Straight Outta Compton *****

Don't forget about Dre.
Utalentowany, początkujący producent Dr. Dre, płodny poeta ulicy Ice Cube i dysponujący środkami finansowymi diler Eazy-E zakładają wraz z kolegami rapową formację N.W.A. Ich bezkompromisowe teksty na świetnych podkładach natychmiast podbijają serca młodych Afroamerykanów, ale sława i związane z nią zagrożenia - z kłótniami o pieniądze na czele - szybko poróżniają dawnych ziomali.

Tak było trzy dekady temu. "Straight Outta Compton" to fabularna biografia członków arcyważnej dla gangsta rapu formacji. W tej gałęzi gatunku nigdy bardzo głęboko nie siedziałem, a teksty N.W.A uważam za zbyt kontrowersyjne przy naprawdę wątpliwej wartości artystycznej, ale - niech mnie - gdy filmowy 2Pac nawinął "Hail Mary", uśmiechnąłem się od ucha do ucha.

Fani pokochają film F. Gary'ego Graya (reżysera teledysków Ice'a Cube'a i napisanej przez niego komedii, "Piątku"), ale "Straight Outta Compton" spodoba się nawet przeciwnikom hip-hopu. To, po prostu, kawał znakomicie zrobionego kina. Mimo że skupia się na sferze muzyczno-biznesowej, to np. przewijający się w tle wątek policyjnego nadużywania siły i prześladowań czarnoskórych z łatwością wybrzmiewa jeszcze mocniej, niż choćby w "Selmie".

Obraz dużo zawdzięcza fenomenalnemu aktorstwu. Obsadę wybrano nie tylko ze względu na fizyczne podobieństwo - aktorzy przed mikrofonem brzmią niemal jak ich pierwowzory. Może nic w tym dziwnego, skoro w Ice'a Cube'a wciela się... jego syn, O'Shea Jackson Jr. W drugoplanowej roli Suge'a Knighta błyszczy R. Marcos Taylor, awansujący właśnie z kaskadera na aktora. Wreszcie godną rolę otrzymał znakomity Paul Giamatti, grający pierwszego menedżera zespołu.

"Compton" cierpi na odwieczną chorobę biografii - Dr. Dre i Ice Cube są najważniejszymi producentami filmu, a skoro wyłożyli kasę, nietrudno zrozumieć, dlaczego w efekcie wydają się największymi muzycznymi geniuszami i najbardziej pozytywnymi postaciami tej historii. Filmowy Dre to w ogóle wcielenie wszelkich cnót, na widok którego samozwańczy "Yeezus", Kanye West, natychmiast powinien zrzec się ksywki. Wystarczy jednak pamiętać, by wziąć na jego wizerunek poprawkę i doczytać co nieco po seansie.

Ocena: 5/6



"Straight Outta Compton", biograficzny, muzyczny, USA 2015, 145 min., reż. F. Gary Gray, występują: O'Shea Jackson, Jr. Corey Hawkins, Jason Mitchell, Neil Brown Jr., Aldis Hodge, Marlon Yates Jr., R. Marcos Taylor, Carra Patterson

Więcej o: