Emily Blunt, Benicio Del Toro, narkotyki i wszechobecny terror w zwiastunie "Sicario". "Nie przetrwasz w tym miejscu. Nie jesteś wilkiem" [WIDEO]

Finansowa i moralna korupcja oraz powszechna brutalność - to świat wojen narkotykowych, który przedstawia w swoim najnowszym filmie Denis Villeneuve. Ale napięcie zbudowane jest tu przede wszystkim między postacią młodej agentki FBI i tajemniczym Alejandro. Thriller "Sicario" na ekranach kin 25 września.
Młoda agentka FBI Kate Macer, w której roli zobaczymy Blunt ("Na skraju jutra", "Diabeł ubiera się u Prady ", "Władcy umysłów"), przyłącza się do supertajnej akcji CIA mającej na celu pojmanie szefa wielkiego meksykańskiego kartelu narkotykowego. Macer stopniowo poznaje szczegóły operacji, która często ociera się o granicę prawa i moralności.



Jej przewodnikiem będzie Alejandro, współpracownik CIA o meksykańskim pochodzeniu, nazywany "konsultantem", w którego postać wciela się laureat Oscara za rolę w filmie "Traffic", Del Toro. Alejandro, jak się okaże, ma dla całej akcji kluczowe znaczenie. Prawdziwa tożsamość tej postaci będzie dla Macy największym zaskoczeniem.

W Meksyku "sicario" oznacza "wynajętego mordercę". Tytuł filmu odnosi się do zobrazowanych przez Villeneuve'a wojen narkotykowych. - "Sicario" to mocny film, który pokazuje świat tajnych amerykańskich operacji rządowych oraz rzeczywistość funkcjonowania meksykańskich karteli narkotykowych - mówi reżyser Villeneuve, autor takich filmów jak "Pogorzelisko" i "Labirynt".

- Film opowiada także o Stanach Zjednoczonych, w których idealizm nieustannie ściera się z realizmem, w szczególności przy okazji zajmowania się problemami innych państw - dodaje.

"Sicario" bliżej do "Milczenia owiec"

- To opowieść o podejmowaniu wyborów. Trudno powiedzieć, czy bohaterowie "Sicario" są dobrzy, czy źli. Czy cel uświęca środki? Co zrobić w sytuacji, w której zabijając potwora, pozbawiasz przy okazji życia dwudziestu niewinnych ludzi? Dorwałeś złoczyńcę, ale jakim kosztem? - mówi Del Toro.

- Ten świat chorobliwie fascynuje Kate. W pewnym momencie uświadamia sobie, że będąc fair, żyła w nieco odrealnionym świecie własnych ideałów, więc teraz chce zrobić coś, co będzie miało jakieś znaczenie - mówi o swojej postaci Blunt.

Napięcie, które buduje Villeneuve, będzie opierało się na powolnym odkrywaniu przez Macer tajemnicy Alejandro. A ich relacja może przywodzić na myśl "Milczenie owiec".

Peter Bradshaw w recenzji opublikowanej w "The Guardian" podkreślił, że Alejandro jest obecnie "wyciszony, czysty", ale tłumi traumę wcześniejszych wydarzeń, które dały mu doświadczenie oraz są motywacją jego obecnego postępowania. I zaznacza, że "Sicario" nie przypomina raczej "Traffic" Stevena Soderbergha , a jest mu bliżej do "Milczenia owiec".

"Sicario" wejdzie na ekrany polskich kin 25 września.