"Szybcy i wściekli 7" z dziewiątym wynikiem weekendu otwarcia wszech czasów! [BOX OFFICE]

Najnowszy film znanej serii przyniósł tylko w pierwszy weekend wyświetlania jego twórcom 147 mln dol. przychodu z biletów w USA. Na całym świecie suma wpływów z biletów opiewa na bagatela 392 mln. dol.
Wynik, jaki uzyskał film w Stanach, powoduje, że film w reżyserii Jamesa Wana znalazł się na 9. miejscu listy obrazów, na które w weekend otwarcia Amerykanie najchętniej wydali pieniądze. "Szybcy i wściekli 7" znaleźli się za "Avengers", "Iron Manem 3", "Harrym Potterem i Insygniami Śmierci: Częścią II", filmami z serii "Mroczny rycerz" i "Igrzyska śmierci", a także "Spider-Manem 3". Warto także wspomnieć, że obraz Wana wyprzedził filmy z serii "Zmierzch".

Za granicą USA "Szybcy i wściekli 7" w pierwsze dni wyświetlania przyniósł przychód 245 mln dol. I to bez udziału takich rynków jak Japonia, Chiny i Rosja, w których obraz będzie miał premierę 10 kwietnia. Przychód z "Szybkich i wściekłych 7" stanowi trzeci najlepszy wynik premiery poza Stanami Zjednoczonymi w historii. Film Wana zanotował wynik gorszy tylko od "Harry'ego Pottera i Insygnia Śmierci: Części II" i "Piratów z Karaibów: Na nieznanych wodach".

Do tej pory widzowie we wszystkich krajach, w których film miał już premierę, wydali 392 mln dol. na bilety do kina. Ten wynik sprawia, że całkiem prawdopodobne stało się osiągnięcie przychodu miliarda dol. z całej kinowej dystrybucji.



Wynik lepszy od oczekiwań

W zeszłym tygodniu zapowiadaliśmy, że "Szybcy i wściekli 7" mogą pobić rekord kwietnia w USA. I tak się stało, tyle, że wynik obrazu Wana jest aż o 55 proc. lepszy od "Kapitan Ameryki: Zimowego Żołnierza", do którego należał poprzedni rekord. 147 mln dol. przychodu z biletów z weekendu otwarcia w USA to także najlepszy wynik spośród filmów serii. Wynik "Szybkich i wściekłych 7" jest aż o 51 proc. większy od poprzedniej części.



Hołd dla Paula Walkera, etniczne zróżnicowanie aktorów

Co składa się na sukces filmu? Na pewno przyczynili się do tego fani Paula Walkera, którzy kupując bilet na film, mogli w ten sposób oddać hołd tragicznie zmarłemu aktorowi. Wpływ wydaje się mieć także zróżnicowanie etniczne aktorów występujących w produkcji. Hollywoodreporter.com podaje, że aż 75 proc. widowni w Ameryce Północnej "Szybkich i wściekłych 7" stanowiła niebiałoskóra publiczność.

- Zróżnicowanie obsady serii "Szybcy i wściekli" jest integralną częścią sukcesu tytułu - ocenia Paul Dergarabedian z Rentrak.com, analityk box office'u. I zwraca uwagę, że Hollywood jest krytykowane za obsadzanie w głównych rolach głównie białoskórych aktorów zarówno przez widzów jak i ludzi wewnątrz środowiska.

Polska widownia będzie mogła zobaczyć "Szybkich i wściekłych 7" już w najbliższy weekend - 10 kwietnia.

Więcej o: