Czarnoksiężnik z Oz ******

Po drugiej stronie tęczy.
Oz: wielki i potężny objawia się właśnie w tym klasycznym arcydziele z 1939 r., a nie w marnej próbie dopisania pierwszego rozdziału do jego historii, jaką podjął dwa lata temu Disney. Chwała mu za próbę przywołania estetyki oryginału, ale po upływie 76 lat od premiery nadal dużo ładniej prezentuje się pierwszy "Czarnoksiężnik...".

Od tego piątku znów można oglądać go w kinach (zapewne niewielu) i jest to okazja wprost doskonała dla tych, którzy jeszcze nie mieli szczęścia się z nim zapoznać. Do klasyki, którą jeszcze musimy nadrobić, często podchodzimy z rezerwą - obawiając się rozczarowania i tego, co będziemy musieli pomyśleć (o samych sobie), jeśli nie przypadnie nam do gustu. Na starsze produkcje często trzeba wziąć poprawkę - przymknąć oko na nieco inne metody gry aktorskiej, sposób prowadzenia narracji, rozwiązania techniczne... "Czarnoksiężnika z Oz" takie dolegliwości dotyczą minimalnie (to historia alegoryczna, ale niektórym może wydać się zbyt naiwna, a Judy Garland jest jednak dość "starą" Dorotką). Nawet dzisiaj adaptacją powieści L. Franka Bauma można szczerze się zachwycić. Bez obaw dołączajcie więc do szalonej drużyny głównej bohaterki w tej podróży po cudownie magicznej Krainie Oz, u celu której Dorotka ma nadzieję znaleźć drogę powrotną do Kansas.

"Czarnoksiężnik z Oz" w gigantyczny sposób wpłynął na całą późniejszą kulturę - piosenki, pomysły, postaci, cytaty... Wiele z nich przeszło do historii. I są nadal żywe. A Toto nadal jest szalenie uroczym pieskiem.

Ocena: 6/6



"Czarnoksiężnik z Oz", familijny, fantasy, musical, przygodowy, USA 1939, 98 min., reż. King Vidor, Victor Fleming, występują: Judy Garland, Frank Morgan, Ray Bolger, Bert Lahr, Jack Haley, Billie Burke, Margaret Hamilton

Więcej o: