The Walk. Sięgając chmur ***

Spacer po linie.
W 1974 r. akrobata Philippe Petit przeszedł po linie rozciągniętej między dwoma budynkami World Trade Center. "The Walk" opowiada o tym, jak Francuz obudził w sobie miłość do balansowania nad przepaścią, wpadł na pomysł przejścia pomiędzy wtedy powstającymi - a dzisiaj już nieistniejącymi - wieżami WTC i przygotowywał się do "wielkiego skoku".

Dramat biograficzny Roberta Zemeckisa ("Forrest Gump", "Powrót do przyszłości") oparty jest na wspomnieniach Petita, więc nie dziwcie się, że protagonista "The Walk" jest człowiekiem tak sympatycznym. Wcielającemu się w głównego bohatera Josephowi Gordonowi-Levittowi ("Looper", "Incepcja") udaje się wybrnąć z ryzykownego pomysłu przybrania kulawego, francuskiego akcentu (i kolejnej w jego karierze oszpecającej charakteryzacji), ale pewnie nie wszyscy będą w stanie go słuchać. Na drugim planie świetnie sprawdza się Ben Kingsley w roli mentora Petita.

Największą siłą "The Walk" miały być niesamowite przeżycia wizualne. Faktycznie, trójwymiarowy spacer nad przepaścią w kinie IMAX (i w 3D) jest spektakularny, ale takie sceny składają się na niewielką część dwugodzinnego filmu. Dłużej oglądamy bohaterów, noszących po kryjomu sprzęt po korytarzach World Trade Center. Wtedy "The Walk" ogląda się jak najmniej emocjonującą wersję "Ocean's Eleven" w historii. Szkoda, ale czasy świetności Zemeckisa - lata 80. i 90. - mamy już chyba dawno za sobą.

Ocena: 3/6



"The Walk. Sięgając chmur", dramat, USA 2015, 100 min., reż. Robert Zemeckis, występują: Joseph Gordon-Levitt, Ben Kingsley, Charlotte Le Bon, James Badge Dale, Ben Schwartz, Steve Valentine