Zdzisław Beksiński ciągle inspiruje. Także twórców z Hollywood

W tym roku minęło 10 lat od śmierci Zdzisława Beksińskiego, ale jeden z najsłynniejszych polskich malarzy, rzeźbiarzy i fotografików ciągle interesuje i pobudza do tworzenia innych artystów. Także ze świata filmu. W Polsce powstaje film "Ostatnia Rodzina", opowiadający historię jego relacji z synem, a w Hollywood Breck Eisner inspirował się pracami Beksińskiego, tworząc mroczny świat w filmie "Łowca czarownic".
"Łowca czarownic" to film fantasy, w którym Vin Diesel ("Szybcy i wściekli") wciela się w tytułową postać. Jego Kaulder, jak zapowiada dystrybutor, stoczy największą walkę o dobro ludzkości z Królową Czarownic. Zarówno kostiumy, charakteryzacja, jak i wygląd przestrzeni zamieszkiwanej przed Królową Czarownic zostały zainspirowane twórczością Beksińskiego, który w swoich pracach często wykorzystywał biomorficzne kształty, jego styl określany jest jako dystopijny surrealizm.

Królowa Czarownic jak z obrazu Beksińskiego

Zdjęcia do "Łowcy czarownic" trwały ponad rok. Większość scen kręconych była w Pittsburgu, który w dużej mierze udawał Nowy Jork. Za wykreowanie świata czarownic odpowiedzialna była Julie Berghoff, scenografka która na swoim koncie ma już takie hity jak "Piła", "Martwa cisza" czy "Apocalypto".

Berghoff tworzyła świat na podstawie szczegółowych storyboardów stworzonych przez Brecka Eisnera, reżysera filmu.

- Beksiński był niezwykle mrocznym i szalonym artystą, tworzył absolutnie piękne i uderzające dzieła. Bardzo nowoczesne, a nawet wyprzedzające swoją epokę - mówi Berghoff.

Za charakteryzację odpowiedzialny był Justin Raleigh. Z Jake'a Gyllenhaala zrobił żołnierza twardziela w filmie "Jarhead - Żołnierz piechoty morskiej, Alexander Skarsgard stał się dzięki niemu prawdziwym wampirem w "Czystej krwi", a Ewan McGregor przemieniał się w "Dużej rybie". - Breck pokazał mi surrealistyczne i urzekające mroczne obrazy Beksińskiego. Zainspirowały mnie do stworzenia unikalnego wyglądu Królowej oraz jej świata - tłumaczy Raleigh.

Łowca czarownic z "udziałem" Beksińskiego w kinach już 23 października.



Ostatnia Rodzina

Beksiński będzie także jednym z głównych bohaterów filmu "Ostatnia Rodzina" Jana P. Matuszyńskiego, który właśnie powstaje. W roli artysty występuje Andrzej Seweryn. Obraz ma opowiadać o 28 latach z życia artysty Beksińskiego i jego żony Zofii spędzonych w Warszawie oraz jego relacjach z synem, dziennikarzem muzycznym Tomaszem (Dawid Ogrodnik).

- Dla mnie Beksińscy są takim pewnym światem i odwołując się do malarstwa Zdzisława opowiadam o pewnej apokalipsie rodziny. To brzmi dość mrocznie, chociaż tak nie jest ponieważ Zdzisław, jego żona Zosia i Tomek byli pogodnymi ludźmi. Gatunkowo można nawet ten film określić jako tragikomedię - podkreślił autor scenariusza filmu Robert Bolesto podczas konferencji prasowej zapowiadającej początek zdjęć

Zdzisław Beksiński początkowo zajmował się fotografią artystyczną i rysunkiem, później także malarstwem i rzeźbą. Urodził się w 1929 roku w Sanoku i niedługo po skończeniu architektury na Politechnice Krakowskiej wrócił do tego miasta, gdzie od 1959 do 1967 roku pracował jako plastyk w tamtejszej fabryce autobusów. W 1977 przeprowadził się do Warszawy. 21 lutego 2005 roku został zamordowany w swoim mieszkaniu na Mokotowie. Tomasz Beksiński, urodzony w 1958 roku, to dla wielu kultowy dziennikarz muzyczny i tłumacz. Prowadził audycje m.in. w programach II i III Polskiego Radia. Tłumaczył także listy dialogowe do filmów m.in. o Jamesie Bondzie oraz prawie całą twórczość filmową i telewizyjną grupy Monty Pythona. W 1999 roku popełnił samobójstwo.