Był filmowy proces, teraz do kin wejdzie film o procesie Amandy Knox. Reżyserem fikcyjnej opowieści jest Winterbottom

Prace nad filmem ?Twarz anioła? w reżyserii Michaela Winterbottoma trwały równolegle do głośnego procesu w sprawie morderstwa, który zakończył się ostatnio uniewinnieniem Amandy Knox i Raffaele'a Sollecito. Obraz stawia pytanie o możliwość uchwycenia prawdy o tamtych wydarzeniach.
Historia oskarżonej o morderstwo Amandy Knox od początku przypominała film. Komentatorzy podkreślali, że znalazło się w niej wszystko, czego potrzebuje przyciągający uwagę scenariusz - piękna, młoda bohaterka, zabójstwo, narkotyki, medialny proces ze zwrotami akcji, w końcu kontrowersyjny prokurator snujący teorię orgii seksualnej, która miała doprowadzić do śmierci niewinnej dziewczyny.



W piątek włoski Sąd Najwyższy uniewinnił Amerykankę Amandę Knox i jej byłego chłopaka Włocha Raffaele'a Sollecito, którzy wcześniej zostali skazani na wieloletnią karę więzienia za zabójstwo brytyjskiej studentki Meredith Kercher w 2007 roku w Perugii.

Koniec siedmioletniej batalii prawnej. Sąd uniewinnił Amandę Knox. Ale czy świat zrobi to samo? >>

Pytanie o prawdę o sprawie Knox i szkatułkowa konstrukcja

Film Winterbottom jest dość luźno oparty na książce "Angel Face: Sex, Murder, and the Inside Story of Amanda Knox" napisanej przez Barbie Latza Nadeau, dziennikarkę "Newsweeka" i "Daily Beast". Nadeau miała przybyć do Perugii w dzień po odnalezieniu ciała Meredith Kercher. Autorka książki uczestniczyła w prawie każdej rozprawie głośnego procesu - podaje Geoffrey Macnab w "The Independent".

W filmie Winterbottoma zostały zmienione imiona i nazwiska prawdziwych bohaterów historii, którą żyły media. Akcja obrazu została przeniesiona z Perugii do pobliskiej Sieny. A jednym z pytań, które podnosi film jest kwestia możliwości ukazania w filmie prawdy o autentycznych wydarzeniach. W obrazie filmowiec Thomas Lang (Daniel Brühl) zadaje sobie pytanie, jak można oddać prawdę o rzeczywistych wydarzeniach w filmie, który... kręci. W "Twarzy anioła" obok Daniela Brühla zobaczymy Kate Beckinsale i Carę Delevingne.

"- Nie możesz opowiedzieć prawdy, jeśli nie uczynisz jej fikcją - mówi Lang, a Winterbottom wydaje się wziąć tę radę do serca" - pisze Macnab. I podkreśla, że "Twarz Anioła" to fascynujący, ale kłopotliwy film z powodu niecodziennego podejścia do tematu. Przyznaje jednak filmowi cztery na pięć gwiazdek.

Fikcyjna historia nie przekonuje?

Oceny krytyków zestawione na Rottentomatoes.com nie są jednak jednoznacznie pozytywne. 57 proc. recenzji "Twarzy anioła" ocenia film dobrze. Zarzuty wystosował m.in. Peter Bradshaw z "The Guardian", oceniając film jako niezdecydowany i bałaganiarski, i przyznając obrazowi Winterbottoma jedną gwiazdkę. Także Mark Kermode z "The Observer" wystawił filmowi niską notę, zwracając uwagę, że przedstawiona fikcyjna historia nie jest przekonująca.

Ale najlepiej oceńcie sami. Będziecie mieli okazję już 19 czerwca 2015.

Więcej o:
Skomentuj:
Był filmowy proces, teraz do kin wejdzie film o procesie Amandy Knox. Reżyserem fikcyjnej opowieści jest Winterbottom
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX