fachu. To apel o zmianę tego stanu rzeczy - podkreśla.

Przeczytaj całą recenzję filmu "Chappie" Marka Kuprowskiego >>

Widzowie są bardziej przychylni

Ocena widzów przedstawiona przez ten serwis Rottentomatoes jest dużo lepsza od oceny krytyków. Aż 66 proc. głosujących film się podobał. Widzowie zagłosowali na film w końcu w najbardziej wymierny sposób - kupując bilety do kin.

"Chappie" w ubiegły weekend pojawił się na pierwszym miejscu amerykańskiego box office'u. Był to jednak najsłabszy weekend tego roku. Wynik "Chappie", mimo że otwiera zestawienie, nie powala. To 13,3 mln dol. wpływów z biletów. Jest to sporo gorszy wynik od wyników "Dystryktu 9" z 37 mln dol. i "Elizjum" z 29 mln dol. przychodów z pierwszego weekendu.

W lutym pojawiła się informacja, że Neill Blomkamp ma wyreżyserować nową część "Obcego". Umowę podpisał z wytwórnią 20th Century Fox. Po letnim przyjęciu "Chappie" nadal możemy spodziewać się hitu?

Film "Chappie" w polskich kinach można oglądać od 13 marca.