Ze mną nie zginiesz ***

Algierskie mandarynki.
Lata 50. Algierczycy chcą wybić się na niepodległość, Francuzi chcą wybić myślących w ten sposób Algierczyków. W tych okolicznościach nauczycielowi o francuskich korzeniach (dobra rola Vigga Mortensena) przychodzi przez dwa dni eskortować oskarżonego o morderstwo tubylca (przekonująco wewnętrznie skonfliktowany Reda Kateb) na pewną śmierć. Wędrowcy napotykają na swej drodze rebeliantów, francuskie wojska, lokalnych mieszkańców i inne jednostki, kontakt z którymi umocni nietypową więź między dwojgiem głównych bohaterów.

Jak widać, nie tylko Amerykanie mogą rozliczać się filmowo ze swoją historią. W "Ze mną nie zginiesz" robi to francuski reżyser i scenarzysta David Oelhoffen ("Odnalezieni"). Jego dramat, inspirowany opowiadaniem Alberta Camusa pt. "Gość", ogląda się całkiem nieźle, ale problemowo i tematycznie "Ze mną nie zginiesz" trochę zbyt mocno przypomina o dwie klasy lepsze estońskie "Mandarynki", natomiast pod względem świata przedstawionego za bardzo może kojarzyć się z - również odrobinę ciekawszym - "Pewnego razu na Dzikim Wschodzie". Ten ostatni film uwodził muzyką, skomponowaną na niezwykły instrument zwany hang, z kolei do "Ze mną nie zginiesz" utwory napisali Warren Ellis i Nick Cave.

Film, który uczestniczył w konkursie głównym ostatniego festiwalu w Wenecji, jest niezłą, ale w swoich teoretycznie skomplikowanych moralnie wyborach dość przewidywalną i mało oryginalną wariacją na temat westernu. Bez niej nie zginiesz.

Ocena: 3/6



"Ze mną nie zginiesz", dramat, Francja 2014, 100 min., reż. David Oelhoffen, występują: Viggo Mortensen, Reda Kateb

Więcej o: