Kraina burz *

O filmowcu, któremu nie wyszło.
Szabolcs (debiutujący w kinie, wystylizowany na Neymara Andras Suto) jest liderem niemieckiego zespołu piłki nożnej. Tyle że futbolistom nie idzie, a ich klubik odbywa właśnie długi marsz do niższej ligi. Gdy Szabolcs wdaje się pod prysznicem w bitkę z najlepszym kumplem, Bernardem (Sebastian Urzendowsky - "Pingpong") - ale, ach, od razu widać, że kto się czubi ten się lubi i panowie mają tak naprawdę ochotę na coś znacznie bardziej pikantnego, niż okładanie się pięściami - postanawia zdezerterować i wrócić na Węgry. Młody mężczyzna nie przyjeżdża jednak do rodzinnego domu, ale postanawia wyremontować chatkę, pozostawioną mu przez dziadka. W remoncie pomaga mu okoliczny łobuziak, Aron (też filmowo debiutujący Adam Varga). Chyba już się spodziewacie, że panowie będą przedłużać swoje przerwy w robociźnie...

"Kraina burz" debiutującego reżysera i scenarzysty Adama Csasziego swoją premierę miała na ubiegłorocznym festiwalu w Berlinie. Teraz dotarła do Polski. Po bliższym spotkaniu z jej frontem atmosferycznym można stwierdzić, że z dużej chmury spadł mały deszcz.

Jedynym, co w węgiersko-niemieckim dramacie wypada w miarę przyzwoicie, są sceny seksu. Czuć w nich jakieś pożądanie i napięcie. Skąd jednak ten seks wynika? Co przyciąga do siebie bohaterów? Dlaczego w ogóle się sobą interesują? Bo znaleźli się w promieniu paru metrów od siebie? Czy piłkarskie tło, na którym "prawdziwi mężczyźni" wspólnie masturbują się do heteroseksualnego porno, nie mogłoby być nakreślone jeszcze bardziej płytko, sztucznie i pretekstowo?

Twórca "Krainy burz" odhaczył po prostu wszystkie rubryczki w samouczku tworzenia filmów LGBT - mamy twardych samców, niespodziewanie odkrywających w sobie zakazane skłonności, (nieco na siłę) nieprzyjazne im otoczenie i na deser miłosny trójkąt. Niewiele jednak w tym wszystkim życia.

Ocena: 1/6



"Kraina burz", dramat, Niemcy, Węgry 2014, 105 min., reż. Ádám Császi, występują: András Sütö, Ádám Varga, Sebastian Urzendowsky, Enikö Börcsök, Lajos Ottó Horváth, Zita Téby, Uwe Lauer, Kristóf Horváth

Więcej o: