Tajemnice wielkiego muzeum ***

Dzień i noc w muzeum.
Wiele dzieci marzy o tym, żeby zostać zamkniętymi na noc w supermarkecie. Będąc nieco starszym, można marzyć o wpadnięciu w podobną pułapkę w instytucji nieco bardziej wysublimowanej, np. w muzeum, a przynajmniej pragnąć podejrzeć jego działanie "od kuchni". Takie doświadczenie próbuje ofiarować widzom w swoim najnowszym filmie dokumentalista Johannes Holzhausen. I prawie udaje mu się spełnić obietnicę.

Kamera prowadzi nas przez posiadające olbrzymią kolekcję malarstwa Muzeum Historii Sztuki w Wiedniu. Kamera to nasza jedyna przewodniczka - w filmie nie uświadczymy narratora ani żadnych objaśnień na temat tego, co w danej chwili oglądamy. A w muzeum będzie działo się dużo, choć - jak to w muzeum - niekoniecznie w szybkim tempie.

Zajrzymy do pomieszczeń, w których składowane są chwilowo nieeksponowane obrazy, podejrzymy konserwatorów przy pracy, zobaczymy ekspertów zastanawiających się nad tym, kto i w jaki sposób majstrował przy dziele Rubensa, będziemy świadkami zabawnego sporu o czcionkę użytą w reklamie muzeum i poobserwujemy budżetowe podsumowania oraz dyskusje na tematy finansowe...

Niektóre ze scen administracyjnych bywają ciekawe, ale urzędniczych dyskusji jest tu zdecydowanie zbyt wiele. Sednem filmu jest intymna wycieczka po muzeum, która mogłaby trwać trochę dłużej i być lepiej zorganizowana. Najbardziej zainteresowani sztuką i muzeami powinni być jednak bez wyjątku zadowoleni.

Ocena: 3/6



"Tajemnice wielkiego muzeum", dokumentalny, Austria 2014, 95 min., reż. Johannes Holzhausen

Więcej o: