Panie Dulskie ****

Babcia też ma iść do kina!
Melania Dulska (Maja Ostaszewska w peruce z planu "Body/Ciało") przyjeżdża po latach w rodzinne strony, by wydrzeć matce (Katarzyna Figura) mroczną, rodzinną tajemnicę. Melania kręci film, a dzisiaj w modzie są przecież filmy o dewiacjach, praniu brudów i tym podobnych dziwach. Właśnie tak rozpoczyna się, opowiadana w trzech planach czasowych, bardzo udana adaptacja tragifarsy Gabrieli Zapolskiej.

Pięć lat minęło od "Ślubów panieńskich" Filipa Bajona, co tylko kazało wzmocnić czujność przed seansem "Pań Dulskich". Reżyser i scenarzysta szybko i umiejętnie rozwiał jednak wątpliwości - jego najnowszy film jest bardzo zabawny, dobrze nakręcony, wypełniony celnymi, ciętymi uwagami na temat współczesnego kina i zdaje egzamin nawet jako intryga kryminalna.

Na dobry efekt końcowy wielki wpływ ma znakomita obsada. Nawet dziecięce aktorki, często bywające w polskim kinie problemem, robią świetne wrażenie. Prym wiedzie jednak szarżująca nestorka rodu Dulskich, w którą wciela się Krystyna Janda. "Panie Dulskie" to naprawdę udane, lekkie kino.

Ocena: 4/6



"Panie Dulskie", komedia obycz., Polska 2015, 90 min., reż. Filip Bajon, występują: Krystyna Janda, Katarzyna Figura, Maja Ostaszewska, Władysław Kowalski, Mateusz Kościukiewicz

Więcej o: