Wampiry, imprezy, narkotyki i prostytutki. Takiego obrazu nie spodziewaliście się po filmie o Iranie

Bad City, jedno z irańskich miast, po którym krąży intrygująca i odważna tytułowa wampirzyca, to miejsce pełne cielesnych uciech, i imprez, a jednym z bohaterów jest alfons. Ale w ?O dziewczynie, która wraca nocą sama do domu? jak w baśni jest i sprawiedliwość, którą wymierza tu kobieta. I nie brakuje w końcu płomiennego romansu. Film na ekranach polskich kin 14 sierpnia.
Any Lily Amirpour, reżyserka "O dziewczynie, która wraca nocą sama do domu" urodziła się w Anglii, a wychowywała w Stanach Zjednoczonych. Jej rodzice wyemigrowali z Iranu po wybuchu rewolucji islamskiej. "O dziewczynie, która wraca nocą sama do domu" jest filmem, który odnosi się do kultury Wschodu i Zachodu. A Amirpour w odrealnionym, rozrywkowej opowieści o miłości wampirzycy i jej wybranka, który zmaga się z uzależnieniem swojego ojca od narkotyków, w równym stopniu jak o Iranie opowiada o wyobrażeniach o tym kraju. Film został zrealizowany w USA, co umożliwiło reżyserce, nakręcenie scen, które nie mogłyby powstać w kraju jej rodziców.



Iran w krzywym zwierciadle?

Amirpour przygotowując "O dziewczynie " wykorzystała opinie swoich znajomych i przyjaciół na temat Iranu. Wyolbrzymiła je, by stworzyć szaloną wizję tajemniczego i groźnego miasta Bad City. Chyba najbardziej zaskakuje i kontrastuje z wyobrażeniami o kraju, kojarzonego z ekstremizmem religijnym, postać głównej bohaterki.

Ubrana w tradycyjny irański czador, ale i w bluzkę w paski, przemierza ulice miasta nocą na deskorolce. I jest najbardziej aktywną, biorącą sprawy w swoje ręce postacią filmu. Młoda wampirzyca nie zawaha się zanurzyć zębów w szyjach osób, którym uzna za stosowne wymierzenie kary za ich występki.

Film Amirpour z powodu zwrócenia uwagi na kobiecą bohaterkę, niewątpliwie przywodzi na myśl "Perspepolis" Marjane Satrapi. W "O dziewczynie ", jeśli przyjrzeć się uważniej, odnajdziemy także obraz Iranu, który przypomina ten uchwycony przez Jafara Panahiego w "Taxi", choć ten ostatni film jest nakręcony w zdecydowanie poważniejszym tonie. A chodzi o tęsknotę za wolnościami obywatelskimi i otwartość na kulturę Zachodu. U Panahiego płyty DVD z zagranicznymi filmami są przedstawione jako pożądany towar, w filmie Amirpour to fascynacja zachodnią muzyką widoczna jest w Bad City przede wszystkim.



Jak obraz Amirpour przyjęli Irańczycy? - Amirpour nie tylko udowodniła, że świetnie zna tradycję kina, ale też umiejętnie wykorzystała ją, by przedstawić odjechaną historię na temat Iranu. W jej krzywym zwierciadle mogą przejrzeć się nie tylko Irańczycy, ale - jak podejrzewam - także ludzie Zachodu ze swoimi na temat naszego kraju wyobrażeniami - mówi 36-letni Meheran z Isfahanu.

"O dziewczynie, która wraca nocą sama do domu" jest pełnometrażowym debiutem fabularnym Amirpour, znanej również jako ilustratorka i DJ-ka. Kocha muzykę, amerykańskie kino i deskorolkę. Uwielbia Wernera Herzoga i Davida Lyncha. Jej poprzednie filmu to "True Love" z 2010 roku, który zdobył nagrodę publiczności na festiwalu w Mediolanie, "Pashmaloo" z aktorką występującą w "O dziewczynie " Sheilą Vand, który zakwalifikował się na Berlinale. Reżyserka za swój najnowszy film otrzymała Gotham Award.

"O dziewczynie, która wraca nocą sama do domu" wejdzie na ekrany polskich kin już 14 sierpnia. I to doskonały film na wieczorny wypad do kina latem.



Więcej o: