Wizyta ***

Zabawa w ludzi.
Na Ziemię przybyli kosmici. I co dalej? To pytanie stawiały dziesiątki blockbusterów. Tyle że tym razem stało się to... "naprawdę". W tym fałszywym dokumencie twórca zbiera przedstawicieli bardzo poważnych rządowych i pozarządowych agencji naukowych, politycznych a nawet wojskowych, którzy muszą udawać, że kontakt z obcą cywilizacją naprawdę został nawiązany i symulować jego przebieg.

Jaki komunikat zostanie przekazany społeczeństwu? Jaka taktyka w rozmowach z kosmitami zostanie przyjęta? Kto będzie wyznaczony do ich prowadzenia? To niezwykle interesujące kwestie, które dokumentalista Michael Madsen (nie mylić z tak samo nazywającym się aktorem) w "Wizycie" rozwija. Każdy na pewno będzie miał też mnóstwo pytań, które w filmie Duńczyka poruszone jednak nie zostaną.

W najlepszych momentach (m.in. scena opracowywania oficjalnego komunikatu dla społeczeństwa) "Wizyta" jest naprawdę świetna. Jeszcze więcej mówi o ludziach, niż o obcych. W najsłabszych momentach film przypomina jednak jedno z wielu fabularnych, niskobudżetowych science fiction. Madsen się czasem zagalopowuje. Wtedy oglądamy dorosłych ludzi, niczym malutkie dzieci bawiących się w grę "kowboje kontra obcy". Nie o to miało tutaj chodzić.

Ocena: 3/6



"Wizyta", dokumentalny, Finlandia, Dania 2014, 85 min., reż. Michael Madsen