Śpiewak jazzbandu ****

Zagraj to pierwszy raz, Jack!
Jeden z kamieni milowych kinematografii. Ważny głównie z uwagi na aspekt historyczny, ale nadal ogląda się go dobrze.

Mały Jakie Rabinowitz pochodzi z żydowskiej rodziny z tradycjami. Przez ojca wychowywany jest na kolejnego kantora (prowadzącego nabożeństwa), ale chłopak woli śpiewać skoczne kawałki. To doprowadza do rodzinnego konfliktu. Jakie ucieka z domu, by robić karierę. Po latach, już jako Jack Robin, będzie musiał zdecydować, co jest dla niego ważniejsze - kariera na Broadwayu czy pojednanie z rodziną.

Może nie jest to w stu procentach prawda, ale "Śpiewak jazzbandu" jest uważany za pierwszy film dźwiękowy w historii kina. Choć nakręcony w 1927 r. musical nadal posiada konstrukcję tradycyjnego filmu niemego i mnóstwo plansz dialogowych, to pojawia się w nim kilka scen mówionych (ze słynnym, dwuznacznym, genialnym i przeszywającym "czekajcie, czekajcie, jeszcze niczego nie słyszeliście!") oraz numerów muzycznych, które są pewnie głównym składnikiem, odpowiadającym za sukces filmu. Ale na tym historyczne walory dzieła się nie kończą. Reżyser Alan Crosland wyszedł z kamerą do prawdziwej żydowskiej dzielnicy, dzięki czemu możemy podziwiać obrazki ze świata, który dziś już nie istnieje. To także dzięki "Śpiewakowi..." Warner Bros. z małego, upadającego studia przeistoczyło się w potężnego gracza na rynku.

Historia jest prosta i klasyczna, ale - jeśli lubicie tego typu produkcje - nadal wciągająca i satysfakcjonująca. Wcielający się w głównego bohatera Al Jolson miał charyzmę i zasłużenie został supergwiazdą. Jego prywatna historia przypomina zresztą nieco życie Jacka.

Niektórzy mogą mieć pretensje o wykorzystanie w filmie bardzo obraźliwego dziś wizerunku blackface'a, ale pozory mylą. To nie jest film rasistowski. Wręcz przeciwnie, występy Jacka jako blackface'a mają tu istotne znaczenie fabularne i metaforyczne.

Na Oscara "Śpiewak jazzbandu" nie miał szans - uznano, że nieuczciwe byłoby konkurowanie "Śpiewaka" z filmami niemymi, więc nie dopuszczono go do rywalizacji. Film dostał jednak specjalnego Oscara za wkład w rozwój kinematografii. Warto przekonać się o nim na własne uszy także i dziś.

Ocena: 4/6



"Śpiewak Jazzbandu", dramat, romans, muzyczny, USA 1927, 90 min., reż. Alan Crosland, występują: May McAvoy, Audrey Ferris, Al Jolson, Warner Oland, Eugenie Besserer, Otto Lederer, Bobby Gordon, Richard Tucker, Cantor Joseff Rosenblatt, Myrna Loy

Więcej o: