Agata Kulesza znów jako silna postać. W dramacie, ale tym razem na wesoło. "Moje córki krowy" w styczniu w kinach

- Moja postać jest silną kobietą, która chce wszystko chwycić w garść - mówi Agata Kulesza o roli w filmie "Moje córki krowy" w reżyserii Kingi Dębskiej. Już we wrześniu film powalczy o Lwy na Festiwalu Filmowym w Gdyni.
"Moje córki krowy" to opowiedziana w zabawnym tonie historia dwóch sióstr, które postawione w trudnej sytuacji życiowej zmuszone są współdziałać, mimo wzajemnej niechęci. W tych rolach zobaczymy Agatę Kuleszę i Gabrielę Muskałę. A w filmie występują także Marian Dziędziel, Marcin Dorociński, Małgorzata Niemirska i Łukasz Simlat.

Festiwal Filmowy w Gdyni 2015. Zobacz tytuły wszystkich nominowanych filmów >>

Marta, w którą wciela się Agata Kulesza, odniosła sukces w życiu, jest znaną aktorką, gwiazdą popularnych seriali. Pomimo sławy i pieniędzy, wciąż nie może ułożyć sobie życia. Samotnie wychowała dorosłą już córkę (w tej roli debiutująca Maria Dębska).

W przeciwieństwie do swojej silnej starszej siostry, Kasia, w którą wciela się Gabriela Muskała, jest wrażliwa i ma skłonność do egzaltacji. Pracuje jako nauczycielka. Jest mężatką, ale jej związek jest daleki od ideału. Jej mąż, w którego wciela się Marcin Dorociński, bezskutecznie poszukuje pracy.

Siostry nie przepadają za sobą, ale nagła choroba matki (Niemirska) zmusza je do wspólnego działania. Muszą zaopiekować się ukochanym, ale despotycznym ojcem (Dziędziel). Marta i Kasia stopniowo zbliżają się do siebie i odzyskują utracony kontakt, co wywołuje szereg tragikomicznych sytuacji.

Żeby widz na zmianę śmiał się i płakał

- Tylko przez humor, połączony z dramatem, jesteśmy w stanie mówić o naprawdę poważnych sprawach - mówi Kinga Dębska, reżyserka i autorka scenariusza "Moich sióstr krów". A opowiadana historia była inspirowana wydarzeniami z jej prywatnego życia.



- Moim marzeniem jest takie skonstruowanie filmu, żeby widz na zmianę śmiał się i płakał, ale żeby wyszedł z kina zbudowany, a nie podłamany - podkreśla Dębska.

Autorem zdjęć do filmu jest Andrzej Wojciechowski ("Hanoi-Warszawa", "Zaślepiona"), za scenografię odpowiada Ewa Skoczkowska ("Ki", "Kamienie na szaniec"). Charakteryzacja to dzieło Ewy Kowalewskiej ("Baby blues", "Płynące wieżowce"), zaś kostiumy - Agaty Culak ("Jesteś Bogiem", "Anna German").

"Moje córki krowy" wejdą do kin 15 stycznia. Światowa premiera filmu odbędzie się jednak wcześniej, w ramach tegorocznego Festiwalu Filmowego w Gdyni, gdzie w Konkursie Głównym imprezy "Moje córki krowy" powalczą o najważniejsze nagrody. FF w Gdyni potrwa od 14 do 19 września.