Czego dusza zapragnie **

Wybrać się na inny seans?
Intergalaktyczna rada kosmitów (głosów użyczają im członkowie grupy Monty Pythona: Terry Jones, Michael Palin, Eric Idle, Terry Gilliam i najbardziej zabawny w tym gronie John Cleese) postanawia zlikwidować wszystkich Ziemian. Zgodnie z zasadami, trzeba jeszcze przeprowadzić ostateczny test i wylosować jednego z mieszkańców planety, który na dwie doby zrówna się z kosmitami potęgą - zyska moc stwórczą (mamy tu zatem "Bruce'a Wszechmogącego" w wersji dla wyznawców Latającego Potwora Spaghetti). Jeśli zwykły nauczyciel, Neil (Simon Pegg), nie zrobi ze swoim nowym talentem nic pożytecznego, ludzkość czeka zagłada.

Najtrudniejsze zadanie w "Czego dusza zapragnie" ma Pegg. Daje z siebie wiele, ale nie jest w stanie mu sprostać. Jones i współscenarzysta Gavin Scott ("Tajemnicze Przygody Juliusza Verne'a") rzucają mu kłody pod nogi, uciekając w... typową komedię romantyczną. Zamiast robić rzeczy naprawdę zabawne/głupie/złe, każą głównemu bohaterowi walczyć o uczucie pięknej i zdesperowanej sąsiadki, Catherine (Kate Beckinsale). Gdy na scenie pojawia się jej szalony prześladowca (były wojskowy Rob Riggle w typowej dla siebie roli wojskowego), trudno uwierzyć, że scenariusz filmu powstawał 20 lat, a nie 20 minut. Do tego warstwa techniczna - z montażem na czele - woła o pomstę do nieba.

Owszem, padają tu bardzo zabawne grepsy, ale policzyć je można na dwóch łapach, a na każdy hit przypada porcja sucharów tak potwornych, że człowiek wstydzi się sam przed samą, że je słyszał. Nawet autorzy mieli świadomość, że największą bronią obrazu jest uroczy pies, pod którego głos podkłada Robin Williams w swej - tym razem chyba już naprawdę - ostatniej roli. Znakomity Williams i uroczy czworonóg przebijają wszystkich Pythonowców razem wziętych, ale to za mało, żeby ocalić tę komedię.

Gdy scenariusz filmu powstaje prawie 20 lat, może to oznaczać dwie rzeczy - albo będzie genialny, albo nigdy nie powinien zostać dokończony. Jeśli dodać do tego, że "Czego dusza zapragnie" to też pierwszy od niemal dwóch dekad film wyreżyserowany przez jednego z latających cyrkowców, Terry'ego Jonesa, to wszystko zaczyna układać się w całość. Niestety, w inną, niż moglibyśmy sobie życzyć. I jeszcze ta otwierająca film piosenka Kylie Minogue, która także może pochodzić sprzed 20 lat... A mogło się wydawać, że zeszłoroczną "Teorią wszystkiego" pulę fatalnych pomyłek wyczerpał już Gilliam.

Ocena: 2/6



"Czego dusza zapragnie", komedia, Sci-Fi, USA, Wielka Brytania 2015, 85 min., reż. Terry Jones, występują: Simon Pegg, Kate Beckinsale, Sanjeev Bhaskar, Rob Riggle, Eddie Izzard, Joanna Lumley

Więcej o: