Danny Boyle ma świetny tytuł sequela "Trainspottingu". I chce nakręcić trzecią część "28 dni później"

Przed nami premiera filmu "Steve Jobs", a Boyle myśli już o dwóch kolejnych produkcjach. Zdjęcia do sequela "Trainspottingu" mają odbyć się w maju i czerwcu. I jest już kolejny pomysł - kontynuacja opowieści o zombi zapoczątkowana produkcją "28 dni później".
- Jest pewien rodzaj pomysłu na trzecią część ["28 dni później"] - powiedział Boyle w rozmowie z "Rolling Stone" przy okazji dłuższego wywiadu dotyczącego filmu "Steve Jobs", który będziemy mogli oglądać w kinach już 16 października.

- Alex [Garland, autor scenariusza] pracuje nad czymś bardzo interesującym. To w części militarna rzecz... to wszystko, co mogę powiedzieć. Ciekawi mnie, czy uda nam się ten pomysł wprowadzić w życie; przedsięwzięcie nie jest w najmniejszym stopniu na tak zaawansowanym etapie jak sequel "Trainspottingu". Ale ten pomysł może się zrealizować, tak. Mam taką nadzieję - podkreślił.

"Przyglądałem się Ashtonowi Kutcherowi" - żartuje Michael Fassbender o przygotowaniach się do roli Steve'a Jobsa >>

Ani Boyle ani Garland nie byli bezpośrednio zaangażowani w sequel produkcji "28 tygodniu później". Obaj byli jednak producentami wykonawczymi filmu. Plotki na temat trzeciej części serii pojawiły się w maju, kiedy Garland wypowiadał się na temat filmu "Ex Machina", jego reżyserskiego debiutu. Garland powiedział wtedy, że podczas rozmów dotyczących "Trainspottingu 2" wyłoniła się idea nakręcenia kontynuacji "28 dni później".

"Ex Machina" to jeden z najlepszych filmów science fiction ostatnich lat >>

Film nie będzie miał tytułu "Porno". Są dwa inne pomysły

W rozmowie z "Rolling Stone" Boyle zaznaczył także, że myśli już o tytule sequela "Trainspottingu", który będzie oparty na powieści Irvine'a Welsha. - Zdjęcia są zaplanowane na maj i czerwiec. Film nie będzie nazywał się "Porno" [jak tytuł książki Welsha] - powiedział Boyle. - Mamy jednak dobry tytuł. Staramy się nazwać film "T2", co nie jest proste. Ale taki tytuł byłby świetny! - dodał.

Reżyser podkreślił, że sequel powstanie w odpowiedzi na bardzo proste pytanie, które często słyszał po nakręceniu "Trainspottingu": Co stało się z czwórką bohaterów filmu? - To był szkic fabuły. Odkrycie, co działo się z bohaterami przez ostatnie 20 lat - mówił.



- Ludzie myśleli, że pierwszy film był o narkotykach, to nieprawda - podkreślał. - Był o przyjaźni. John Hodge [autor scenariusza] zaproponował bardzo specyficzny alternatywny tytuł, który jest związany z tą ideą. Nie mogę powiedzieć, jak brzmi, ale jeśli finalnie zdecydujemy się na niego, przypomnicie sobie moje słowa - dodaje Boyle.

W obsadzie "Trainspottingu" znaleźli się Ewan McGregor, Jonny Lee Miller, Robert Carlyle, Kevin McKidd, Ewen Bremner i Kelly Macdonald. Film miał swoją premierę w 1996 roku i od tamtego czasu zyskał status kultowego.